Pisze bo od jakiegoś czasu zaczęłam przeglądać fora w poszukiwaniu jakiś wskazówek, pomocy.
Zaczęło się to 4 lata temu, po długim pobycie w szpitalu...
do dziś walczę z grzybicą pochwy! Koszmar. Byłam już u wielu specjalistów, wydałam fortunę na leki, maści, kremy, wizyty i badania. Uczucie bezradności jest okrutne.. Czy jest tutaj jakaś kobieta która przez tak długi okres nie może wyleczyć się z tego paskudztwa ?