inaccessible89
Zarejestrowani-
Zawartość
4696 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez inaccessible89
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 7
-
Rebecca, Blondyn, kiedy to było...? :D Doszedłem do wniosku, że on się chyba dowartościowuje znajomością ze mną i urwałem tę relację. Nadal jestem sam i już się do tego przyzwyczaiłem. W międzyczasie poznałem kilku ciekawych facetów, ale nie do związku. Pozdrowienia! Szczęśliwego Nowego Roku!
-
Tak. Mogę sobie to wyobrazić. Rozumiem działanie w afekcie, ale teraz powinniście już wiedzieć, że tak na dobrą sprawę do niczego to nie prowadzi.
-
Myślę, że nic, co ktoś powie, nie usprawiedliwia rękoczynów.
-
Dlaczego go uderzyłeś? W ten sposób nie załatwia się problemów. Postąpił nie fair, ale... nic Ci chyba nie obiecywał. Ona tak.
-
Wychodzi na to, że chyba mam hobby takie same, jak Ty, Beznadziejo :P
-
Nic. Po prostu nic. Blondyn za inteligentny jest, żeby się nie domyślić, a jego stosunek do mnie jest dość chłodny i pozwala wnioskować, że szanowny pan na zacieśnianie znajomości chęci nie ma, co najwyżej się całą tą sytuacją dowartościowuje. A więc z końcem miesiąca zamierzam się pożegnać, bo masochistą jednak nie jestem...
-
Nie martw się, Rebecca, nie tylko Ty jedna masz pecha na gruncie uczuciowym.
-
Obydwa podszywy, Alex nie używa polskich znaków i ma specyficzny styl.
-
Jakoś żadnego "klina" na widoku.
-
Ja się gubię, która jest która, jak z "gościa" piszą... U mnie n i c, a nawet gorzej. Blondyn chyba się zorientował (w sumie sporo mu to czasu zajęło), że coś do niego czuję. Wnioskuję, że olśniło go nagle, bo niczego nie zmieniałem w swoim zachowaniu. W każdym razie od paru dni nie jest dobrze: gada ze mną jakoś tak sztywno i na siłę, pilnuje się, żeby za blisko nie usiąść... czuję się jak trędowaty.
-
A ja podczepiam się pod pytanie z ciekawości, czy chcesz zrezygnować z obecnego związku.
-
Nadzieja, a co z tym Twoim facetem...?
-
Nie raczkuję :)
-
Czuję, że jutro będą procenty. Ale mam ochotę na...
-
Poproszę limonkę. Dziękuję.
-
No to jakie piwo polecacie?
-
Problem leży w tym, że jak dajecie drugiej stronie odczuć (nie wprost, ale dosadnie), że nam się podoba (ale zawsze istnieje margines bezpieczeństwa - można zrzucić odpowiedzialność na okoliczności, na złe zrozumienie między stronami), to jeśli druga strona nie mówi nie (być może jej tak wygodniej), mamy nadzieję, że ona jest taka nieśmiała i potrzeba jej więcej czasu by się przyznać przed samym sobą do uczucia do osoby tej samej płci. ... no dobra, o sobie mówiłem ;) :P
-
Tak. Tylko wiesz, apetyt rośnie w miarę jedzenia...
-
Miałem na myśli jednorazowy sex.
-
Pozytywny finał w moim wypadku to: 1. Akceptacja mojej osoby przez obiekt moich uczuć (i tak faktycznie jest) 2. Sex 3. Związek. Z tym, że punkt 2 miałby raczej dość krótkoterminowe pozytywne działanie.
-
Tak, ja, ale zupełnie nie wiem, co powiedzieć.
-
I nie żałuję.
-
To nie była wtopa, nawet po alkoholu nigdy nie zrobiłem niczego, czego bym nie chciał na trzeźwo.
-
Dlaczego miałbym go unikać?
-
Rebecca12666 wczoraj - Nic, udawał, że nic się nie zdarzyło.
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 7
