Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

awaria

Zarejestrowani
  • Zawartość

    71
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

1 Neutral

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Tfc, rozmarzylam sie czytajac o Twoim ogrodzie Ja mam niestety w tej kwestii zupelnie przeciwna sytuacje i ogrnidnictwo jest dla mnie jak magia nie do ogarniecia...
  2. No wlasnie, bo na dluzsza mete najwazniejsze jest lubienie. W sensie, ze bez lubienia i takiej otwartej, swobodnej przyjazni z m. zycie nie moze byc fajne, nawet jak jest fajny seks. Przynajmniej ja tak mysle, bo tak sie sprawdzalo w moim zyciu. Moj ex = seks jak z bajki, a do zycia nie da rady, inne poglady, inna filozofia. No a m. super harmonijne zycie i przyjazn, seks zas tak sobie, a teraz to ja sie w ogole jakos odzwyczailam i wrecz unikam okazji. Uwolniwszy sie z niewoli seksu i ciaglego zamartwiania, ze go nie ma, lub nie ma w takiej oprawie, jak ja bym chciala, co odbieralo mi mozliwosc do cieszenia sie zyciem. Teraz czuje sie wolna. No ale moze mi latwo mowic, bo moj m. nie jest taki, ze absolutnie nie, tylko ma swoje jakies tam okrojone preferencje i oboje nie potrafimy o tym rozmawiac, jak dwoje wstydliwych nastolatkow z oazy
  3. Nie robcie juz z tych swoich m jakis du.pkow i maminsynkow To, ze facet jest lagodny, polubowny, idzie ci na reke, nie stawia sprzeciwu w zachciewajkach, nie ogranicza wolnosci, daje gwiazdki z nieba i nie stawia na swoim, to chyba fajnie, co nie? No chyba, ze ktos woli kontrolujacego, szowinistycznego macho, stawiajacego na swoim, nie pozwalajacego kobiecie ukladac zycia, domu, wakacji, tak jak ona chce. Ten drugi ma wiecej testasteronu, wiec pewnie tez bedzie ta kobiete obracal czesto gesto, adorowal jako PRZEDMIOT SEKSUALNY. A ten pierwszy nie ma takiej chuci, nie nastawalby seksualnie na kobiete, nie traktowal jako przedmiotu, na ktorego ma sie ochote (lub nie ma). Najlepiej by bylo gdzies po srodku, ale nie ma ludzi idealnych.
  4. Nie przejmuj sie zbytnio. Te jego szczeniece zakochanie i uwielbienie to moze tez tylko pozadanie, ale ze jest on uczuciowym facetem (tak jak Ty uczuciowa piszesz ze nie jestes), to tak wlasnie to okazuje. Nie wykluczone, ze zauroczyl sie bardzo, boi sie isc dalej jesli chodzi o seks, bo jest zonaty i ma obiekcje lub zwyczajnie obawy, ze sie wyda. Niewykluczone, ze jakby rozladowal te emocje i doszloby miedzy wami do iskrzacego zwarcia i tarcia, to by mu to wyczekujace zakochanie przeszlo.
  5. Mar, Ty to masz tego k, taki gosc ze sama sie juz w nim prawie z opowiadan zakochalam Szkoda tylko, ze to musi byc tak w rozdwojeniu jazni, no ale jak sie potrafisz w tym znalezc ... to masz sie przynajmniej czym nacieszyc. Tylko gdy k. przestanie sie odzywac .... to co to bedzie ....
  6. Oj Lola Nie jestem jedna z Was, bo juz sie wykaraskalam z tych zauroczen ... a pamiec to masz dobra. Pierwszy "romans" (to bylo pare miesiecy robienia maslanych oczu i chodzenia na spacer do parku) zakonczyl sie jednym bezowocnym seksem w hotelu A ten drugi "romans" nie zakonczyl sie seksem, ale cos tam, cos tam.... Wy to macie prawdziwe romanse, szal, orgazmy, pozadanie, emocje, ukrywane spotkania. Moje romanse to byly namiastki, moze dlatego tak latwo (choc trwalo to ze dwa lata) bylo mi oduzaleznic sie od atencji "k" i powrocic do zakochania w m. Co do kontroli, chodzilo mi o kontrolowanie emocjami.
  7. takie niejako (jak sie same określają) SILNE kobiety potrzebują przynajmniej dwóch facetów żeby je kontrolowali. Siła tkwi w tym, że sama dla siebie wystarczasz, a nie jak cię inni widzą. Albo, jeszcze lepiej!, kontrolują. (lub adorują) Ja to piszę tylko dlatego, że sama w końcu dla siebie do tego doszłam. (czytam Was dziewczyny codziennie, nie wiem co pisać, bo poniekąd już nie jestem jedną z Was, a w jakimś sensie nigdy nie byłam, hahaha) Ale staram się identyfikować z tym co piszecie i .... rozumiem ... oj tak
  8. nie musisz koniecznie miec znajomych, ale warto bywac w miejscach, gdzie sa ludzie o podobnych zainteresowaniach. wtedy mozna zaprzyjaznic sie z bratnia dusza, a z tego moze wyjsc cos wiecej.
  9. I nie poszliby do klubokawiarni na duży deser Łomatko, to film to był majstersztyk, a aktorka co była taka najładniejsza z nich (Szykulska?) kilka lat była nawet z reżyserem tego filmu, on ją kształtował. Ale potem już chyba nie zmogła tego kształtowania i się rozstali.
  10. Lazienka chyba jest, bo tam zakladali nawet "automatyke i monitoring" A co do menu i ogolnej wymowy tekstow, to jawia mi sie jako ich odbiorczynie bohaterki filmu "Panny do wziecia"
  11. Na pewno istnieja domki w lesie, ktore maja wlascicieli. Z ta fantazja to chodzilo mi o reszte...
  12. TO samo mozna by napisac, ze faceci tak chca. Kobiety co popadly w romans nie planowaly poszukania sobie kogos do wariactwa, tylko napotkaly facetow, ktorzy zaskoczyli je swoim zabieganiem i propozycjami. A zabieganie i propozycje swiadcza o czyms, czego trudno sobie odmowic: absolutne poswiadczenia wlasnej wartosci.
  13. Z samego podobania romansu nie bedzie. Ale jakby padla iskra odwzajemnionego zauroczenia, flirtu i ogolnego oszolomienia na podatny grunt, to moralne plany i zasady zostaja poddane zabiegom uelastycznienia. Malo kto z premedytacja knuje romans. Moze ewentualnie faceci, ale wtedy to nie koniecznie chodzi o romans, tylko o zamoczenie i zaliczenie kolejnej ladnej a uleglej laski.
  14. Czasem, jesli nie z reguly, to nie jest kwestia chcenia i szukania, tylko sie przytrafia. Poczucie mlodzienczego rauszu zauroczenia jest bardzo przyjemne i nie sposob z tego zrezygnowac, jak juz sie to poczuje. To bodaj najsilniejszy bodziec miedzyludzki, taka sztuczka magiczka, dzieki ktorej ludzie sie za mlodu lacza w pary i gatunek sie rozmnaza ....
×