Partner namówił mnie na pożyczkę i teraz są ciągłe awantury z tego tytułu. Ja nie chciałam tego długu. Zupełnie nie wiem jak mam mu wyjaśnić, że to ON chciał i się zobowiązywał oszczędzać. I jeszcze ciągle słyszę, że JA powinnam oszczędzać, nie iść do fryzjera, o wycieczce nawet nie ma mowy. Ktoś doradzi?