Może mi pomożecie
zaczne od opisania calej sytuacji
poznalam chlopaka znamy sie 4 miesiace
wszystko ukladalo sie super, wyjazdy, spotkania zachowywalismy sie jak para ale w zwiazku nie bylismy
w koncu zobaczylam ze pisze do swojej bylej, przeczytalam ta rozmowe bylo w niej ze nadal mu zalezy chcialby sie spotkac wrocic do niej, ale z tego co zauwazylam to ona nie chce
przyznalam mu sie napisalam wszystko co myslalam, ze poczulam sie jak zabawka etc pisal ze to nie tak i ze nie zrozumiem
w koncu sie spotkalismy nadal sie spotykamy ale wiadomo ze nie jest jak bylo
chociaz zaczal znowu sie zachowywac jak wczesniej znowu mam nadzieje na to ze cos z tego bedzie
ale teraz rzadziej pisze
moze tylko wkrecam sobie moze nie ma czasu ale nie wychodzi z inicjatywa spotkania sie
znaczy wiem ze sie przeprowadzil i nie ma czasu, ogarniecie mieszkania rozpakowywanie, moze to dlatego
ale jak sadzicie czy jest sens ciagniecia tego dalej? czy raczej dac sobie spokoj i odpuscic?