jakos boje sie tego typu wynalazkow. pewnie wynioslam to z domu. taki brak zaufania. stosowalam roznych kosmetykow i zabiegow i ogolnie efekt czesto byl gorszy od zakladanego ;/ ostatnio w kolejce do dermatologa jedna z kobiet wspomniala o tym, ze bardzo pomogla jej zmiana diety. zaczelam sie zastnawiam nad moja, bo w sumie do wiekszosci rzeczy mozna sie przyczepic zaczynajc od ostrych potraw a konczac na ukochanych slodyczach. poszperalam w sieci i rzeczywiscie cos w tym jest. z nadejsciem wiosny stwierdzilam, ze sprobuje cos zmienic nawet dla siebie. schudlam juz 5 kg a cera jest swiezsza, bardziej promienna, chyba po prostu sie oczyscila. Dodatkowo robie sobie maseczki domowe kilka razy w tygodniu. tak naprawde niewiele trace poza kilogramami :) warto sprobowac - lapcie stronke ktore mnie natchnela ostatnio http://obk.pl/na-ratunek-cerze-tradzikowej-poznaj-domowe-sposoby/