Witam błagam o pomoc chodzi o mojego synka ma 2 latka i 8 miesięcy .Pierwszy atak drgawek gorączkowych miał w maju tamtego roku do dzisiejszego dnia miał ich 5 wszystkie badania łącznie z tomografem komputerowym ok .Lekarze twierdzą że bez wątpienia to są drgawki gorączkowe byłam już chyba u wszystkich neurologów w Poznaniu drgawki gorączkowe mówią tylko gorączki brak i to mnie martwi albo nie ma jej wcale (występuje dopiero po ataku) albo tak jak do tej pory max 38.0 w szpitalu mi ostatnio Pani doktor powiedziała ze to taka uroda a ja umieram ze strachu bo o żadnej profilaktyce nie ma mowy ( ze względu na brak gorączki infekcje jakieś drobne tez wychodzą po ataku w szpitalu ) czy po każdym ataku mam jechać do szpitala błagam o odpowiedz i przepraszam za lakoiczność mojej wypowiedzi ale na samą myśl tracę głowe