Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

imagine_

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez imagine_

  1. imagine_

    Czy wymagam za dużo?

    Witam. Swoim problemem nigdy z nikim się nie dzieliłam ale ostatnio nie umiem już wytrzymać nerwowo i potrzebuję waszej opinii. Otóż mam dosyć mieszkania w swoim rodzinnym domu. Moi rodzice siebie nienawidzą. Ojciec jest alkoholikiem, przez większość czasu pije i są z tego powodu wieczne awantury, właściwie odkąd tylko pamiętam. Nie mogę do końca narzekać ponieważ wszystko co najpotrzebniejsze zawsze miałam. Mama zawsze dbała o dom i o to, żeby było ugotowane. Jednak często kiedy ojciec jest pijany nieraz dochodzi do rękoczynów.. Cóż, możecie pomyśleć patologia, czemu od niego nie odejdzie? I tutaj zaczyna się kolejny problem. Jesteśmy okropnie zadłużeni, gdzie tylko się da. To spirala pożyczek. Wzięcie jednej do spłaty drugiej, nie umiem o tym myśleć bo jak myślę o tym wszystkim wiecznie chce mi się płakać z nerwów. Chętnie poszłabym na studia ale nie wytrzymam dłuższego mieszkania tutaj. Chciałam już uciekać gdziekolwiek za granicę, nawet przez agencję ale powstrzymało mnie dostanie się na darmowe prawo jazdy i do szkoły gdzie będą zwracane koszty dojazdu. Nie mogłam z tego zrezygnować. Jest też mój chłopak z którym jestem już dosyć długo. Jest ode mnie starszy o 5 lat. Jego ojciec też jest alkoholikiem, z tym że przyjeżdża tylko raz w roku do domu a przez resztę czasu mieszka za granicą. Już z nim nie rozmawiam o swoich problemach ponieważ on nie chce już o nich słuchać. Nie mogę powiedzieć że jest zły ponieważ bardzo często mi pomaga kiedy muszę gdzieś pojechać bądź pożycza pieniądze kiedy są mi bardzo potrzebne. Jednakże ostatnio bardzo często się kłócimy, mam go dosyć. Nie wiem czy to wina tych wszystkich problemów które piętrzą się nade mną a ja nie mam gdzie uciec. Rozmawiałam z nim i prosiłam go wiele razy abyśmy wspólnie zarejestrowali się do biura gdzie wysyłają do pracy za granicę po tym, jak zakończę szkołę i to prawo jazdy. On nie chce i już bo tutaj znalazł pracę i nie wyjedzie na 3 miesiące. Więc mówię mu, że poczekamy na taką ofertę gdzie będzie możliwość wyjazdu na dłużej. Błagam go wręcz bo wiem, że sama nie dam rady a muszę stąd uciec bo już nie umiem wytrzymać codziennych kłótni. On nie chce i już bo tu ma swoich przyjaciół i nie chce zostawiać swojego domu. Ja nie wiem czy jemu pasuje mieszkanie z mamusią? Wiecie już ma 25 lat, wstępnie coś powiedziałam że moglibyśmy wspólnie coś tam zacząć sobie zbierać czy to na ślub czy na wspólne mieszkanie i tu później wrócić. To on nie chce wyjeżdżać. Ja nie wiem czy ja wymagam za dużo? Może zachowuję się zbyt egoistycznie? Już nie wiem co mam myśleć naprawdę. Wiem, że się rozpisałam i z góry dziękuję komuś, kto przeczyta i odpowie.
×