Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

aniaania

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez aniaania

  1. aniaania

    DZIECKO TAK

    Listka - po Twojej wiadomosci od razu jakoś tutaj zajrzalam:) może też inne dziewczyny się odezwą! pozdrawiam!
  2. aniaania

    LUTY 2011

    ciuciu - gratuluję odpieluszkowania i zadroszczę!!!!oby u nas też tak ładnie poszło!
  3. aniaania

    LUTY 2011

    hej:) dawno mnie nie było, ale praca, dom, dzieci, jakoś 24h na dobę to mało........ co u mojej Julci - wciąż chodzi w pieluszce, ale to troszke moja wina, a własciwie braku czasu i jak tylko będę z Nią kilka dni w domu, to się za to zabiorę....Lubiliczyć, ale często zmienia kolejność, a z klorami - hmm, ciekawe co piszecie, bo akuta ostatnio się zastanawialiśmy z mężem czy Ona nie ma jakiegoś problemu, bo kompletnie kolorów nie rozróżnia...a wiem, ze ojciec mojego męża ma z tym problem, więc może coś przeszło w genach? Poza tym charakterna i pyskata, robrajająca momentami, nie lubi się przytulać - nad czym strasznie ubolewam...i rośnie nie wiem kiedy!!!!!!!a zęby? na razie chyba ok, choć nie zawsze daje sobie ładnie wyczyścić, a sama gryzie szczotkę, bawi się itp. i jeszcze słowo do naszych ciężarnych - przede wszytskim NIE MARTWCIE SIĘ! musi być dobrze!!! i piszcie do nas!
  4. aniaania

    LUTY 2011

    ciuciumama - data do badania super:) i odpoczywaj ile wlezie, leniuchuj i ciesz się ciążą! Yulla - u nas jest jupa:) bo Julka wiele słów zaczyna od j:) jabcia, kiedyś był jadzia, teraz jest już wyraźne dziadek:) poza tym moja dwulatka też już taka duża, nie chce mi się w to wierzyć...ciągle widzę Ją taką małą jak leży w rożku....czas za szybko ucieka! i troszkę zazdroszę Wam ciężarówkom...
  5. aniaania

    LUTY 2011

    hej:) u nas cały zeszły tydzień trwała walka z wstrętnym wirusem, do dziś mamy kaszel...niech ta zima się skończy!!!!! czy już zaczęły się urodzinowe imprezki?????nie chce się wierzyć, że to już dwa lata mijają od urodzenia naszych dzieci.... pozdrawiam!
  6. aniaania

    LUTY 2011

    Sansei - ja się za dużo nie będę wypowiadać, bo Julia smoka właściwie nie używała, a Michałowi jak zabrałam w wieku ok 2 lat, to po prostu o nim zapomniał - robiłam to stopniowo, najpierw nie dawałam w ogóle w ciągu dnia, a potem po prostu kiedyś nie dałam wieczorem i tak już zostało, poszło gładko, czego wszystkim rodzicom życzę, bo pamiętam, że z moją siostrą były straszne cyrki, smoka uwielbiała i właśnie ok 3 roku życia Jej go odebrano;) słyszałam o takiej metodzie obcinania smoczka, tzn żeby ta gumka była coraz krótsza, aż nie ma jej wcale i smoka trzeba wyrzucić - oczywiscie musi zrobić to samo dziecko, wysyłanie w kopercie i przysłanie w zamian np maskotki też jest dobrym pomysłem. Ale ja ogólnie jestem zdania, że każde dziecko jest inne i w różnym czasie może się ze smokiem rozstać. ale mnie dziś głowa boli!!!!!!!!
  7. aniaania

    LUTY 2011

    hej:) u nas też gadanie pełną parą, dziś usłyszałam "jocham Cię mama" - możecie sobie tylko wybrazić jak zrobiło mi się fajnie:) i ogólnie jedzie końcówkami albo zaczyna wszystko od "j" jabcia jest hitem:) mini mini Julia uwielbia, zresztą tak samo jak Jej brat, ale akurat uważam, że na tym kanale są wyjatkowo fajne bajki, więc codziennie pozwalam Im coś obejrzeć. poza tym Julia zakochana jest w Michale, naśladuje Go we wszystkim i wszystko chce z Nim robić. z pampersami wciąż jestesmy zaprzyjaźnieni i naprawdę muszę się za to zabrać. pozdrowienia!
  8. aniaania

    LUTY 2011

    Najlepszego na Nowy Rok dziewczyny!!!!!! U nas wszystko ok, Michał wrócił do przedszkola - po miesiacu przerwy i mam nadzieję, że nie przyniesie do domu kolejnej zarazy;) Sylwester minął nam bez dzieci, wyjechaliśmy na kilka dni, a dzieci zostały z dziadkami, wybawiliśmy się, ale oczywiście tęskniłam:) Julia coraz bardziej rezolutna i gadatliwa, próbuje wszystko powtarzać albo nadaje po swojemu. A jaka uparta!!!!!!!! ma charakterek:) pozdrowienia!
  9. aniaania

    LUTY 2011

    Hej:) Yulla - gratulacje i brawa dla Felka, mądry chłopczyk!!my jesteśmy daleko w tyle...w nowym roku muszę się za to zabrać, miejmy nadzieję, że będzie starsza, to szybciej załapie, bo na razie próby nic nie dały. Ogólnie On aniby roumie, ale robi na przekór, a ostatnio to nawet nie mam czasu porządnie się tym zająć i odpuściłam. Tak naprawdę musiałabym być w domu ciągiem kilka dni i tego przypilnować. U nas w sumie nic nowego, pracujemy, chorujemy, takie tam.... Jula mówi coraz więcej, próbuje łączyć słowa, jestem w szoku, ze tak dobrze Jej idzie, a i troskze szkoda mi tego uciekającego dzieciństwa, dzieci rosną nie wiadomo kiedy... pozdrowienia!
  10. aniaania

    LUTY 2011

    hej:) no wreszcie się coś ruszyło, bo już normalnie nadzieję traciłam!!!!! zaglądałam, ale przecież sama ze sobą pisac nie będę...... u nas troszke zmian - zaczęłam pracować, Julia jest z babcią i okazuje się, że jak na razie to super układ. Poza tym broi na całego, gada po swojemu, czasem nadaje tak, ze padamy ze śmiechu. Wciąż jednak najwięcej w swoim języku. Pojedyncze słowa po polsku;) znowu ma jakiś etap budzenia się w nocy - oko 3-ciej i awanturowania, takim tonem krzyczy mama i mniam, że mam ochotę wystawić Ją na balkon......no i uginam się i daję trochę mleka....sama się ptem karcę, bo wiem, że źle robię, ale wolę to i żeby szybko usnęła, niż hałas po 2-3 godziny - tak było, kiedy nie chciałam ulec. Liczę, że w końcu z tego wyrośnie i żaluję czasem, ze Julia nie używała smoczka, wtedy myślę, że byłoby łatwiej. On apo prostu uspokaja się przy smoczku od butelki. A w ciągu dnia butelki właściwie wcale nie używamy. Pielucha u nas wciąż na pupie i raczej w najbliżsyzm czasie nic się nie zmieni, babci raczej uczyć nie będzie, więc będę musiała się za to zabrać jak będę z NIą w domu kilka dni, ale to pewnie około 2 roku życia. To chyba tyle u nas, pozdrawiam podczytujące koleżanki!! Kasiula - sytauacja z babcią faktycznie nieciekawa, przykro mi. Ciuciumama - dobrze, że chociaż z Wiktorkiem zdążyliście przed tą operacją;) Dziewczynka - a Tobie to normalnie bura się należy, ale masz wybaczone, bo napisałaś;)
  11. aniaania

    LUTY 2011

    Yulla - to super "urlop" się szykuje:) Michał leciał z nami samolotem, gdy był w podobnym wieku jak teraz nasze dzieci i całą podróż przespał. Jedyne czego się bał to samo wejście do samolotu. Butki na zimę już kupione, Jula ma stopę 14 cm, więc żeby był zapas dobrego 1 cm to zakupiliśmy 25!!Na szczęście jest dosyć wysoka, więc nie wygląda to tak komicznie. Z drugiej str ja też mam duże stopy, mąż tak samo, więc chyba tak po prostu musi być. Dziwi mnie jedynie, że tak szybko Jej ta stopa rośnie, Bo Michał w Jej wieku miał mniejszy rozm.
  12. aniaania

    LUTY 2011

    hej:) wczoraj wybrałam się z Julią na zakupy, chciałam Jej kupić jakieś buty na jesień i była to całkowita porażka! Rozmairy przebrane, ceny wysokie, nic oprócz paputków do domu Jej nie kupiłam. Swoją drogą jaki rozmiar buta noszą Wasze pociechy? Jula 24!!! dziewczynka - może być tak łaskawie coś skrobnęła w wolnej chwili;) radosna - odezwij się! i reszta też!
  13. aniaania

    LUTY 2011

    Agnik - to faktycznie pechowo u Was! najważniejsze, że zachowałaś zimną krew z tą rączką. Oby szybko się wygoiło! Pozdrawiam!
  14. aniaania

    LUTY 2011

    dwa tygodnie mnie nie było, a tu nic się nie zmieniło, co z Wami laski???? zacznę więc, może coś się ruszy. witam się powakacyjnie:) urlop minął jak zawsze za szybko, pogoda tym razem troszkę płatała nam figle, bo niejednokrotnie zobaczylisy w Chorwacji deszcz i to taki jakby ktoś wiadrami lał wodę z nieba... poza tym dzieci zadowolone. rodzice też. Ni emogę ostatnio opędzić się od Julki, chce żeby Ją nosić, jak tylko idę do innego pokoju biegnie za mną, a jak chcę wyjśc z domu to jest istna histeria. Nie wiem czy to chwilowe czy teraz to tak już będzie??????
  15. aniaania

    LUTY 2011

    hej:) u nas szalony weekend zakończony. Jako świadek chyba się sprawdziłam. Wesele super się udało. Dobrze, że jednak nie zdecydowaliśmy się zabrać Julii, bo widziałam na drugi dzień na poprawinach jaki był z Nią sajgon...a tak ze spokojem mogłam być do dyspozycji panny młodej i bawić się wspaniale. A teraz już odliczamy dni do wakacji!!!!!!!nareszcie!!!!!!!!! Kasiula - to gratulacje!!! i życzę owocnych starań!!!!!!!!!!!!! Yulla, jeśli Felek dał radę te 700 km to mam nadzieję, ze Julia też jakoś wytzryma te dwa dni w samochodzie..........super, że wakacje się udały!
  16. aniaania

    LUTY 2011

    cześć! miejmy nadzieję, że to wakacje i upał tak na Was działają i jak się zrobi chłodniej to coś skrobniecie........ pozdrawiam!
  17. aniaania

    LUTY 2011

    hej:) Wiktorek obejrzany - chyba wszystkie dzieci uwielbiają wszelkie drewniane łyżki itp... super chłopczyk! Agnik - dobrze, że sprawa wyjasniona, oby szybko przeszło, zdrówka! w sprawie zasikanych (i nie tylko) dywanów - też zwinęliśmy na czas nauki. Ale dziś się poddałam i założyłam pieluchę, mam wrażenie, że tylko zniechęciłam Julię do nocnika, muszę troszkę zaczekać....bo Ona siada chętnie gdy Jej się nie chce - ja na tron, bawi się, chce być zabawiana, ale już wiem, ze jak się Jej chce to od razu chce zejść i zaczyna się histeria, tak naprawdę muszę Ja na siłę trzymać żeby zrobiła, a przecież nie o to chodzi. Nie chcę żeby miała jakąś traumę. Kasiula - czytaj, czytaj, ja może sobie wezmę na wakacje i przypomnę;)
  18. aniaania

    LUTY 2011

    hej:) agnik - podpisuję się pod tym co napisała sansei;) u nas ok. Mała tylko troszkę spuchła, ale nei jest źle, podejrzewam,że gdyby ktoś nei wiedział to by nie zauważył. Bo nie napisałam Wam wczoraj, że to było bardzo blisko oka i lekarka mówiła, że jak spuchnie to na ostry dyżur do okulisty trzeba iść. Ale na szczęście nic takiego się nie stało. poza tym u nas robi się upał, poszłabym sobei na basen albo nad wodę, ale z dwójką się nie odważę, pozostaje balkon i basenik - chociaż dzieci będą miały radość.
  19. aniaania

    LUTY 2011

    kurcze, Małą użądliła osa - napisze Wam od razu co robić, bo dzwoniłam do lekarki żeby się skonsultować (mam nadzieję ze żadnej się to nie przyda). Lekarka kazała podac 10 kropli zyrtecu (to maks dawka dzienna) od razu i jeśli zacznie puchnąć to wieczorem mogę podac jeszcze 5. Poza tym 3x5ml wapna i robić zimne okłady, nie wychodzić na słońce i obserwować. Jula śpi, a ja jestem zła, że Jej nie uchroniłam....Michał mnie zagadywał, patrzyłam na Niego i nie zauważyłam, że Małą atakuje....bo os u nas jest jakiś wysyp.... ale się zdenerwowałam.........
  20. aniaania

    LUTY 2011

    hello:) Dziewczynka - spokojnej podróży i udanego wypoczynku!!! nie zapomnij o nas!!! Agnik - to faktycznie miałaś akcję;) ale jak dziecko cierpi przy ząbkowaniu nie warto męczyć siebie i otoczenia, trzeba dać coś przeciwbólowego - tak powiedział mi pediatra. Kasiula - wyślij mi maila na gg;) u mnie teraz nocnik jest na NIE!!! Mała chyba się zraziła, bo jak ma usiąśc to wrzask jest nieziemski - i to własnie wtedy kiedy Jej się chce, czyli np po spaniu. Robi taką aferę jakby ktoś Ją ze skóry obdzierał. Poza tym chodzi niby w majtkach i pięknie sika na podłogę. Owszem czasem woła siusiu, leci do nocnika, siada, ale wtedy oczywiście nei robi....i co tu robić???????? chyba drugi ocnik przyniosę z piwnicy - mam nowy, którego syn nie lubił. Może jak Michał z Nią będzie siadał to załapie?????Bo Ona wpatrzona jest w Niego jak w obraz, naśladuje we wszystkim, taka zakochana siostra;)
  21. aniaania

    LUTY 2011

    hej:) agnik - dawno Cię nie było, ale najaważniejsze, że nas odnalazłaś;) ja język dwulatka cześciowo testowałam, gdy mój syn był w tym wieku - średnio się to sprawdziło. Jednak gdyby któraś była zainteresowana to mam w wersji elektronicznej i mogę podesłać. Ciuciumama - jak tam? radosna - odezwij się czasem! reszta podczytujących to samo;)
  22. aniaania

    LUTY 2011

    hej:) sukcesów u nas brak, w dodatku w weekend nauka zaprzestana - nie było mnie część weekendu w domu,a tatuś jakoś nie miał cierpliwości...no nic, jutro próbujemy dalej. a ja byłam na wieczorze panieńskim:) i było szaleństwo!!!!!!! a teraz jestem niewyspana.........ale warto było:) temat jedzenia - myślę, że każda mama daje swojemu dziecko to co uważa za stosowne i przy tym pozostańmy. I ciekawe jest to, że jak zwykle ktoś nie ma odwagi wystąpić pod czarnym nickiem...
  23. aniaania

    LUTY 2011

    Dziewczynka - bo przecież sama ze sobą nie będę pisać......... u nas od 3 dni trwa nauka robienia siusiu na nocnik - tzn Julia chodzi w majtkach - przynajmniej w domu i efekt jest taki, że mam baaardzo czystą podłogę. Daję sobie 2 tygodnie, jeśli się uda super, jesli nie to będę próbowac jak Julia będzie starsza. Tylko czy wytzrymam te 2 tyg to nie wiem.......na razie Jula sika na oślep, owszem woła siusiu czasem ale zupełnie nie wtedy kiedy robi;)
  24. aniaania

    LUTY 2011

    hej:) kurcze ciuciumama jakoś czułam, że jak nie piszesz to coś się dzieje. Trzymam kciuki kochana żeby wszystko było dobrze. Najgorsze teraz to czekanie.
  25. aniaania

    LUTY 2011

    i po weekendzie...a tu nadal nic............. żyjecie?
×