Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Monika1179

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral
  1. Dokładnie. Każdy przechodzi zabieg inaczej. Jedni budzą się na sali operacyjnej jeszcze z rurką w gardle (jak ja), inni już na sali szpitalnej. Jednych po zabiegu strasznie boli a innych nie. Ja np sama się dziwiłam, że nie bolało a naczytałam się, że boli strasznie. Tak więc nie ma co patrzeć na to przez pryzmat innych bo za każdym razem jest inaczej. Po prostu trzeba iść i to zrobić a po wszystkim będzie tylko zadowolenie że jest już po wszystkim i na pewno nie będzie tak źle jak się zakłada. Wiem to po sobie :)
  2. Jestem tutaj nowa. Mam 24 lata i od roku regularnie staramy się z mężem o dziecko ale jak na razie bezskutecznie. Wcześniej również próbowaliśmy ok 2 lat ale bez żadnego leczenia. W ciągu tego roku miałam robione badanie HSG (jajowody drożne), nie rosną mi pęcherzyki więc miałam 4 cykle z Clostilbegytem ale organizm na niego nie reagował. Lekarz zlecił laparoskopię ponieważ podejrzewał PCOS. Podczas laparoskopii miałam robioną kauteryzację jajników, ponowne HSG. Potwierdziło się PCOS oraz są początki endometriozy. Miałam wielką nadzieję, że po kauteryzacji pęcherzyki zaczną rosnąć i owulacja powróci ale jednak nie :( od nowego cyklu znów Clo. Powoli tracę nadzieję, że coś z tego wyjdzie :( jestem załamana po prostu...
  3. Monika1179

    Niepłodność Elbląg

    Witam :) leczę się na niepłodność, jestem z okolic Elbląga. Fajnie byłoby popisać z kimś właśnie z tych okolic, kto również na to się leczy, wymienić opinie np o lekarzach do których chodzicie itp. Jak radzicie sobie z tą przypadłością. Zapraszam do dyskusji zainteresowanych ;)
  4. Miałam torbiel na jajowodzie ale dopiero podczas laparoskopii wyszło że w ogóle go mam bo na usg tego nie było widać. Bólów nie miałam i nie wiedziałam, że mam endometriozę dopiero podczas laparoskopii została ona wykryta. Laparoskopię miałam ze względu na brak owulacji, nie działała na mnie stymulacja clostylbegytem i lekarz podejrzewał PCOS. Dzięki laparoskopii dowiedziałam się o wielu problemach o których bym nie wiedziała pewnie do dzisiaj.
  5. A ja polecam dr Filipkowskiego. Leczę się u niego na niepłodność. Wszystko dokładnie tłumaczy, jest miły i sympatyczny. Za wizytę nie bierze wcale więcej niż inni lekarze w Elblągu. Przeprowadzał u mnie laparoskopię. Szybka diagnoza i leczenie. Wizyty mam raz w miesiącu czyli moim zdaniem nie umawia na niepotrzebnie na dodatkowe wizyty. Polecam
  6. Dziewczyny moim zdaniem lepiej przejść tą laparoskopię i wiedzieć co dolega i zacząć leczenie wczesniej niż żeby z biegiem czasu choroba miała się powiększać. U mnie dzięki laparoskopii wykryto wczesne początki endometriozy i cieszę się z tego bo będę mogła mieć to pod kontrolą a nie leczona endometrioza może z czasem narobić wiele nieodwracalnych zmian w organizmie :( zobaczycie, że wszystko pójdzie dobrze i nie będzie tak źle i strasznie wiem co mówię bo sama to przeszłam 2 tyg temu. Nie zastanawiajcie się tylko poddajcie się tej operacji ;)
  7. Wiesz co będziesz się bała do końca to naturalne. Ale ja na Twoim miejscu bym poszła na tą laparoskopię bo jeśli tego nie zrobisz to nie dowiesz się co Ci dolega i nie pozbędziesz się problemu. A na pewno z czasem nie będzie Ci lepiej tylko ewentualnie gorzej. Postaraj się znaleźć w sobie troszkę odwagi i siły dla własnego zdrowia :) . No a ból, no cóż dowiesz się czy było strasznie jak już będzie po ale nawet gdyby Cię bolało to dostaniesz coś przeciwbólowego i nie będziesz tego bólu czuła. A jak już będzie po wszystkim to gwarantuję Ci, że będziesz z siebie dumna że to zrobiłaś :) i dowiesz się co Ci w końcu dolega i będziesz mogła to wyleczyć ;)
  8. Ja leczę się na niepłodność, wszystkie środki zawiodły no i lekarz zlecił laparoskopię tym bardziej, że podejrzewał PCOS. Podczas laparoskopii miałam wycięty torbiel na jajowodzie, elektrokauteryzację jajników (robili nacięcia na jajnikach) oraz zrobili dodatkowo HSG czyli drożność jajowodów. Potwierdziło się PCOS no i są początki endometriozy niestety. Ale cieszę się że to zrobiłam bo wiem na czym stoję i bardzo to pomoże w dalszym leczeniu. Powiedz sobie, że musisz to zrobić dla własnego zdrowia. Moje pocieszenia wiem że Ci i tak za dużo nie dadzą bo jesteś dopiero przed tym ja też tak miałam. Ale będzie lepiej niż się spodziewasz ;)
  9. Rozumiem Cię ja przed laparoskopią też się strasznie bałam i żadne pocieszenia na mnie nie działały bo ogólnie jestem straszną panikarą. Przeczytałam chyba wszystkie możliwe teksty i opinie na temat laparoskopii i założyłam że na pewno będzie strasznie tym bardziej, że nigdy nie byłam w szpitalu. Ale wiedziałam, że jeśli tego nie zrobię to stanę w miejscu z leczeniem i nie przeskoczę tego i to mi dało motywację no i ciekawość co tam lekarz znajdzie 'w środku". Życzę Ci dużo odwagi i zdrowia i uwierz mi nie będzie tak źle jak na pewno zakładasz zobaczysz :) i daj znać jak będziesz po.
  10. Ja też się bałam bo zawsze panikuję. Ale tak na prawdę nie jest to nic strasznego. Każdy ból odczuwa inaczej i nie każda laparoskopia boli tak samo. Mnie np nie bolało aż sama byłam zdziwiona, nawet leki przeciwbólowe nie były potrzebne. Więc głowa do góry a będzie dobrze a strach ma zawsze wielkie oczy ;)
  11. Miałam laparoskopię w szpitalu w Elblągu 2 tyg temu. Podczas operacji miałam robioną kauteryzację jajników ze względu na PCOS, usunięty mały torbiel na jajowodzie oraz badanie HSG. Pierwszego dnia rano zostałam przyjęta na oddział porobili badania krwi, moczu i gólny wywiad. Później było usg i wywiad z lekarzem prowadzącym. Tego dnia zjadłam tylko lekką zupkę i później mogłam pić tylko wodę. Wieczorem był wywiad z anestezjologiem i lewatywa. Następnego dnia rano była druga lewatywa, po obchodzie założyli cewnik-nic nie boli. Zabieg miałam ok 11 w pełnej narkozie trwał ok 40min. Po zabiegu nic mnie nie bolało, nie brałam żadnych środków przeciwbólowych bo nie było takiej potrzeby :) do końca dnia miałam założony cewnik, wieczorem mogłam powoli usiąść i wstać, troszkę źle się czułam po narkozie jak wstałam ale po chwili przeszło. Kolejnego dnia po obchodzie miałam wyjęty cewnik-również nie bolało. Tego dnia dostałam na śniadanie kleik, obiad już jadłam normalnie. Kolejnego dnia rano wyszłam do domu. W sumie w szpitalu spędziłam 4 dni. I wcale nie było strasznie :) i na prawdę nie ma się czego bać!
×