Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

KaroSu

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral
  1. Witajcie kochane :) jestem tutaj całkiem nowa hmmm i powiem Wam, że szczerze mówiąc jestem "zahartowaną staraczką". Mężatką jestem od prawie 3 lat...hmmm przed slubem było tak, że uwazaliśmy , bo obiecałam sobie ze chce wszystko po kolei ślub, zaraz potem dziecko...lecz gdybym wiedziała ,że to niestety nie jest takie łatwe jakby się wydawało to nie zwlekałabym z tym. Leczę się, okazało się ze mam policystyczne jajniki, od zawsze miałam nieregularne cykle do tego niedoczynność tarczycy, te wszystkie nowiny na jeden raz po prostu mnie dobiły....nie miałam ochoty na nic, mąż pracuje za granicą i więcej go nie ma jak jest...rok temu zmieniłam lekarza ginekologa gdyz jak sie okazało poprzednik nie leczył mnie na to co trzeba a wręcz cały czas co tydzień powtarzał "wszystko jest ok" a nie było...zmieniłam lekarza, zmieniam się ja bo niecały rok temu zaczełam dietę i jest mnie mniej o 20kg z czego jestem dumna:) Dzięki tej diecie poprawiło mi się zdrowie, lekarz mnie chwali i mówi ze stawia mnie innym pacjentka za wzór...mimo tych pozytywnych słów i spraw nie czuje się szczęsliwą i nie czuje się pełnowartościowa kobietą...bardzo pragniemy z mężem dziecka a tu ciagle nic ostatnio nawet zaczęłam miec nadzieję ze moze teraz się uda 6 maja miałam miesiączkę 16 maja kochałam się z męzem a owulację mialam 20 czy hmm myslicie ze mogło sie wtedy udac czy to mało prawdopodobne ...czytałam różne opinie lekarzy i nie tylko i kazdy mówi co innego
×