Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Moniii78

Zarejestrowani
  • Zawartość

    385
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Moniii78

  1. Dziękuję Nadziejo,że jesteś Ja też przyznaję,że jestem tu od 2 lat i nie mogę przestać. Też będę miała 43,ale dłużej już nie chcę i nie mogę czekać. Tak, wezmę 2 zarodki,bo pewnie są razem zamrożone,a poza tym zawsze brałam 2. Dzięki czemu 1 z nich ze mną został i jest córcia. Partner marzy o synku... Zobaczymy, to nasza ostatnia szansa i bez spiny,bo już mamy swój cud.Jak się uda to wspaniale,a jak nie to trudno, przynajmniej spróbowaliśmy i nie będę miała wyrzutów sumienia ,że zostawiłam 2 zamrożone zarodki na pastwę losu. Szczerze to mam obawy,żeby znowu przez to wszystko przechodzić...Nerwy i masa leków...ale to mój ostatni dzwonek.Nadziejo czy byłaś u doc. osobiście czy konsultowałaś się mailowo czy telefonicznie? Nie wiem od czego zacząć...
  2. Natomiast fakt, iż jest z nami dzięki ivf kd nie ma większego znaczenia. Sądzę, że w przyszłości powiemy jej o tym, żeby nie miała do nas pretensji. Informacje podawane stopniowo i stosownie do wieku. Wystarczy pogodzić się z rzeczywistością czyli deficytem własnych dobrych komórek i zaakceptować tą drogę. Taki był nasz wybór i nie żałujemy wręcz myślimy o rodzeństwie, które w postaci 2 zarodków czeka w klinice.
  3. Gościówo oczywiście myślę, że każda z nas tutaj miała wątpliwości. I ja też. Córeczka dziś kończy 5 miesięcy i nie mam z tym problemu, bo to ja byłam w ciąży i ja ją urodziłam. Dawczyni była podobna do mnie z wyglądu i z zainteresowań. Co do innych aspektów cieszę się, że nie odziedziczy po mnie wad i trudnego charakteru. Partner jest w córeczce zakochany i też mówi, że ona jest nasza. Bardzo się cieszymy i jesteśmy szczęśliwi, że mamy już swój skarb.
  4. Podobnie jak Moni miałam procedurę rok temu. Też dostęp do katalogu i te same informacje. W Invimed Poznań u dr Sroki, ale nie polecam. Wybrałam go ze względu na wiedzę i doświadczenie. Denerwowało mnie jego zmanierowanie, brak empatii, sympatii i zaangażowania. Akceptował zalecenia Paśnika, ale niechętnie dał L4. Na szczęście udało się za pierwszym razem. Następnym razem wybrałbym innego lekarza.
  5. Nie wiem jak jest teraz, ale rok temu Invimed korzystał z komórek dawczyń z Ukrainy. Miałam 12 mrożonych i świeże nasienie. Ostatecznie zostały 4 zarodki 3 dniowe. 2 zamroziliśmy, a 2 transferowaliśmy i mamy córeczkę. Dawczyni wybrana osobiście miała 34 lata, podobna do mnie z wyglądu, zainteresowań i wykształcenia.
  6. Też miałam w ciąży. Robiłam nasiadówki z kory dębu. Smarowałam proctoglyvenolem. Nie znikały, ale przestały boleć. Niestety żadne drastyczne metody usuwania w ciąży nie są wskazane...
  7. Plastko miałam 3 wlewy. 2 tygodnie przed transferem, w dniu transferu i 4 tyg. po pozytywnej becie. Wszystko było ok. Najważniejsze, żeby kroplówka schodziła ok 3h. Może zbyt szybki przepływ powoduje jakieś skutki uboczne. A intralipid to olej sojowy, więc nie wiem czy alergia na to ma znaczenie.
  8. Hej Plastko! Ja miałam 3x wlewy z intralipidu przy nk 15%. Kupowałam w aptece na podstawie recepty od dr Paśnika. Drugi wlew był w Invimedzie, a koszt 250zł. Mi się udało rok temu. Pierwszy transfer udany.
  9. Poezjo wielkie gratulacje i trzymam kciuki za piękne przyrosty bety!!! Małgorzato ja też miałam plamienia po skratchingu i ginekolog uprzedzała, że tak może być.
  10. Moni u nas wszystko dobrze. Liliana ma już 20tyg i w grudniu zaczniemy rozszerzać dietę Ładnie i chętnie przewraca się na brzuszek i często się śmieje. A waży 7kg Pozdrawiamy serdecznie i życzymy spokojnej ciąży! Ja też miałam schizy i to całą ciążę
  11. Satsie Gratulacje Kochana! Kolejna dziewczynka z Invimedu Duuużo zdrówka dla Was! Pozdrawiamy z 4 miesięczną Lilianką
  12. Agatko do końca połogu brałam neoparin i acard. Estrofem, encorton i luteinę też odstawiałam stopniowo. Miałam obawy, ale wszystko było ok.
  13. Kar ja brałam przed transferem leki obniżające odporność od dr Paśnika. Dzięki temu się udało. Ciąża bezproblemowa. Poród też: 4100g, 61cm i 10 punktów Apgar. Mam zdrową, silną córeczkę i tylko moją, bo to ja ją karmiłam przez 9 miesięcy w brzuszku i urodziłam. Nie żałuję i nie wahałabym się gdybym jeszcze raz miała podjąć decyzję.
  14. Aha czyli czekamy do 7. X Moni u nas są szczepienia ciężarnych przeciwko grypie, ale ja nie korzystałam.Stwierdziłam, że mi to niepotrzebne, bo byłam na zwolnieniu lekarskim i unikałam potenjalnych miejsc zarażenia się,a po za tym jakoś nie wierzę w ich skuteczność. O tych drugich szczepionkach nie słyszałam. Lilianka rośnie i zachwyca codziennie. Cudownie, że jest. Momentami nie wierzę . Mi zostało jeszcze kilka kg po ciąży, ale w ogóle się tym nie przejmuję. Hormony się uspokoiły, a ja jestem szczęśliwa pozdrawiam i
  15. Moni u Ciebie zaraz USG? Przypomnij kiedy i daj znać jak się czujesz?
  16. Maja12 miałam transfer rok temu 10 września, a koszty to ok. 20 tys razem z badaniami i dojazdami do Poznania.
  17. Agata gratulacje! Trzymam Będzie dobrze i nie odstawiaj leków. Też miałam ich sporo i mi się udało. Mam 3,5 miesięczną córeczkę. Powodzenia!
  18. Transfer był rok temu 10 września. Koszt 17tys. plus badania. Teraz mają inne programy, ale szczegółów nie znam.
  19. Gościu SM33 ja miałam w Vitrolive 3 ivf na własnych komórkach,ale na kd tam się nie zdecydowałam. Chciałam coś wiedzieć i mieć możliwość wyboru dawczyni, a Szczecin tego nie ma w ofercie. Dlatego zdecydowałam się na kd w Invimedzie w Poznaniu. Miałam do wglądu katalog z dawczyniami i 12 kom. mrożonych w programie z gwarancją 3 zarodków w 3 dobie. Udało się za 1 razem.
  20. Jagoda ja też karmię mm i mała nie ma kolek. Czytałam, że bóle brzuszka wynikają z niedojrzałości układu pokarmowego,więc chyba trzeba przeczekać. Może masaże albo ciepły termoforek?
  21. Celi77 u nas mała podobna do tatusia chociaż znalazły się 3 osoby, które uważają, że do mnie Od pasa w dół na pewno . Kochane dzisiaj mija rocznica szczęśliwego transferu, a córeczka ma 3 miesiące i 6 dni. Pozdrawiam i trzymam kciuki, bo warto!
  22. Marysiu ja w szpitalu powiedziałam, ale tylko lekarzowi, który mnie przyjmował na oddział. Dzięki temu dr zaproponowała mi CC. Nikt nic nie mówił o jajnika h. Najważniejsze było zdrowe dziecko.
  23. Gościu ja wg zaleceń dr Paśnika miałam brać heparynę do końca ciąży i odstawić w dniu porodu. Miałam nieplanowane CC i tego dnia nie wzięłam zastrzyku. Dopiero w następnej dobie, aż do końca połogu czyli ok 6 tygodni.
×