Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

bunaczita

Zarejestrowani
  • Zawartość

    18
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutral

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. bunaczita

    Mąż, przyjaciel i inne troski

    Dla mnie poprostu to bezcelowe. Nie widzę sensu w piciu. Wiec nie ciągnie mnie aby spróbować
  2. bunaczita

    Mąż, przyjaciel i inne troski

    Alkoholu nigdy nie piłam :) tak myśle seksualnie. Lecz prędzej zostawiła bym męża. Zanim bym coś zrobiła. O ile bym zrobiła. Chce to wyplenić ale ciężko.
  3. bunaczita

    Mąż, przyjaciel i inne troski

    Sytuacja prawdziwa. Nigdy nie zdradziłam i zdradzić nie zamierzam. A nim nigdy mnie nic nie łączyło prócz przyjaźni. Po prostu czuje się zagubiona.
  4. Witam. Szukałam długo i nie znalazłam nic podobnego wiec zakładam ten wątek. Otóż sytuacja wyglada następująco. Mając 15 lat poznałam mojego przyszłego męża. Na początku jak zawsze było fajnie, uczucie tryskało pełnia życia i nic się nie liczyło. Później jednak zaczęło się psuć. Najpier podnosil na mnie rękę. ( przestał gdy mieliśmy pół roku przerwy )z jednej strony naprawiło się z drugiej zaś znowu niszczylo. Wieczna walka z jego rodzicami. Wieczna krytyka i pretensje. Mimo to Po kilku latach ślub i dwójka dzieci. W sumie ślub ze względu na dzieci. Do teraz między nami się nie układa. Seksu nie ma czułości nie ma. Tylko obrzydzenie. Wiem wiem klasyczna historyjka. Chciałaś to masz. Ale nie o tym. Poznając jego w wieku 15 lat poznałam także jego kolege z którym się zaprzyjaźniłam. Był dla mnie jak brat mimo iż wiedziałam ze czuł do mnie coś więcej. Ale mnie . Ani trochę nie pociągał. Nie mówiąc już o uczuciu „ coś więcej „ Wiec No właśnie był jak brat. Ostatnimi czasy gdy tylko zostanę z nim sam na sam. Moje serce przyspiesza. Czuje skrępowanie. I siedzimy w ciszy. A gdy tylko na siebie spojrzymy obydwoje odwracamy wzrok i znów skrępowanie. Moje myśli zaczęły krążyć w ogół niego również pod względem seksualnym. Nie mam nikogo aby się doradzić. Przecież nie powiem mu ze przysparza mnie o szybsze bicie serca. :p co o tym sądzicie.
  5. bunaczita

    Alimenty

    Przepraszam za błędy
  6. bunaczita

    Alimenty

    Witam sytuacja wyglada tak. Mój brat był niegdyś szalenie zakochany. Urodziła mu się córeczka i szczęście nie miało końca... bla bla bla. Wyjechał na 3 miesiące na zarobek na wesele. W tym czasie Kopciuszek zrobił skok w bok i mój brat został na lodzie. A córeczka został przedstawiony jako wujek ( miałam ona ok 1,5 roku ) Pani Kopciuszek wyszła za mąż za tamtego pana i dziecku zmieniła nazwisko na jego. Mój brat po załamaniu nerwowym został z długiem ponad 80 tysięcy ponieważ nie płacić alimentów przez 13 lat. Miał po prostu to gdzieś bo albo Będzie przedstawiony jako tata albo grosza nie zapłaci. Ale ona się. Nie zgodziła i uniemożliwiała bratu kontakt z dzieckiem. Teraz pytanie czy jest możliwość żeby mój brat już niepłacil alimentów ( płaci od pewnego czasu ) oczywiscie dlug ma zamiar spłacić ale żeby na bieżąco nie płacil. Dziecko ma innego ojca który na nia loży i ma jego nazwisko.
  7. Witam. Mój problem wyglada następująco. Mam dwójkę wspaniałych dzieci. Wraz z mężem musieliśmy wprowadzić się do moich rodziców gdyż musismy szukać nowego mieszkania a z dziećmi zwłaszcza małymi nikt nie chce wynająć. Moi rodzice nie są złymi ludźmi. Lecz mimo wszystko zespół ich alkohol i ciagle papierosy. Nie chcą od nikogo pomocy ponieważ nie umieją się przyznać do alkoholizmu. Rodzice są strasznymi syfiarzami. Starsza córka ma rok i 10 miesięcy a młodsza 7 miesięcy. Meczy mnie już ze wstaje o 7 i od 7:30 do12 każdego dnia sprzątam. Kuchnie łazienkę pokój rodziców. Są tak leniwi już ze nawet łóżko za nich sprzątam. A do tego maja 3 koty i 3 psy. Ale kurde kuwetę trzeba sprzątać. Koty sikają po kątach nawet na ciuchy. Idąc gdzieś jest mi wstyd bo mam wrażenie ze wale papierosami i kocim moczem. Do rodziców nic nie dociera. Jak błagam żeby mi pomogli to mama mi wyjeżdżać z tekstem ze ona syfu bie robi i ze to dzieci robią. Posprzątaj zabawki to będzie czysto. Tylko ze zabawek jest kilka a podłoga zaszczana zgnojona. Łazienka wiecznie brudna. Ojciec się goli nic nie posprząta. Sika do zlewu ehh. Każdego dnia to samo. Z dwójka dzieci sprzątam po to by wieczorem był syf jak rano. Mówię ze jak by od razu chowali wszystko nA miejsce bulo by czysto. Ale po co. Liczą się tylko fajki i piwko i tv od rana do nocy. Nawet jyz z ludźmi kontaktu nie maja. Rodzeństwo tylko gadać umie ze to moja wina i mam sprzątać. Ale kurde ile można. Nie dosyć ze tylko my kupujemy żarcie opłacamy rachunki sprzątamy to wiecznie za mało. A rodzeństwo zamiast pomoc to nic nie zrobi. Trochę wstyd jak siostra podjeżdża samochodem sportowym a ojciec po śmietniku grzebie na dworzu. W poszukiwaniu butelek od piwa. ( szwagier ma firmę budowlana) rodzice wiecznie pała skręty przy moich dzieciach. A jak mówię ze najlepiej do buzi im wsadźcie pety to tekst żebym się wyprowadziła. I ich pokój. Ehh
  8. Witam serdecznie jak w temacie. Szukam książek o miłości, złamanych sercach, o wielkich tajemnicach. Książki młodzieżowe bądź o młodych ludziach. Najlepiej lata od 2000 do 2016. Co polecacie ? Przeczytałam już wiele ale ciagle za mało :)
  9. bunaczita

    Rodzina, uczucia

    ciężko znaleźć mi znajomych. Wszyscy którzy kiedyś przy mnie byli po narodzinach pierwszego dziecka wyparowali
  10. bunaczita

    Z mojej perspektywy- rodzinne relacje

    pod względem doradzania ;)
  11. bunaczita

    Rodzina, uczucia

    Cześć wszystkim. Jako mama dwójki dzieci niestety nie mam zbyt wiele czasu na znajomosci. Wiec nie mam za bardzo komu się zwierzyć a mąż najlepszym doradca to nie jest. Sytuacja tyczy się mojej rodziny, tej niby najbliższej. Jest nas w sumie 6. Same siostry i jeden brat. Jestem ta najmłodsza. Najstarsza 33 ja 20. Od kad pamietam mnie i moje rodzeństwo dzieliła pewna niewidzialna granica, nie tylko pod względem wyglądu ale i charakteru, mody, muzyki i znajomych. Jestem osoba spokoją. Nie lubię imprez nie pale nie pije. Nigdy nie sprawiałem problemów. Jedynie urodziłam wspaniałe planowane dzieci w wieku 18 i 19 lat. Moje siostry są szalone maja świetny kontakt ale tylko ze sobą. Znają się pod każdym względem. Ciagle ze sobą gadają spotykają ( tez maja dzieci ) są ze sobą na każdym kroku. A ja ? Tylko czasami mam dzieci przypilnować albo przyjsc zastąpić siostrę w pracy bo idzie z innymi siostrami do klubu albo do znajomych. Nigdy żadna z moich sióstr nie zaprosiła mnie na swoje urodziny. Jak kiedyś koleżanka mojej siostry powiedziała ze jestem najbardziej kumata z rodzeństwa to moja siostra stwierdziła ze ja tylko udaje... głowa mała. Jedna siostra mieszka za granica mam z nią taki kontak ze dowiaduje się ze przyleciała jak już siedzi kilka dni u innej siostry w polsc. Próbuje staram się jakoś komunikować z rodzeństwem a przynajmniej starałam. Ale gdy zagadam „ hej zuza co tam” słyszę ok a jak pisze SMS to nie odpisuje. Siostry często urZadzaja grille i spotkania rodzinne na które z miła chęcią zapraszają młodsze kuzynki ale mnie ? Nigdy... sama noe wiem czy to coś ze mną jest nie tak czy co... moje siostry to piękne i lubiane kobiety a ja ? Nie sadze żebym była brzydka nigdy nie narzekałam na powodzenie. Sytuacja była raz taka nawet ze do siostry do pracy przyszedł kumpel naprawdę przystojny i zaczął ni z tad ni z owat ze mną rozmawiać. Wiec grzecznie mimo ze cała speszona ze gościa nie znam odpowiadałam nieporadnie, siostra Zamężna tylko spojrzala się krzywo i kumpla zabrała na bok zostawiajac mnie sama z głupia mima.. Mój mąż mówi mi ze siostry się przy mnie zle czuja bo jestem od nich inteligentniejsza i ładniejsza ale co ma facet powiedzieć heh... jestem osoba która lubi rozmawiać o problemach na świecie o pogodzie o gwiazdach (tych na niebie) o książkach filmach i wszystkim co mnie zaciekawi a moje siostry żyją modą Facebookiem ( ja nawet nie posiadam ) i innymi poerdolkami... macie jakieś rady? Mam już dosyć byca ciagle ta samotna ja nawet nie mogę się zwierzyć żadnej z sióstr bo nigdy mnie nie słuchają albo udają ze słuchają.. czy coś jest ze mną nie tak ? Mam już dosyć po prostu dosyć.
  12. bunaczita

    Z mojej perspektywy- rodzinne relacje

    Od tego mam wspaniałego męża ;)...
  13. bunaczita

    Z mojej perspektywy- rodzinne relacje

    Nie dla mnie takie atrakcje
  14. Żeby tylko tam... ja sama z mężem i dwójka bobikow mieszkam z rodzicami bo z jednej pensji nas nie stać na wynajem. A te „ 500 +” itd dalej żeby dostać to ciagle o coś wołają zarobki za 15.16,17 Za grudzień 18 i weź tu żyj jak ju chleb po 3,5 zł zarabiasz marne 1800 zł nawet nie
×