Witam,mam problem jak kazda kobieta roztalam sie z chlopakiem w lutym a jest juz sierpien,powodem byla blachostka czyli nie bylam gotowa aby uprawiac z nim sex a caly czas nalegal na to. Bylam z nim 3miesiace ale znalismy sie i gadalismy przez 4lata dzien w dzien,zawsze sobie wyobrazalam ten pierwszy raz z nim lecz jak przyszedl ten moment cos mnie powstrzymalo nie moglam tego zrobic,rozmawialam z nimvo tym,ze nie jestem gotowa a on ze trzrba czasu,tylko co dwa dni wracal do tego tematu,az zrobilo sie nie smacznie i z nim zerwalam bo nie moglam caly czas o tym mowic. Teraz jest nie wiem czy nie na zlosc z taka dziewczyna co sie nie nawidzimy zawsze mamy problem do siebie,staram sie podchodzic do tego z dystansem ale nie potrafie nadal bardzo mocno go kocham,pisalam mu ze che porozmawiac to on ze mam odpuscic. Napisal tak bo juz nie raz mu dawalam w dupe nie chcialam z nim byc a on caly czas czekal,wiec sadze ze juz nie powinnam do niego pisac ani nic,tylko ze nie potrafie za bardzo sie przywiazalam do niego tak bardzo bym chciala z nim byc,co mam zrobic,