Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Sabinka89

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral

O Sabinka89

  • Urodziny 30.11.1988
  1. gośćmakak - dlaczego mówisz że pożegnałaś się z kp po butelce? Ja na razie myślę że jeśli jeden raz dziennie mały dostanie butelkę, a ja prześpię te parę godzin ciągiem, to będzie to dla mnie na plus, no ale czekam na odp., co się stało u Ciebie. Co do położnej to u mnie była chyba 4 razy. Pierwsza wizyta rutynowa, druga na obejrzenie moich piersi przy nawale, trzecia na zdjęcie szwów, czwarta na sprawdzenie blizny po szwach. Jeszcze mogłaby spokojnie więcej razy przyjść gdybym chciała, ale już miałam dość ;) Z ciekawostek - bałam się jak to będzie, że mi tu zrobi test białej rękawiczki itp, ale w ogóle nie sprawdzała jak mamy przygotowane miejsce dla dziecka itp, nic. Interesowało ją tylko ile Oski waży, czy przybiera (wagę miała swoją) i tyle. Jak mieliśmy jakieś pytania to dużo tłumaczyła, ogólnie zadowoleni jesteśmy.
  2. Mieliśmy mały kryzys - nie wierzyłam że brak snu może aż tak wpłynąć na człowieka :D Po 2 dniach kiedy w sumie może spałam z 4 godziny nie wiedziałam jak się nazywam, wszystko widziałam w czarnych barwach, na co nie spojrzałam chciało mi się płakać... A jak miałam tą godzinkę żeby się drzemnąć, to nie mogłam zasnąć! Masakra. Ale! Mąż wziął sprawy w swoje ręce, kupił sam laktator. I kazał mi odciągnąć pokarm i spędził cały wieczór sam z dzieckiem. A ja spałam. Czuję się jak nowy człowiek. W nocy też ok, między karmieniami rzeczywiście spałam a nie czuwałam jak wcześniej. Po prostu jest lepiej <3 Moje dziecko tylko na mleku z piersi jest, ale ten laktator to boska sprawa, z Medeli, do tego butelka ze smoczkiem też z Medeli, żeby się Oski nie przyzwyczajał do łatwego picia ;) Mamy jeszcze mały problem z robieniem kupki - mam wrażenie że dziecko napina się strasznie, jęczy, robi się czerwone ale zapomina rozluźnić pupę no i cały ten wysiłek na nic. A on dalej jęczy bo nie może zrobić kupki. Musi się nauczyć, ale i tak jest już lepiej niż tydzień temu. Wczoraj Oskar skończył 2 tyg, urodził się z wagą 3620 a dziś ma 4 kg :) Bardzo się cieszę. Ubranka 50 już na niego nie pasują, nosi 56 :D
  3. Tak dali mi kolacje wieczorem tego dnia co CC, dlatego wam godzinę napisałam bo tez byłam zaskoczona :) i normalna była, warzywa na parze, jakis kotlet z łososia zrobiony jakby z pasztetu (zmiksowane mięso), do tego jakis jogurt itp. Wszystko nega lekkostrawne ale normalne. Pierwszego i drugiego dnia brałam duzo przeciwbólowych, paracetamol, defalgan i morfinę nawet. Teraz 3 dzień i już mnie nie boli, tylko jak wstaje czy sie napinam przy zmianie pozycji. Maleństwo kochane mam. Nie mogę sie napatrzeć. Wczoraj bardzo sie męczyłam sama z sobą i płakałam, z wrażeń chyba, dziś już mam super nastrój, karmienie, przewijanie kąpiel ubieranie mi wychodzą, cieszymy sie oboje :) oby tak dalej. Oskarek nie ma problemu z jedzeniem, nawet pielęgniarki zaskoczone były ze tak ładnie chwyta i ssie, wiec chyba jest troszkę wyjątkowy ;) tylko czasami zaśpi i trzeba go było z 2x budzić na jedzenie
  4. W książce "Pierwszy rok życia dziecka" Heidi Murkoff pisze, że najlepszy czas na przeniesienie dziecka do swojego pokoju to między 2 a 4 miesiącem życia, a na początku zalecają spać w tym samym pokoju co dziecko. No ale wiadomo ze nie każdy ma taką możliwość ;) Maadik masz racj, już takie chyba wszystkie jesteśmy zmęczone byciem w ciąży, że cokolwiek więcej i się można zagotować... Nie doceniłam dziś swojego rozmiaru i nabiłam sobie małego siniaka na brzuchu (w "bezpiecznym" miejscu, tam gdzie młody nie ma ani plecków ani głowy wiec luz). Nawet się mocno nie uderzyłam wcale, tylko od razu czerwone. Nosz kurde, po jutrze cesarka a ja wyglądam jak ofiara przemocy domowej xD Jak nie urok to...
  5. Jeżuuu, od paru dni mam takie coś że mega swędzi mnie skóra na bokach piersi x.x Wygląda to jak czerwona pokrzywka no i swędzi, nie drapię się bo wtedy wygląda gorzej i swędzi jeszcze bardziej. Google mówi że to chyba jest osutka ciążowa czy coś takiego, podobno ma minąć po porodzie i nie jest groźna. Ale kurcze no, serio, jeszcze jedna atrakcja na koniec ciąży?! Smarowałam kremem na swędzenie Demsa, nic to nie dawało. Dziś otworzyłam Sudocrem i po tym chyba lepiej. Co jeszcze mogę użyć, jak myślicie? Poza tym upiekłam sernik i wyszedł mi najlepszy w życiu ;) Są małe zwycięstwa :D Wesołych świąt :D
  6. Jejku, ale fajnie się Was czyta, film akcji normalnie :D Elek daj czadu! Powodzenia :D Trochę chciałabym być na waszym miejscu, bo widzę że wiele z Was ma problem z brakiem rozwarcia czy coś... U mnie dzisiaj 36tc i 6 dni, rozwarcie na 4 cm, no przeciąg dosłownie. Mam już termin cesarki, ale mogę zacząć rodzić w każdej chwili, z takim czymś to sorry... Z domu bez męża nie wychodzę, zresztą wychodzenie to duże słowo - jedziemy autem do sklepu, pochodzę sobie między regałami, wracamy. Na balkon podlać kwiatki - i tyle. Areszt domowy ;) Ale co zrobię, do terminu tej cesarki pasowałoby dotrwać. Jeszcze święta będą po drodze, spędzamy sami z mężem, pierwszy raz. Pierwsze święta tylko we 2, chciałabym zaszaleć w kuchni, przygotować coś super - ale jak nie mogę się przemęczać niby, a przy gotowaniu to wiecie jak jest, niby nic ale jednak... Eh no zobaczymy. Coś wymyślę, mąż pomoże, poświętujemy :) Tak sobie myślę, że gdyby moje dziecko nie było ułożone główką do góry i napierało tam na dole, to z tym rozwarciem nie donosiłabym ciąży do tego etapu, pewnie wszystko by się wcześniej zaczęło. Więc chyba mam bardzo mądre dziecko i wiedziało, że nie ma się tam po co pchać :)
  7. Masaya GRATULUJĘ! Fantastyczna wiadomość :) Eh też bym już chciała moje maleństwo przytulić, ale wiem, że jeszcze z 2-3 tyg muszę poczekać na to :) Do tego trafia nam się teraz taki czas załatwiania wielu poważnych urzędowych rzeczy, do tego zaczynamy budowę domu, podpisujemy umowy - no mąż zestresowany, dużo się dzieje. Niech więc mój synek jeszcze chwilę poczeka, da podokańczać sprawy i będzie super ;) No i ofc mógłby się odwrócić głową w dół =.= Ma już mniej niż tydzień żeby to zrobić z własnej woli, we wtorek będzie zabieg odwracania. Jak się nie uda to wyznaczą mi dopiero termin CC.
  8. Jak nie macie spakowanych kosmetyków w torbach bo używacie na bieżąco czy coś to zróbcie sobie teraz na spokojnie listę tego co macie dopakować w ostatniej chwili. Żeby potem nie biegać po domu bez sensu albo nie przejmować się pierdołami ;) Ja spakowałam sobie jakieś rozmiary samolotowe kosmetyków, próbki itp, szczoteczkę do zębów sobie kupiłam nową specjalnie do torby, 3 zl wydam już niech będzie ;) A propos kosmetyków - do porodu można mieć pomalowane paznokcie czy nie? :D Kiedyś czytałam że nie można, bo stare aparaty nie odczytywały pulsu przez warstwę lakieru, czy coś takiego, to się zmieniło już? :D Noszę hybrydy to zdjęcie ich to akcja na pół godziny co najmniej, tak spontanicznie to może być ciężko ;)
  9. Co do planu porodu - w szpitalu dali mi ta kartkę do wypełnienia i kazali mieć przy sobie w dniu porodu wiec chyba zwracają uwagę :) pozaznaczalam wszystko co chciałam, ze znieczulenie, ze unikanie nacięcia w miarę możliwości, mąż przy porodzie, mąż przecina pępowinę, kontakt skin to skin od razu po... ofc 3 dni potem okazało sie ze grozi mi CC i nie wiadomo ile z tego planu uda sie zrealizować no ale zobaczymy. Co do kwiatów na balkon to bardzo bym chciała już, ale co wizytę u lekarza zastanawiam sie czy nie zatrzymają mnie w szpitalu znowu, no i na razie darowalam sobie. Mój mąż nie będzie miał głowy zeby o nie dbać jakby cos. Madiik - chyba póki jesteś w ciąży to niewiele mozesz zrobić, smaruj dalej. Mocniejszych środków nie można używać w ciąży, zreszta one tylko maskują rozstępy, jedyna naprawdę skuteczna rzecz na nie to zabieg u kosmetyczki/lekarza dermatologa, ale to mozesz dopiero po porodzie. Przynajmniej tyle ja wiem :(
  10. gośćAnia27lat - na moim 2gim z kolei USG też sobie gość tak zażartował wesoło, że o, dziewczynka. Pomimo że po pierwszym niby miał być na 100% chłopak. My z mężem od razu jak to w końcu, no ale żarty żarty. Heheszki, strasznie śmieszne, tylko inaczej się do tego podchodzi jak się tylko robi usg cały dzień pacjentkom a inaczej jeśli mówi się o swoim własnym dziecku. Po prostu chce się wiedzieć. Ale kurcze, co innego takie żarty na początku ciąży a co innego w 9 miesiącu, jak u Ciebie :/ Można się zirytować.
  11. Właśnie poczytałam wcześniej trochę jak to wygląda w PL z tym porodem pośladkowym i szłam do tego lekarza z wachlarzem argumentów dlaczego nie chcę tak rodzić, że nie zgadzam się na takie ryzyko itp itd. A oni od razu z marszu prześwietlenie, pomiary, pani się nie nadaje do takiego czegoś, dziękujemy. Krótka piłka i to w kraju, w którym bardzo mocno preferują porody sn, a nie tak jak w PL, że 30% porodów to cesarki.
  12. Magda wytrzymaj, już przy końcu ciąż jesteśmy :D Ale nowy wątek możnaby założyć, może pomoże.
  13. Byliśmy z mężem u znajomych na imprezie, ja piłam ofc tylko sok, chłopaki to wiadomo ;) A dzisiaj czuję się taka zmęczona i śnięta, jakbym co najmniej tak samo jak oni balowała :D No halo, gdzie tu sprawiedliwość :D Chciałam koleżance pokazać jak mały kopie - ofc cały wieczór spał i tylko się czasem troszkę powiercił - a tylko przekroczyłam próg naszego mieszkania i szał, wariactwo. Czyli typowo - nawet przed narodzinami moje bejbe w gościach jest najgrzeczniejsze ;) Ogólnie czasami jest taki dzień spania u niego i delikatnych ruchów, a czasami od rana wariuje. Wizytę mam 8 marca, z usg, ale kurcze, mam 99% pewności że dziecko jeszcze głową do góry :/ Czy jak się przyjeżdża rodzić to robią jakieś usg, sprawdzą czy dobrze się ułożył? Mam b dużo jakiejś wydzieliny z pochwy, takiego wodnistego śluzu, aż czasami muszę wkładek użyć :/ Aż się zastanawiałam czy to nie jakieś przecieki wód płodowych, no ale nie. Widziałam że ktoś miał tu tak samo - Magdaw35, gośćMakak - tak że trochę mnie pociesza, że nie jestem jedyna.
  14. Ja wolę ostatnio stać, nawet przy garach, niż leżeć albo siedzieć. Tak mnie kręgosłup boli jak siądę, sofa w moim domu nagle jakaś niewyprofilowana kompletnie. Najwygodniej mi jak stoję, albo leżę totalnie na płasko na twardym materacu w sypialni. Inaczej ma-sa-kra. Za 3 tyg robię baby-shower 5 osób, to sobie postoję przy kuchence :D Nieno serio komedia, nie wiem jak siąść przy kompie żeby nie bolało x.x
  15. druga ciaza32 - omg, "siedzisz w domu"? Co on, realiów nie zna, myśli że się wszystko samo robi? No tak, bo siedzenie w domu oznacza malowanie paznokci cały dzień, co z tego że masz na głowie dziecko, sprzątanie, zakupy, gotowanie a to wszystko w ciąży jeszcze. Weź mu jakąś terapię szokową zrób, bo chyba po dobroci nie działa. Wyjedź na trochę do koleżanki czy co.
×