Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

goscaga83

Zarejestrowani
  • Zawartość

    160
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

3 Neutral
  1. Moze masz baby blusa, mnie to spotkalo po 3 porodzie, trzymalo 3 tyg. Lzy lecialy mi strumieniami. Musialam spac w innym pokoju bo nie chcialam byc blisko dziecka, przychodzilam na karmienie tylko. Maz musial 2 tyg sie nim zajmowac. Plakalam, ze nie damy sobie rady z trojka dzieci, ze po co nam to bylo. Ze kasy nie mamy (a mamy). Z duzym wsparciem meza po 3 tyg juz minelo, teraz synek ma 2,5 roku. Mamy sie dobrze. Dasz sobie rade, oswoisz sie. Teraz masz spadek hormonow. Minie. Psychika sie poprawi a ty jestes super mama. Najlepsza dla swego dziecka. Tylko oslabiona i zagubiona. A to przejsciowe. Trzymaj sie.
  2. Zle wspominam przedszkole starszych dzieci. Corka poszla jak miala 2, 5 roku, syn skonczone 3. Pierwsze dwa lata, ciagly placz, ciagle choroby. Syn byl najdluzej dwa dni w przedszkolu i kolejne juz dwa tyg chory w domu. Corcia mniej chorowala ale bardziej przezywala. Rok placzu. Co do rozwoju mowy nie martwi mnie to. Mowi co raz wiecej ale czesto przekreca. My sie z nim dogadamy. Mowi np Moncziczi bo tak bajka jest ale nie powie kot. Mowi kurka a nie pies. Czesto mowi trudniejsze slowa a latwiejsze nie. Np na siostre mowi Popa, ma na imie pola, ale jak w bajce bing jest pola to na tamta mowi Pola. Oczywiscie widze roznice bo corka jak skonczyla 2 lata to wszystkie wiersze brzechwy znala na pamiec i dlugie piosenki np puszek okruszek, a gdy babcia byla mala. Ale ona nadal jest mega mozgiem. Ma niecale 7 lat, czyta ksiazki z biblioteki, z poziomu 2, ogarnia tabliczke mnozenia, nauczy sie wiersza formatu A4. A nasz maluszek juz idzie wolniej. Ale nie widze powodu do zmartwien.
  3. My nie idziemy do przedszkola. Dopiero za rok. Synek malo mowi ale nawet nie o to chodzi. Ten pierwszy rok w przedszkolu zawsze wspominam jak horror. Placze, choroby, stres.
  4. Facet zakochany owszem zobaczy ze moze idealem nie jestes ale zaakceptuje cie taka jaka jestes. Na tym polega zauroczenie, milosc. Tez nie jestem idealem. Ludzie nie sa idealni, ty zwracasz uwage na biust, ja np na stopy, ktos inny ma rozstepy. To tylko wyglad. Czlowieka definiuje osobowosc, charakter. Uwierz mi, cialo sie zmienia, chemia miedzy ludzmi zostaje.
  5. Po pierwsze to tak bywa, gorsze rzeczy sie dzieja. Przepros szefowa, powiedz, ze bedziesz bardziej uwazna. Po drugie, wyluzuj, dziecko jest z ojcem, dzieci czesto choruja, ojciec sam moze podac lek, jechac do lekarza. Pelni taka sama funkcje jak matka. Nie musisz pedzic na kontrole. Moj czasami z trojka jechal do lekarza. Wiecej zaufania do meza. A w pracy wiecej rozwagi.
  6. Bo chce byc na weselu a nie w pracy. To chyba oczywiste. Ja tez lubie moja prace ale na sylwestrze nie chcialabym pracowac przy kompie.
  7. Ooo jakbym widziala siebie. Na koniec wszyscy spac a my z mezem godz plukamy talerze pakujemy zmyware, sprzatamy ze stolu zeby rano bylo gdzie zjesc sniadanie. Wlaczamy zmyware zeby rano wstac przed goscmi, zastawe wyjac.
  8. Dokladnie, ja przez 13 lat liczylam, ze moja siostra nas zaprosi. Jak jej na wigilie nie zaprosilam bo mialam niemowle w domu, tesciowa i rodzicow i dwojke jeszcze malych wlasnych dzieci to foch. Wolala sama siedziec niz raz na kilkanascie lat cos zrobic.
  9. Nie swieta tylko rodzinny obiad. Swieta kazdy ma prawo spedzic tak, jak chce. Tesciowa tez ma prawo je spedzic po swojemu, byc goszczona a nie tylko uslugiwac. Ja napisalam w jaki sposob mozecie sie spotkac, jak to robia inni. Swieta mozesz spedzic z mezem. Szkoda, ze z gory zalozylas ze zostaniesz zaproszona. Tesciowa dala ci wyrazny znak, ze chce raz zrobic cos dla siebie.
  10. Powiem ci jak ta sytuacja wyglada gdy masz wszystko na glowie. Mieszkalam z rodzicami jakis czas, z mezem i synem. Na kazde swieta przylatywala moja siostra z narzeczonym, do tego zwalala sie druga siostra z mezem. Wszystko bylo na glowie mojej i mamy. Trzy dni przy kuchni stalysmy zeby goscie zjedli domowy polski sernik, makowiec, pierogi. Gdy sie wyprowadzilam a mama podupadla na zdrowiu cale towarzystwo przyjezdzalo do mnie, do tego tesciowa nocuje u mnie cale swieta. Po drodze przybylo mi kolejne dwoje dzieci i pewnego roku tej siostry ktora mieszka blisko nie zaprosilam, u niej tez juz jest dziecko, czekalam, ze moze ona nas zaprosi, przeciez ja goscilam ja przez 13 lat. Ale nie, wolala sama spedzic wigilie z mezem i synem niz cos przygotowac. Dodam ze ona ma wigilie wolna, my z mezem w pracy a w domu trojka dzieci. Siostra z zza granicy mieszka juz w pl i raz nas zaprosila. A i jeszcze jedno, gdy siostra z mezem leca do tesciow np na nowy rok to mieszkaja w hotelu a na obiad umawiaja sie do restauracji bo tesciowie tez starsi i nie maja sily na stanie przy kuchni. Wiec mozesz przyleciec do pl, zaprosic tesciow do restauracji hotelowej i spedzic razem czas. Pewnie byloby im milo, ze po tylu latach gdy wam uslugiwali wy okazecie wdziecznosc.
  11. 36 lat, trojka dzieci, 167 cm, 53 kg wagi. I to jak na mnie duza waga.
  12. Magdalena lub Izabela. Mi izabela kojarzy sie z piekna kobieta.
  13. Nie, nie bylabym zla. Moze szkoda im bylo kase bo np na cos odkladaja. My prosilismy jednych przyjaciol. Okazalo sie ze w tym czasi leca do grecji. Trudno, przeciez wyjazd zaplanowany. Poza tym tak jak mowie, to wydatek i czasami jest kwestia albo, albo.
×