-
Zawartość
385 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Moniii78
-
In vitro z komórką dawczyni cz. 3
Moniii78 odpisał plastka-77 na temat w Antykoncepcja, płodność / Ginekolog
Dziękuję Nadziejo,że jesteś Ja też przyznaję,że jestem tu od 2 lat i nie mogę przestać. Też będę miała 43,ale dłużej już nie chcę i nie mogę czekać. Tak, wezmę 2 zarodki,bo pewnie są razem zamrożone,a poza tym zawsze brałam 2. Dzięki czemu 1 z nich ze mną został i jest córcia. Partner marzy o synku... Zobaczymy, to nasza ostatnia szansa i bez spiny,bo już mamy swój cud.Jak się uda to wspaniale,a jak nie to trudno, przynajmniej spróbowaliśmy i nie będę miała wyrzutów sumienia ,że zostawiłam 2 zamrożone zarodki na pastwę losu. Szczerze to mam obawy,żeby znowu przez to wszystko przechodzić...Nerwy i masa leków...ale to mój ostatni dzwonek.Nadziejo czy byłaś u doc. osobiście czy konsultowałaś się mailowo czy telefonicznie? Nie wiem od czego zacząć... -
Natomiast fakt, iż jest z nami dzięki ivf kd nie ma większego znaczenia. Sądzę, że w przyszłości powiemy jej o tym, żeby nie miała do nas pretensji. Informacje podawane stopniowo i stosownie do wieku. Wystarczy pogodzić się z rzeczywistością czyli deficytem własnych dobrych komórek i zaakceptować tą drogę. Taki był nasz wybór i nie żałujemy wręcz myślimy o rodzeństwie, które w postaci 2 zarodków czeka w klinice.
-
Gościówo oczywiście myślę, że każda z nas tutaj miała wątpliwości. I ja też. Córeczka dziś kończy 5 miesięcy i nie mam z tym problemu, bo to ja byłam w ciąży i ja ją urodziłam. Dawczyni była podobna do mnie z wyglądu i z zainteresowań. Co do innych aspektów cieszę się, że nie odziedziczy po mnie wad i trudnego charakteru. Partner jest w córeczce zakochany i też mówi, że ona jest nasza. Bardzo się cieszymy i jesteśmy szczęśliwi, że mamy już swój skarb.
-
Podobnie jak Moni miałam procedurę rok temu. Też dostęp do katalogu i te same informacje. W Invimed Poznań u dr Sroki, ale nie polecam. Wybrałam go ze względu na wiedzę i doświadczenie. Denerwowało mnie jego zmanierowanie, brak empatii, sympatii i zaangażowania. Akceptował zalecenia Paśnika, ale niechętnie dał L4. Na szczęście udało się za pierwszym razem. Następnym razem wybrałbym innego lekarza.
-
Nie wiem jak jest teraz, ale rok temu Invimed korzystał z komórek dawczyń z Ukrainy. Miałam 12 mrożonych i świeże nasienie. Ostatecznie zostały 4 zarodki 3 dniowe. 2 zamroziliśmy, a 2 transferowaliśmy i mamy córeczkę. Dawczyni wybrana osobiście miała 34 lata, podobna do mnie z wyglądu, zainteresowań i wykształcenia.
-
Też miałam w ciąży. Robiłam nasiadówki z kory dębu. Smarowałam proctoglyvenolem. Nie znikały, ale przestały boleć. Niestety żadne drastyczne metody usuwania w ciąży nie są wskazane...
-
Plastko miałam 3 wlewy. 2 tygodnie przed transferem, w dniu transferu i 4 tyg. po pozytywnej becie. Wszystko było ok. Najważniejsze, żeby kroplówka schodziła ok 3h. Może zbyt szybki przepływ powoduje jakieś skutki uboczne. A intralipid to olej sojowy, więc nie wiem czy alergia na to ma znaczenie.
-
Hej Plastko! Ja miałam 3x wlewy z intralipidu przy nk 15%. Kupowałam w aptece na podstawie recepty od dr Paśnika. Drugi wlew był w Invimedzie, a koszt 250zł. Mi się udało rok temu. Pierwszy transfer udany.
-
Poezjo wielkie gratulacje i trzymam kciuki za piękne przyrosty bety!!! Małgorzato ja też miałam plamienia po skratchingu i ginekolog uprzedzała, że tak może być.
-
Moni u nas wszystko dobrze. Liliana ma już 20tyg i w grudniu zaczniemy rozszerzać dietę Ładnie i chętnie przewraca się na brzuszek i często się śmieje. A waży 7kg Pozdrawiamy serdecznie i życzymy spokojnej ciąży! Ja też miałam schizy i to całą ciążę
-
Satsie Gratulacje Kochana! Kolejna dziewczynka z Invimedu Duuużo zdrówka dla Was! Pozdrawiamy z 4 miesięczną Lilianką
-
Agatko do końca połogu brałam neoparin i acard. Estrofem, encorton i luteinę też odstawiałam stopniowo. Miałam obawy, ale wszystko było ok.
-
Kar ja brałam przed transferem leki obniżające odporność od dr Paśnika. Dzięki temu się udało. Ciąża bezproblemowa. Poród też: 4100g, 61cm i 10 punktów Apgar. Mam zdrową, silną córeczkę i tylko moją, bo to ja ją karmiłam przez 9 miesięcy w brzuszku i urodziłam. Nie żałuję i nie wahałabym się gdybym jeszcze raz miała podjąć decyzję.
-
Aha czyli czekamy do 7. X Moni u nas są szczepienia ciężarnych przeciwko grypie, ale ja nie korzystałam.Stwierdziłam, że mi to niepotrzebne, bo byłam na zwolnieniu lekarskim i unikałam potenjalnych miejsc zarażenia się,a po za tym jakoś nie wierzę w ich skuteczność. O tych drugich szczepionkach nie słyszałam. Lilianka rośnie i zachwyca codziennie. Cudownie, że jest. Momentami nie wierzę . Mi zostało jeszcze kilka kg po ciąży, ale w ogóle się tym nie przejmuję. Hormony się uspokoiły, a ja jestem szczęśliwa pozdrawiam i
-
Moni u Ciebie zaraz USG? Przypomnij kiedy i daj znać jak się czujesz?
-
Gościowa trzymam kciuki za wysoką betę!
-
Maja12 miałam transfer rok temu 10 września, a koszty to ok. 20 tys razem z badaniami i dojazdami do Poznania.
-
Agata gratulacje! Trzymam Będzie dobrze i nie odstawiaj leków. Też miałam ich sporo i mi się udało. Mam 3,5 miesięczną córeczkę. Powodzenia!
-
Transfer był rok temu 10 września. Koszt 17tys. plus badania. Teraz mają inne programy, ale szczegółów nie znam.
-
Gościu SM33 ja miałam w Vitrolive 3 ivf na własnych komórkach,ale na kd tam się nie zdecydowałam. Chciałam coś wiedzieć i mieć możliwość wyboru dawczyni, a Szczecin tego nie ma w ofercie. Dlatego zdecydowałam się na kd w Invimedzie w Poznaniu. Miałam do wglądu katalog z dawczyniami i 12 kom. mrożonych w programie z gwarancją 3 zarodków w 3 dobie. Udało się za 1 razem.
-
Jagoda ja też karmię mm i mała nie ma kolek. Czytałam, że bóle brzuszka wynikają z niedojrzałości układu pokarmowego,więc chyba trzeba przeczekać. Może masaże albo ciepły termoforek?
-
Believer !
-
Celi77 u nas mała podobna do tatusia chociaż znalazły się 3 osoby, które uważają, że do mnie Od pasa w dół na pewno . Kochane dzisiaj mija rocznica szczęśliwego transferu, a córeczka ma 3 miesiące i 6 dni. Pozdrawiam i trzymam kciuki, bo warto!
-
Marysiu ja w szpitalu powiedziałam, ale tylko lekarzowi, który mnie przyjmował na oddział. Dzięki temu dr zaproponowała mi CC. Nikt nic nie mówił o jajnika h. Najważniejsze było zdrowe dziecko.
-
Gościu ja wg zaleceń dr Paśnika miałam brać heparynę do końca ciąży i odstawić w dniu porodu. Miałam nieplanowane CC i tego dnia nie wzięłam zastrzyku. Dopiero w następnej dobie, aż do końca połogu czyli ok 6 tygodni.
