Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

roksana1985

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral
  1. roksana1985

    wątek dla osób aseksualnych

    Witam ! Sytuacja: Pochodzę z rodziny z problemami, doznałam w młodości molestowania, mam odrazę do seksu. Dziewictwo straciłam dopiero jako zaręczona osoba w wieku 22 lat. Obecnie jestem mężatka od wielu lat, mamy 2 dzieci duże już, pod koniec nauczania wczesnoszkolnego. Ja pracuję, uprawiam sport, nasze dzieci są udane. Wyszłam wcześnie za mąż mając 23 lata. Traktowałam już wtedy bardziej jako przyjaciela (rodzina mówiła, że jak będę starą panną będę marginesem społeczeństwa, różne rzeczy wygadywali). Nigdy seks nie sprawiał mi przyjemności (różne terapie na to spróbowałam, jestem osobą aseksualną, to też jest orientacja i uważam, że mam prawo do tego). W tamtym wieku nie uległam presji, by wziąć ślub, chociaż po pierwszym kontakcie wiedziałam, że ta sprawa nie sprawia mi przyjemności, lecz odrazę. Jestem chrześcijanką i mimo to, nie chciałam opuścić rodziny, a jak zaszłam w ciążę już nie było obrotu, to było tuż po ślubie. Jestem wierna mężowi, nawet flirtów nie ma, ponieważ żadna płeć mnie w tym sensie seksualnym nie pociąga, ani mężczyźni, ani kobiety, jestem dobrą matką, nigdy nie chodziłam na imprezy, nie mam nałogów (jedynie, że lubię trenować, ale moje dzieci też trenują, a ja robię to w godzinach, kiedy mają opiekę), od 9 lat nigdzie nie pojechałam bez dzieci ani na jedną noc. Moje pytania brzmią następująco: Chcę zrezygnować z seksu na zawsze, nie pociąga mnie to z nikim, czy w razie rozstania (mąż ma prawo mieć kobietę, która mu da to, czego pragnie) grozi mi coś jak grzywna lub więzienie? Czy mogą mi zabrać dzieci za odmowę współżycia (zaznaczyłam mu, że może mieć kobietę oraz, że wolę polubownie załatwić sprawę). Nie mam tu w Polsce przyjaciół, ale nie mam zamiaru porwać dzieci, będę mieszkać w pokoju koło ich szkoły, byśmy mieli blisko. Boję się, że mąż załatwi za pieniądze fałszywych świadków (wiem, wiem, jest art. 233, ale ludzie nie mają skrupułów kiedy chodzi o kasę) oraz swoją rodzinę i wmówić w sądzie, że jestem złą matką. Boję się jeszcze, że jeśli jakimś cudem mu się uda odebrać dzieci za moją odmowę współżycia to sąd zasądzi takie alimenty, że mnie nie będzie stać nawet na ten pokój i na życie (nie zarabiam tak dużo, odejmując podatki, które niestety płacę uczciwie) i wtedy będę musiała przesypiać się z mężczyznami za pieniądze (bo kradzieży i innych przestępstw nie chcę się podjąć, by nie trafić za kratki), a to oznacza koniec mojego życia, bo jak pisałam na początku, seks powoduje we mnie odrazę wtedy pozostanie mi mieszkanie na dworcu, a tam boję się, że będę bita i okradziona przez innych bezdomnych
×