Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

ggosiaa

Zarejestrowani
  • Zawartość

    19
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutral
  1. ggosiaa

    CO ZJEŚĆ NA ŚNIADANIE, PUSTY ŻOŁĄDEK?...

    Jeśli chodzi o to, co na śniadanie, to zawsze polecam owsianki, bo można dodać do nich ulubione orzechy, płatki, owoce itd i za każdym razem smakuje super. Ale znam też osoby, które po prostu nie lubią jeść śniadań. Polecam przygotować sobie bulletproof coffee. Parzy się ulubioną kawę, dodaje się tłuszcz MCT albo (to, co ja robię) masło klarowane (ghee) i miesza się blenderem. Kawa jest kaloryczna, ale dzięki temu może zastąpić śniadanie, jeśli ktoś potrzebuje zastępstwa dla śniadania.
  2. Jadacie jarmuż? Jeśli tak, to w jakiej postaci smakuje Wam najbardziej. Zaczyna się sezon, więc wreszcie chciałabym spróbować jakoś częściej wykorzystywać go w kuchni, ale nie mam za wiele pomysłów. Widziałam, że dość popularne jest pesto z jarmużu i koktajle. Może jakieś sprawdzone przepisy?
  3. ggosiaa

    Witamina b6

    Ja miałam suplementację z wit b6 i wszystko było w porządku (kapsułki 18mg, myvita), ale miałam to ustalone z lekarzem i tak wydaje mi się trzeba jednak robić, żeby nie przedobrzyć. W każdym razie wyniki mi się poprawiły i nie mam już takich strasznych skurczów w łydkach, jak wcześniej.
  4. Hej, jakie herbaty pijecie na wspieranie efektów diety? Pytam o naturalne herbaty liściaste - czy macie jakąś ulubioną odmianę, która działa szczególnie dobrze? Mi smakuje herbata zielona bancha i pu erh, ale szukam nowych. Macie coś dobrego do polecenia?
  5. ggosiaa

    Dobre meble do salonu

    U mnie jakoś dobrze sprawują się rzeczy z abra meble. W sumie przez lata przyzwyczaiłam się, żeby robić tam zakupy, a jakość mebli w pełni mi odpowiada. Pracują nad wyglądem nowych kolekcji, więc można tam znaleźć też dużo nowoczesnych opcji. Plus za salony stacjonarne, bo można łatwo podjechać na miejsce i pooglądać z bliska wszystko - a wiadomo, że to zawsze pomaga w dokonaniu wyboru
  6. ggosiaa

    oczyszczanie organizmu z toksyn

    na oczyszczanie organizmu z toksyn dobrze działa sok z aloesu. stosowałam na wiosnę przez kilka miesięcy i byłam zadowolona z efektów. po tym regularnie kupuje sobie większą butelkę (np. 750 ml) i wystarcza na grubo ponad miesiąc, a można wykorzystywać naprawdę na wiele sposobów. najbardziej zauważalna różnica w jakości trawienia, ale też fajnie na skórę podziałał. cera mi się poprawiła i nie była sucha, jak zwykle. można na skórę używać bezpośrednio, jak tonik
  7. ggosiaa

    Buty trekkingowe

    Dzięki za sugestię. Sama chyba jeszcze przez półtora miesiąca od tamtego posta szukałam butów, ale wreszcie się udało i... są świetne. Salomonki, ale stanęło na innym modelu
  8. Dla osoby aktywnej fizycznie fajnym pomysłem mogą być ubrania na siłownię. Zawsze się przydają, a jeśli ktoś dużo ćwiczy, to zwłaszcza koszulki zużywają się dość szybko. Z tego co widzę, nie ma co szukać w sieciówkach - chyba, że w sklepach typowo sportowych. Szukałam prezentu na dzień chłopaka i wybrałam t-shirt i spodnie od the north face. Bardzo mają wytrzymałe ciuchy, w dobrym gatunku. Kupiłam uniwersalną, czarną koszulkę i do tego spodnie dresowe (model T93UWILD7, jak podpowiada mi internet). Mój facet bardzo się ucieszył. Mówi, że bardzo wygodne.
  9. ggosiaa

    Buty trekkingowe

    Hej, zastanawiam się nad dobrej jakości butami do trekkingu. Butki muszą być wodoodporne, dobrze trzymać stopę i być uniwersalne, jeśli chodzi o pogodę. Wolę na razie nie inwestować w buty ocieplane, kto wie, może w przyszłości, jeśli zacznę wypuszczać się w góry zimą. Aktualnie zawężam poszukiwania do marki Salomon - nie wiem dokładnie na który wariant się zdecydować, ale aktualnie mam na oku buty Salomon x radiant gore-tex (dokładnie jest to model L40484100). Jeśli są tutaj jakieś fanki wycieczek górskich, to chętnie dowiem się od Was, czy macie jakieś pozytywne/negatywne doświadczenia z marką. Nie ukrywam, że wolałabym nie utopić takiej sumy w niepraktyczne buty :) Może macie do polecenia inne modele/marki? Jestem otwarta na propozycje. Z góry dzięki za pomoc :)
  10. Dobrze wiedzieć, że istnieje jakakolwiek opcja dla deszczowej, polskiej jesieni
  11. ggosiaa

    Guarana mielona Intenson

    Hey - mam pytanie odnośnie stosowania mielonej guarany. Czy ktoś już próbował? Kilka razy już stosowałam, ale za krótko żeby wypowiedzieć się o pełnych właściwościach i skutkach stosowania. Po wypiciu soku, w którym wymieszana była guarana w proszku z pewnością od razu dało się odczuć zastrzyk energii. Działanie było zauważalne, ale nie trzęsły mi się dłonie, jak po kawie, więc jak najbardziej na plus. Do zakupu zachęciło mnie to, że mielona guarana jest całkowicie naturalna, nie zawiera żadnych wspomagaczy, konserwantów itd. a ostatnio jestem bardzo zaciekawiona tym tematem. Przygotowywanie guarany do wypicia nie stanowi problemu, bo wystarczy wybrać dobry sok, albo zmiksować i dodać owoce, niczego nie trzeba parzyć - odpada więc noszenie kubka termicznego do pracy. Jeśli macie jakieś wrażenia ze stosowania guarany, proszę dawajcie znać. Chcę wiedzieć, czego jeszcze mogę się spodziewać po tym produkcie. Jak w tytule, zakupiłam guaranę w proszku marki Intenson, ponieważ cena była bardzo zachęcająca . W podobne nowinki nie lubię na początku inwestować dużo pieniędzy, bo czasem można się poważnie rozczarować, ale jak na razie jestem zadowolona z tej małej inwestycji.
  12. Kurcze, wydaje mi się, że motywacja to jedno, ale czasem zwyczajnie brakuje energii do ćwiczeń. Od jakiegoś czasu stosuję Żeń-szeń koreański Ginseng Panax - akurat mam produkt marki Natvita. To jest rewelacja - poziom energii utrzymuje się na wysokim poziomie przez cały dzień i mam siłę do ćwiczeń (nawet wieczorami). Naturalne produkty zwykle działają bardzo delikatnie, ale nie to. Prawdziwa bomba energetyczna. Ponoć żeń szeń koreański czerwony dobrze sprawdza się też osobom ciężko pracującym intelektualnie. Z mojego doświadczenia, zdecydowanie mogę stwierdzić, że łatwiej utrzymac skupienie i zminimalizować poziom stresu
  13. No i właśnie przez takich dzbanów jak autor posta Polacy boją się odzywać po angielsku będąc zagranicą i ogólnie czują lęk przed mówieniem w obcym języku. Bo za chwile znajdzie się imbecyl, który ich wyśmieje i wykpi. Zamiast dyskretnie i uprzejmie poprawić, to już smarowanie du*y w internecie, jakby to każdy miał się niby urodzić z perfekcyjną znajomością języka. Dla przykładu - kiedy do Polski przyjeżdża obcokrajowiec uczący się polskiego i może dość nieudolnie, ale jedna w miarę mówi po polsku, to jak się czujecie? Z reguły miło, że ktoś uczy się Waszego języka. Takie samo podejście do tego mają ludzie na Zachodzie. Ale u nas połowa ludzi za chwilę zacznie wytykać błędy i szkalować. Lecz się autorze, zakompleksiony nieudaczniku.
  14. No pewnie, to ma ją pogłaskać po głowie, bo biedaczka ma paranoję i może jeszcze przeprosić, że się zdenerwował? Bez jaj! Tacy ludzie są toksyczni, a my nie jesteśmy od tego, żeby ich uzdrowić. Niech się leczą, albo niszczą życie komuś innemu. Romero - nie daj sobie nasrać na łeb, jak to powiedziałeś. Jeśli ona zobaczy, że się uginasz to będzie wiedziała, że łatwo Tobą manipulować i powstanie błędne koło. W życiu trzeba czasem być egoistą. Po tym co przeszłam jestem tego pewna.
  15. Mi z kolei się zdarzyło tylko raz - kiedy byłam w toksycznym związku, były partner mnie sprawdzał, grzebał w moich rzeczach i robił awantury o nic. Wtedy ja przejrzałam jego telefon, zobaczyłam że pisze z pewną kobietą... To była obca osoba, nie z grona jego koleżanek, poza tym pisali takie rzeczy, że lepiej nie mówić... Tego samego dnia wyrzuciłam go z mieszkania. Oczywiście wcześniej posądzał mnie o zdradę, bo jestem towarzyską osobą i mam sporo znajomych, również kolegów. Ale o każdym wiedział, wszystko mu mówiłam. Chcąc nie chcąc, musiałam się spowiadać ze wszystkiego. Nigdy nikogo nie zdradziłam, a on robił sobie urojenia, że skoro rozmawiam ze swoim przyjacielem, to na pewno mam z nim romans. Nazywał mnie szmatą. Śledził mnie i chodził za mną po mieście. Wydzwaniał dziesiątki razy w ciągu dnia. Przyjeżdżał po mnie pod biuro, abym nie wracała sama do domu. Przekupywał kwiatkami, żebym była cicho. Wymagał spędzania z nim czasu na okrągło, oczekiwał że zerwę kontakt z przyjaciółmi i znajomymi. Chciał mnie nawet wywieźć na granicę pod pozorem nowszego, lepszego życia. A teraz wiem, że dlatego, by mieć mnie tylko dla siebie i odciąć mnie od wszystkich. To był koszmar, naprawdę. Nie pozwól sobie na takie traktowanie.
×