Jutro minie dwa lata od czasu gdy nasze życie się zmieniło gdy rozpoczęła się wojna która zabrał mi szwagra , mojego chrzestnego syna ,mój siostrzeniec po tej wojnie został nieodwracalni ranny . Ta wojna to była też wojna pokoleń mojego syna . Mój syn również był uczestnikiem wojny .Bóg uratował mu życie ale nie Szczędził cierpień ciężka rana ból i ostatecznie powód do wojska i bronienie granic przed prowokacjami wroga . Ta wojna zniszczyła nasze zdrowie nasze życie i pozostawiła nieodwracalna ranę . Ten czas powiniemy skierować na pokolenie naszych bohaterskich chłopców 2000 2001 2002 wilu z tych chłopców zginęło ale to pokolenie nie umarło dzis na uczelniach w zakładach pracy na odizałach rehabilitacyjnych mijamy tych chłopców tych bohaterów i męczenników. Nie możemy zapomnieć ze całe te pokolenie jest pokoleniem bohaterskim i ci co zzgineli i ci co przerzyli ci co byli w niewoli i ci co zostali pzawinie rąk i nóg . Niech Bóg Błogosławi Armarie Arcach i nszych bohaterów .