Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

nookiese

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral
  1. nookiese

    moja dziewczyna nie lubi seksu

    Chce chyba zakonczyc związek bo mysli ze predzej czy pozniej sie rozstaniemy przez to ze ja mam takie duze potrzeby i ciagle robie z tego problem. Ale chyba nie ma mi sie co dziwic, jest to naprawde frustrujace zeby w tym wieku nie miec normlanego seksu tylko wiecznie jakis wymuszony i w jednej pozycji. Dwa razy pod rzad to przez te dwa lata to chyba nigdy nie mialem z nią. Czy naprawde tak duzo wymagam? przeciez bez tego szczesliwi nie bedziemy. Juz jest jakos inaczej, bez takiej radosci i porzadania jaka byla na poczatku. Nie chcialbym konczyc tego naprawde bo dziewczyna ma duzo wartosci. Co poradzicie ludzie?
  2. witam. jestesmy razem juz dwa lata. mamy po 24 lata. bardzo sie zzylismy ze soba, rodzina i te sprawy. Ona introwertyk, troche niesmiala, nie zbyt otwarta na ludzi , jedynie w swoim gronie. ja otwarty , rozmowny i zabawny. spotykamy sie srednio 3x w tyg . poczatki byly z seksem trudne, czesto miała bole, staralem sie to jeszcze zrozumiec i jakos to było Minelo troche czasu, raz było dobrze raz zle, czesto tak jakby od niechcenia to robiła i tak sie zdarza do tej pory, ja bym mogl to robic 2-3 razy dziennie a w naszym zwiazku jest to srednio jeden- dwa razy na tydzien albo i nawet nie. Co mi bardzo przeszkadza to to ze za kazdym razem to ja sie staram o seks, chyba jeszcze nigdy sie nie zdarzylo zeby to ona chciala. Czesto o tym rozmawiamy, co jest nie tak, dlaczego tak sie zdarza ze albo ja cos boli, albo nie ma ochoty. Ona twierdzi ze nie lubi tego robic , nie potrzebuje tego do szczescia tak czesto. Zeby ja nakrecic to sie musze troche wysilic ze tak powiem. Były pare momentow w naszym zwiazku ze sie w miare nam ukladalo w tym lozku. W codziennym zyciu jest to złota kobieta, bardzo mi odpowiada. Ale bez normalnego seksu ja sie mecze w takim zwiazku. Chciałbym zeby bylo dobrze, tylko nie bardzo wiem co mam teraz zrobic. Dzisiaj mialem powazna rozmowe i powiedziala mi ze ona sie nie zmieni, seks ja tak bardzo nie kreci, woli sie przytulac, a jak przyjdzie co do czego to o zmianie pozycji to juz nawet nie wspomne, zawsze robimy to w jednej i na tym sie konczy. Gdy ona dojdzie pierwsza to jest po wszystkim. dalszy seks sprawia jej bol i na tym sie konczy. Brakuje mi w niej takiego troche zboczucha i energii. Co mam zrobic? Da sie to jeszcze jakos naprawic?bardzo bym chcial z nia zyc ale nie na takich warunkach. pozniej moze byc tylko gorzej??
×