Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

2kawy

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez 2kawy

  1. na plamienie to nie wygląda - ilość standardowa. No proszę - mój mąż też nerwus :) Nawet mieliśmy poważny kryzys po urodzeniu 1 dziecka (który nota bene trwał ze 2 lata :) ), że oboje już mieliśmy dość - nowe oczekiwania i priorytety się wtedy pojawiają i trzeba wszytko od nowa poukładać. Ale teraz raczej spokojnie u nas.
  2. Tak dostałam @ 4 dni wcześniej. Testy owulacyjne pokazały normalnie jak przy cyklu 30-dniowym - czyli owulację w 15dc. Więc coś się u mnie pokiełbasiło :). I tak myślę - co by tu zrobić w kolejnym cyklu, żeby sobie dać na luz?! Nie chcę tak się czuć i zamęczać. Może odetnę sobie głowę :). I się denerwuję, że się denerwuję itd :). Ale widzę, że innym "wariatkom" :) udaje się zajść mimo tego całego stresu. Więc mam nadzieję, że i mi się w końcu uda. Teraz się będę szykowała na prezent od Mikołaja :). Co do badań genetycznych - ja nie robiłam - oprócz tego standardowego usg co się mierzy kość nosową itd. Żaden lekarz nie zarzucił tego tematu, więc z automatu nie zasiał niepewności w 1 ciąży, więc nawet tego nie rozważałam. Ale za to zamroziłam krew pępowinową. Też się nad tym długo zastanawiałam, ale spytałam znajomego lekarza co o tym sądzi. I powiedział wtedy tak: "medycyna idzie bardzo szybko do przodu. Więc jeśli cię stać to zamrażaj - kto wie co wymyślą w przyszłości a już sporo z tej krwi da się zrobić - więc lepiej mieć niż nie mieć" :)
  3. o rany! właśnie byłam w łazience i niestety plama - więc zaczyna się @. Dobrze czułam - tylko dlaczego tak wcześnie?! Stres rujnuje cykl. Ale w sumie to już mi ulżyło i mogę czekać na kolejną owulację :)
  4. To jeszcze napiszę, że aktualnie czuję się jak chwilkę przed @, trochę mam mdłości po posiłkach i czuję się jakbym miała stan podgorączkowy. Piersi bez zmian. Naczytałam się już dużo wypowiedzi forumowych i z jednej strony wydaje mi się, że w tym cyklu to nic z tego, że już test powinien był dziś rano coś pokazać - bo to jakieś 9/10 dni po owulacji. A z drugiej strony jest tak dużo wpisów o + na teście dopiero po terminie @.... Skoro tak się męczę to mogłabym iść na betę - ale szkoda mi kasy na moje wymyślone objawy jak za kilka dni się wszystko samo wyjaśni. A poza tym mnie beta jakoś bardziej stresuje niż testowanie :). Więc czekam... obym się nie doczekała @
  5. Przepraszam za podwójną wypowiedź. Myślałam, że się nie wklei bez zalogowania i napisałam drugi raz :) Jestem forumowym nowicjuszem :)
  6. Cześć Dziewczyny. Piszę, bo jak się z kimś nie podzielę to zaraz wybuchnę! Mam 30 lat i 3-latka poczętego w pierwszym cyklu. Teraz 2 cykl starań o kolejne dziecko. I już świruję po prostu! Nie wiem skąd u mnie nagle takie ciśnienie na dziecko! 1 cykl - ciąża urojona :). Teraz jestem w 26 dc/30. Już 3 testy ( wiem wiem - nie musicie pisać, że walnięta jestem :) ) - negatywne. Oczywiście mam pakiecik objawów. Wiem, że już w tym cyklu szanse marne (w poprzedniej ciąży test był + jeszcze przed @ ), ale nadzieja nie umiera nigdy - tzn nie umiera do @!:). Planowo @ za 4 dni ale czuję, jakby miała przyjść za chwilkę. Może ze stresu się przyśpieszy... O - napisałam i już mi trochę lepiej wewnętrznie :) Trzymam za Was kciuki! Trzymajcie i za mnie :)
×