Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Kasia_5

Zarejestrowani
  • Zawartość

    4210
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    34

Kasia_5 wygrał w ostatnim dniu 27 Luty

Kasia_5 ma najbardziej lubianą zawartość!

Reputacja

2452 Excellent

10 obserwujących

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Kasia_5

    Grzech Fatmagül 18

    Cześć KO Cześć Barnaby Ja też widzę,że rzeczywiście bardzo cicho dziś u nas Niedziela niedzielą,ale Święta wkrótce i wiosna za oknem *My też już ustaliliśmy z rodzinką, szeroką,że będziemy na łączach Wielu moich znajomych też tak spotka się z rodzinami. Podejrzewam,że serwery w Święta będą rozgrzane do czerwoności. > Miłego, niedzielnego wieczoru nam wszystkim
  2. Kasia_5

    Grzech Fatmagül 18

    Witam * https://img-ovh-cloud.zszywka.pl/1/0529/4431-dzien-dobry.jpg > Dziękuję za dobranockę, GRA Miło było posłuchać przy porannej kawce piosenek Luka Evansa > Przyjemnej i zdrowej niedzieli, Gromadko.....
  3. Kasia_5

    Grzech Fatmagül 18

    Fantastyczne streszczenie, KOBłyskotliwe, żartobliwe...i wzruszające.Cudnie się czytało! Serdecznie Ci dziękuję, Paulinko Goniłam Cię i czekałam na kolejną część Twojego streszczenia Cyt:"Akin z miną zbitego psa, dosłownie i w przenośni, gapił się na Muge."...//... Świetne!!! (jeszcze mam blokadę)
  4. Kasia_5

    Grzech Fatmagül 18

    Barnaby.Jeszcze wczoraj weszłam pod ten prawidłowy adres ig i widziałam 3 zdjęcia z Kuby, a właściwie zdjęcia Kubańczyków.I cudnego osiołkaJeśli gdzieś dalej są też inne to nie mam do nich dostępu, bo musiałabym się zalogować.Przez fb Ale...zobaczyłam też "Króla lwa"...a nawet dwaCóż za dostojeństwo! Maine Coony ze swoimi pędzelkami na uszach.Jak rysie! Cudne! Szwagier ma dwa takie kocury.Jeden to właśnie taki "ginger", a drugi, gorzka czekolada.Ginger ma pędzelki, a czekolada... powiedzmy, że są to pędzelki Obejrzałam też trochę zatrzymanej w kadrze przepięknej natury, zachodu słońca...Te zdjęcia są cudne! Widziałam również wiele innych zdjęć w tym z Pragi i....zdjęcie Katedry Notre Dame, która oparła się i czasowi, i wojnom a przegrała z ....ludzką beztroską? Smutne.Nie mogłam spokojnie patrzeć gdy pokazywano w TV co się wtedy tam działo. >>>>> Reakcji... yok!
  5. Kasia_5

    Grzech Fatmagül 18

    Aa Może troszkę czasu mi zostanie Teraz znalazłam sobie chwilę na relaks... z kafe AaŚmieję się z tego obrazka z kotem przy pralce również dlatego, że wstrzeliłaś się z nim, że ho ho!Teraz już się śmieję, ale wcześniej wcale nie było mi do śmiechu. Miałam dziś niemały stres zw. właśnie z pralką.Zbuntowała się i nie chciała wirować! Już jest ok! Na szczęście mam w domu złotą rączkę! Co się mój nakombinował to jego, a moje przy okazji Wolę nie myśleć co by było gdyby to była poważniejsza awaria wymagająca np. wymiany programatora.Byłabym ugotowana, bo kto by teraz przyszedł cokolwiek naprawić?! *Oj, biedna ta melomanka! Będę miała na uwadze by nie odkurzać ze słuchawkami w uszach Dzięki za przestrogę ! Można się uczyć nie tylko na własnych błędach? Można! > Efi Super obrazek Tylko...czy mu się nie pomyliło jajko z naleśnikiem? I wcale się nie dziwię jego spojrzeniuCo było dalej łaaaatwo sobie wyobrazić > KO Esma...coś bardzo wysoko Czyli okazuje się, że można nadać postaci adekwatne imię? A nie na przykład...pełna łaski...Mukaddes() O ironio
  6. Kasia_5

    Grzech Fatmagül 18

    Barnaby, Aa, KO, Elfi - Witajcie Dziewczyny Oj, to dzień przepięknych piosenek...i wczorajsze od GRA ,których słuchalam rano, a teraz jeszcze... "La maladie d'amour" i Michel Sardou - / Barnaby "La bohème" i Charles Aznavour - /Elfiku Dziękuję Dziewczyny! Po prostu się...zasłuchałam! *Bardzo miłego, zdrowego dnia!
  7. Kasia_5

    Grzech Fatmagül 18

    Dzień dobry *https://lh6.googleusercontent.com/proxy/74UuBVNo8vRHnmv9iz5AKZ3u0NsUPGFqLE7RXZYL904b7Qs2d23O1v-ocHtMueWkcYmxR8CQL8NZk90HESDP > Och, ile pięknej muzyki miałam na dzień dobry! I jeszcze raz dobranocka, i "My Way" w wykonaniu polskich artystów, i "Je vole", którego wysłuchałam dziś nie tylko w wykonaniu Michela Sardou... Cuuudnie było! GRA, Michale, pięknie dziękuję > * https://i.pinimg.com/736x/cf/5d/79/cf5d797c40c2eb0c799d3f4e91e567e4.jpg > Życzę Wam dobrego i bezpiecznego dnia, Ekipo ...
  8. Kasia_5

    Grzech Fatmagül 18

    Barnaby. A jednak masz dobre ucho, bo nie chyba, a na pewno nie jest to głos Franka Sinatry "Killing me softly" rzeczywiście śpiewa Perry Como. Nie jest to niestety pierwszy i jedyny klip błędnie podpisany Jeszcze raz DOBRANOC
  9. Kasia_5

    Grzech Fatmagül 18

    Ja już się pożegnam, ale potem posłucham sobie wspaniałych przebojów Franka Sinatry. Bardzo Ci dziękuję GRA za.... ucztę dla moich uszu > Dobrej nocy nam wszystkim Śnijmy pięknie .... >>> (I znów szlaban )
  10. Kasia_5

    Grzech Fatmagül 18

    Barnaby. Znakomity komentarz! Chylę czoła! Wspaniale się czytało *Pięknie Ci dziękuję
  11. Kasia_5

    Grzech Fatmagül 18

    Elfi. Cyt:"Może Reyhan tak świadomie ukształtowała Adema na potwora, aby bez skrupułów zemścił się na Boranach. Miał być takim mścicielem, który ukarze wszystkich, którzy stali na drodze do jej szczęścia. Ona sama nic nie mogła zrobić, więc postanowiła posłużyć się swoim synem." *Przypomniały mi się sceny, gdy Reyhan powstrzymywała Adema przed jakimikolwiek jego próbami niszczenia życia rodzinie Boranów i robiła to tak przekonująco, z taką łagodnością, że trudno było sobie nawet wyobrazić, że wszystko co mówi jest tak fałszywe. To też dowód tego jaką Reyhan jest dwulicową manipulantką. Adem miał widzieć w niej kogoś innego niż naprawdę jest, i widział.Widział to, co ona chciała by widział. Dziękuję Elfiku
  12. Kasia_5

    Grzech Fatmagül 18

    Barnaby , Elfi , dziękuję za super relację na żywo i Wasze wspaniałe komentarze do NzS! Myślę o Reyhan dokładnie to samo co Wy.Jeszcze zanim pojawiła się w życiu Adema Dilara, również myślałam o niej jak o skrzywdzonej przez los, ale i przez Fevziego, kobiecie, ale gdy widziałam jak Reyhan zachowuje się wobec synowej, dziewczyny, która odważyła się związać z jej synem... Myślę, że nie bez powodu Adem tak długo się nie ożenił.Nawet jeśli matka nie widziała (watpię) jakim człowiekiem jest Adem, to myślę, że każda kobieta z którą on kiedykolwiek dłużej się spotykał, wiała od niego tak prędko jak się dało gdy zorientowała, że ma do czynienia z psychopatą.Dlaczego więc tak traktowala Dilarę? Jedyną dziewczynę, jaką Adem kiedykolwiek matce przedstawil?Jedna Dilara, być może dlatego, że sama nie miała wesołego, szczęśliwego dzieciństwa i wiedziała jakie to uczucie być skrzywdzonym dzieckiem i trochę go rozumiała, dojrzała gdzieś bardzo, bardzo głęboko w jego pokiereszowanej duszy jakiś cień wrażliwości.Być może nawet szczyptę dobroci... i zaczęła do niego docierać.Jedna Dilara swoją miłością do Adema zrobiła maleńką szczelinę w tej skorupie, która go tak szczelnie otacza, a teraz, również dzięki Dilarze dociera do niego też pani psycholog. A Reyhan? Nie widzi tego? Widzi ! I mam wrażenie, że jej się to nie podoba i właśnie dlatego robi wszystko by zatrzymać ten proces. Ona nadal chce mieć władzę nad synem, i to tym "zaskorupiałym" synem, który póki tej skorupy nie opuści, póty nie wyjdą na światło dzienne jej manipulacje i jej podłość, i nie spadnie z jej twarzy maska troskliwej, kochającej matki.A Reyhan za wszelką cenę nie chce do tego dopuścić. ...Już wtedy gdy stopniowo dostrzegałam w oczach Reyhan narastającą nienawiść do Dilary czułam, że nie jest ona tak sympatyczna jak mogłoby się początkowo wydawać, ale gdy zobaczyłam z jaką obojętnością obserwowała jak jej syn katuje żonę, tylko się w tym upewniłam.Ale to co okazało się teraz, przerosło wszystko.Do czasu pojawienia się tego tak skrzętnie ukrywanego listu od ojca Adema, który wbrew temu co mówila Ademowi matka nie był draniem, który go odepchnął i porzucił, a wręcz domagał się kontaktów z nim i chciał go usynowić dając mu swoje nazwisko, można było myśleć, że wszystko co robiła Reyhan, robiła z zazdrości i strachu przed utratą pozycji najważniejszej osoby w życiu syna.Ale teraz wiem, że nie kierowały nią ani strach, ani zazdrość.Kierowała nią nienawiść.Nienawiść za swoje nieudane życie.Tylko dlaczego karała nią dziecko? Czemu ono było winne? Dlaczego na nim się odgrywała? A dlatego, że Reyhan to podła i okrutna egoistka, która myślała tylko o sobie i o swoim cierpieniu i najłatwiej jej było winę za to, że jej życie nie ułożyło się tak jak chciała przerzucić na kogoś.I obarczyła nią małego Adema.Skoro nie mogła mścić się na dużym Fevzim, to mściła się na małym Fevzim i świadomie sączyła swój jad w małe, niewinne dziecko, ciesząc się, że choć tu odnosi sukcesy, bo nie mogła nie zauważyć, że z niewinnego dziecka wyrasta potwór. Zresztą.Czy nie po to to robiła? Nie sądzę, żeby ona kochała lub że kocha Adema, bo gdyby tak było nie skazywałaby własnego dziecka na cierpienie i najpewniej podsycane przez nią jego poczucie odrzucenia.Latami patrzyła jak dziecko się męczy i jak cierpi znosząc obelgi kolegów nazywających go bękartem i nic z tym nie zrobiła! Jakby karmiła się tym jego cierpieniem. Teraz myślę, że ona nie reagując na to okrucieństwo jakim wykazał się Adem tak niemiłosiernie znęcając się nad Dilarą, najzwyczajniej się nią posłużyła.Dla niej nie było ważne, co ta biedna dziewczyna musiała wtedy znosić, zupełnie jej nie obchodziło jej cierpienie, bo nie Dilara była dla niej ważna.Dilara była tylko przedmiotem, którym Reyhan się posłużyła by patrzeć jak jej syn się zatraca wpadając w coraz większy amok.I zupełnie jej to nie przeszkadzało , a może i przynosiło satysfakcję! Pozwalała mu na to jakby chciała, by on czuł się potem potworem! Nie chciała go ochronić nawet przed jego własnym diabelskim wizerunkiem w lustrze. Widzieliśmy, jak zareagował gdy zobaczył w nim swoje odbicie.On nie chciał być tym odbiciem ! Patrzył na siebie z obrzydzeniem! Adem ma w sobie ogromne pokłady nienawiści, żalu, poczucia krzywdy i jest wyzuty z wrażliwości.Pała żądzą zemsty na Boranach za swoje nieszczęśliwe dzieciństwo i nie patrzy jak, kogo, dlaczego i jak bardzo rani.A temu wszystkiemu Reyhan się bardzo przysłużyła, czego Adem niestety nie widzi uważając matkę za dar niebios.Za jedyną sobę, która zawsze go kochała.Niezwykła z niej manipulantka skoro przez lata Adem nie poznał jej prawdziwej natury. Nie chcę bronić Adema, bo na to nie zasłużył, ale ostatnio spojrzałam na niego ciut przychylniej, bo jednak poszedł na terapię. Jasne, że właściwie nie miał wyboru i zrobił to nie dla siebie, bo on nie widzi powodu by chodzić na takie spotkania, ale zrobił to choć dla Dilary. Owszem, zrobił to z wyrachowania, bo miał za dużo do stracenia, ale jednak... i miałam wtedy dla niego iskierkę współczucia.Naprawdę było mi go żal gdy pod wpływem rozmowy z terapeutką, która otworzyła jego ranę, lub jedną z wielu jego ran, zaczął płakać.I ja w tym płaczu nie widziałam fałszu.Nagle zniknął ten pewien siebie Adem i przez chwilę widziałam bardzo zranionego chłopca. A kolejna wizyta u pani psycholog dała Ademowi co nieco do przemyślenia, bo przez chwilę, gdy pomagał matce w przeprowadzce przyglądał się jej, pamiętając pewnie słowa terapeutki: "Jestem ciekawa czego oczekiwał w tamtym czasie mały Adem". Szybko jednak odepchnął od siebie to niepokojące go uczucie, bo podszedł do Reyhan i ją przytulił.Za wcześnie jeszcze dla niego by mógł spojrzeć na matkę nieco inaczej niż dotąd.Ale początek już jest. No to pojechałam po Reyhan BTW.Zastanowiło mnie...dlaczego Reyhan nie zniszczyła tego demaskującego ją listu od Fevziego.Tak ważnego dowodu przeciw niej samej? DziewczynyJak myślicie?
  13. Kasia_5

    Grzech Fatmagül 18

    "Kolejny dzień kwarantanny... Czuję zazdrość czytając na opakowaniu po jajkach: Kury z wolnego wybiegu."
  14. Kasia_5

    Grzech Fatmagül 18

    Bardzo dziękuję, Barnaby
  15. Kasia_5

    Grzech Fatmagül 18

    I znów spór..i znów na ich miejscu nad Bosforem, gdzie zawsze się kłócą i rozstają.Tak jak teraz.Każde poszło w swoją stronę. * Can: Nie rozumiem.Naprawdę nie rozumiem.Co ty robisz?Raz jesteś ciepła, raz zimna, raz się smiejesz, za chwilę się obrażasz...Co ty robisz?? Sanem: A co to za różnica Can: Jest różnica.Staram się odnaleźć ciebie w moich dwóch zapomnianych latach. Sanem: Nie szukaj w pustym, bo nie znajdziesz.Sam powiedziałeś, że uczucia w sercu zniknęły...Miłość,która zniknęła z Twojego serca moje serce wypełnia.Nie znika.Ani szpital gdzie byłam po Twoim wyjeździe, ani leki które wypełniły moją głowę,serce i duszę tego nie zmieniły... Milośc nie zniknęła. Jak to się stało u Ciebie ??Nie rozumiem. Can został zamyślony...
×