-
Zawartość
385 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Moniii78
-
Kurczę... Bardzo mi przykro... Byłam pewna, że się udało.. Tulę Cię wirtualnie. Nie poddawaj się. Uwierz, że jak nie teraz to następnym razem.. Na PAI-1 biorę heparynę i acard.
-
Dziewczyny został mi 1 intralipid wraz z roztworem do wlewu,bo w klinice podali mi swój. Wykupiłam 3, a pielęgniarka podała mi 2x. Gdyby, któraś była zainteresowana to mogę wysłać...
-
Meggmartin czuję się coraz ciężej, mam zadyszkę, a to dopiero połowa 6 miesiąca. Brzuszek urósł. Powoli ogarniamy wyprawkę. W pon. mam test obciążenia glukozą, pozostałe badania ok. Za każdym razem mam stres przed wizytą.Pozdrawiam i życzę nudnego III trymestru
-
Cudowna wiadomość Miśka77!!! Bardzo się cieszę i gratuluję!!! Teraz tylko czekać na USG z serduszkiem.
-
Za wysoka homocysteina. Normy dla kobiet starających się są niższe najlepiej 6-8. Powyżej 10 to za dużo. Poczytaj w internecie.
-
Gościu lepiej idź na betę, bo sikańce oszukują. Może za wcześnie na test? Miałaś blastkę czy 3 dniowego? Nie zmniejszaj encortonu, bo ma ułatwić implantację. U mnie takie przeziębienie było objawem ciąży. Nie brałam leków tylko ciepły sok z malin, witamina C z rutyną typu Rutinoscorbin i wygrzewanie się w łóżku. Co do wieku, też skończyłam 40 lat w maju, a teraz mam termin na maj Mocno trzymam kciuki i bądź dobrej myśli.
-
Satsie accofil wlew domaciczny miałam z 3 dni przed transferem chyba po to, żeby organizm nie odrzucił zarodków.
-
Myślę, że nie masz się czym martwić. Też robię zastrzyki z heparyny od początku i często mam siniaczki mniejsze i większe. Teraz jestem w 25tc. Heparyna ma zapobiegać powstawaniu zakrzepów i utrzymaniu prawidłowej ciąży. Gorzej jeslibyś jej nie brała a masz wskazania np z powodu mutacji genetycznych.
-
Satsie też tak słyszałam. Progesteron odstawiłam stopniowo w I trymestrze. A heparynę wg dr Paśnika biorę do porodu i w czasie połogu. Mam mutacje MTHFR hetero i PAI-1 homo. Przyjmowałam 1x accofil i 3x intralipid. Encorton 10mg z redukcją dawki do 5mg i odstawienie po 12tc. Komórki nk 15%
-
Gość gość mam 41 lat i też próbowałam 3x ivf na własnych komórkach. Miałam amh 0,57 i niestety przy najwyższych dawkach hormonów bardzo słabo się stymulowałam. Od 1 do 3 komórek. Suplementy typu DHEA, koenzym Q10, wit D, mleczko pszczele i inne niestety nie pomogły. Dr z kliniki stwierdził, że mam szansę kilka %. Pula dobrych komórek się wyczerpała i zostały w większości wadliwe i słabe. Zdecydowałam się na KD i nie żałuję, bo się udało. Uważam jednak, że powinnaś spróbować chociaż raz na swoich, żeby mieć świadomość, że zrobiłaś wszystko i wyczerpałaś możliwości i czas na inne rozwiązania. Pozdrawiam i życzę powodzenia.
-
Satsie że zwolnieniem nie powinnaś mieć problemu, też miałam od wczesnej ciąży. Co do scratchingu to ja robiłam w cyklu przed transferem po 20dc i też się udało.
-
Satsie kciuki zaciśnięte! Czekamy na wieści
-
Norte nic dodać nic ująć!
-
Dziewczyny macie wszystkie rację. Nie ma idealnej kliniki, która da 100% gwarancję sukcesu.Nie ma co się oszukiwać, to prawda, że są nastawione na zysk i to czy się uda zależy nie tylko od kliniki, lekarza lecz także silnego zarodka,plemników, immunologii, szczęścia itd. Dużo też zależy od naszej wiedzy w temacie, bo często trzeba lekarzy naprowadzać, proponować badania, leki, zabiegi.. Gdybym wcześniej to wszystko wiedziała co wiem teraz to najpierw gruntownie bym się przebadała i nie traciła czasu, nerwów i pieniędzy na nieudane procedury,które były ,, ślepymi strzałami". Byłam w 2 klinikach i w żadnej nie było idealnie. W Vitrolive miałam kontakt tel. z lekarzem, a w Invimed tylko przez koordynatorkę. W Vitrolive za każdym razem inny lekarz przy punkcji i transferze. W Invimed ten sam cały czas. W obu akceptują problemy immunologiczne, ale i tak kierowałam się zaleceniami dr Paśnika i też modyfikowałam po swojemu dawki i czas brania leków. Dużo sama czytałam w internecie i książkach, zawsze byłam przygotowana na wizytę z listą pytań. Sama sobie zleciłam scratching i poprosiłam dr w miejscu zamieszkania, żeby mi zrobiła.
-
Mola ja byłam w Invimed Poznań u dr Sroki, a dr Cygal to w innym mieście. Co do decyzji czy Invimed czy Invicta, wybierałam między nimi dwoma, bo miałam identyczną odległość.Jednak gwarancja 3 zarodków i możliwość wyboru dawczyni z katologu przekonały mnie do Invimedu.
-
Mola w Invimed dają gwarancję 3 zarodków w 3 dobie z 12 mrożonych komórek. Czekałam w sumie 1m-c od wyboru dawczyni. Transfer był we wrześniu, bo chcieliśmy po wakacjach. Miałam 4 ładne zarodki, z czego 2 transferowano, a 2 zamrożono. Udało się za 1 razem.
-
Cieszę się Norte, że u Ciebie wszystko dobrze Też już mam mniejszy stres niż w I trymestrze i ciągle nie mogę uwierzyć w ten cud. Mam wrażenie, że śnię. Jedynie słodkie kopniaczki uświadamiają mnie, że to prawda. Marzenia się spełniają.
-
Jagoda ja najpierw schudłam 3kg,bo miałam mdłości, bóle, senność i fatalnie się czułam przez cały I trymestr. Teraz mam 5kg na plusie i zaczęłam 24tc. Rzadko miewam zachcianki, czasem na coś słodkiego. Ogólnie nie mam apetytu. Mniej więcej co 3h czuję skręt żołądka i muszę coś zjeść
-
Believer dziewczyny mają rację. Idź na betę, bo sikańce oszukują! Jeśli miałaś 3dniowego zarodka to nie wykażą. Robiłam taki test 12dpt po pozytywnej becie-165 i była bladziusieńka kreseczka. Czekamy na dobre wieści!
-
Misia beta dobrze rokuje. Poczekaj jeszcze troszkę. Trzymam kciuki, żeby ciąża się utrzymała
-
Moni ja też mam urodziny w maju, 22
-
Satsie jestem na L4 od ciąży potwierdzonej przez ginekologa czyli od 25dpt
-
Satsie ja mam na 30 maja
-
Satsie powinno być widać. 18dpt miałam betę 6126, a tydzień później czyli 25dpt był pęcherzyk i serduszko biło.
-
Miśka77 jeśli zarodek będzie silny to beta będzie rosła. Trzymam kciuki!
