Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Azja w Ameryce

Zarejestrowani
  • Zawartość

    101
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

3 Neutral

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Azja w Ameryce

    Jaja na Florydzie cz 5

    Jeszcze mi się przypomniało. Moja córka robiła latem kurs z Pythona przez net. Organizatorem był Mit. Wykład trwał 20h i były nagrany więc można było oglądać w dowolnym czasie i dowolną ilość razy. Co jakiś czas było info, że tu należy wykład przerwać i wykonać ćwiczenie. Na ćwiczenie był określony czas, więc jak się je włączyło i się odeszło lub zrobili źle to lipa punktu nie bylo. Takich zatrzymań było 10. Za prawidłowo wykonane ćwiczenie był 1 ptk. By uzyskać certyfikat trzeba było mieć minimum 8 ptk i przystąpić do egzaminu, który był przez net przy włączonej kamarze. Po drugiej stronie siedział wykładowca z mit i dawał zadania trzeba było zaliczyć 3 z 4.
  2. Azja w Ameryce

    Jaja na Florydzie cz 5

    Niestety nie znam nikogo kto ma nauczanie on line na poziomie hs. Wcześniej tak, ale po 8 klasie to robi się hiper trudne by nie rzec niemożliwe.
  3. Azja w Ameryce

    Jaja na Florydzie cz 5

    Moja córka jest w 12 klasie i ma wszystkie lekcje takie same jak codziennie tyle tylko, że ciut krótsze i przez net. Nauczyciele wykładają normalnie i normalnie żadają pracy domowej. Nawet nauczycielka w-f oczekuje ćwiczenia przy włączonej kamarze. Przez net będą odbywać się również egzaminy ap dla całych Stanów! Owszem zdarzają się szkoły z zawieszonymi klasami, ale to klasy dla przyszłych pielęgniarek, ap chemia/ chemia 101, fizyka C. Wszystkie są przesunięte na lato by uczniowie nic nie stracili. W innych Stanach jest podobnie. Córka idzie na jesieni na studia i ma znajomych z każdego stanu, więc jej szkoła jakąś wyjątkową nie jest.
  4. Azja w Ameryce

    Jaja na Florydzie cz 5

    Leaaraa napisała : "Oliwia ma naukę, ale jest tak inteligentna, że to co inni robią przez 7 godzin, to ona przez 2 godziny.". To niestety tylko Twoje marzenia. W hs normalne lekcje przez net trwają kilka godzin codziennie! Zamiast 50 minut w klasie jest 35 przez net. Niektore szkoły to łaczą , ale każdemu i tak przypada kilka h dziennie przed kompem. Inaczej się nie da, bo normalnie student ma 7 lekcji codziennie. Ci co rezygnują z lunchu by uczyć się czegoś nowego mają 8 lekcji dzieci słabsze wymagające pomocy które nie mają klasy do wyboru realizując tylko standard 6 h, bo 1 lekcje oddają na study hall czyli odrabianie lekcji w szkole. Gdyby Oliwia była zdolna to by nie siedziała na algebrze 1 mając 16 lat tylko robiła równania dyferencjalne. Gdyby była utalentowana językowo nie trzymaliby jej na standardowym angielskim tylko miałaby ap klasę z literatury. System amerykański wychodzi na przeciw zdolnym dzieciom i daje im szansę na rozwój.
  5. Azja w Ameryce

    Jaja na Florydzie cz 5

    Nie mam pojęcia gdzie pracuje Eliza i czy to nie kolejna z jej bajek, ale porównaj sobie jej poziom języka z poziomem egzaminu Toefl, który jest wstępem do studiowania w Stanach. To co ona ma to nie jest wysoki poziom. To poziom klasy Esl a nie do prowadzenia terapii. Andriu by dużo lepiej zarabiał gdyby jakiś warsztat rozkręcił, bo kocha auta i to widać. Oliwia chyba jako jedyne dziecko w Stanach nie ma nauki. Kurcze mojej córce el-ekcję zajmują 4 h dziennie. Do tego praca domowa wolontariat przez net i prawie 7 h nie ma. U Anki z Fbb dzieci się uczą , e-lekcję ma też córka Kretki a Oliwia na kocyku w kusej bluzce prezentuje biust.
  6. Azja w Ameryce

    Jaja na Florydzie cz 5

    Niekoniecznie w prywatnych. Moja kuzynka rodziła w szpitalu powiatowym w wodzie, inna w szpitalu na Starynkiewicza w Warszawie przy drabince w kucki. Moja przyjaciółka w Krakowie na leżąco, ale w półmroku, bo raziło ja światło. Wielu chorób nie da się zauważyć w ciąży , wielu nie da się leczyć. Sorry, ale nie jestem w stanie dyskutować z kimś kto uważa poród za wydalenie dziecka i z taką nonszalancją podchodzi do starty dziecka. Niestety wiem, że taka strata boli całe życie i wpływa na życie wszystkich członków rodziny. Nawet dzieci ,które miały pecha być rodzeństwem tego zmarłego noszą w sobie ból i poczucie winy, że one przeżyły. Nie dogadamy się ani w tej ani pokrewnej kwestiach i chociaż uważam, że jesteś ciekawym człowiekiem to proponuję skończyć dyskusje w tym temacie i powrócić do tematu Dutkow. W końcu to o nich forum.
  7. Azja w Ameryce

    Jaja na Florydzie cz 5

    Słuchaj nie dogadamy się. Dla mnie jako kobiety, matki oraz osoby od lat związanej z edukacją specjalną celem porodu jest urodzenie Zdrowego dziecka. Z całym szacunkiem, ale jeśli ktoś mówi, że jak dziecko umrze podczas porodu w domu to kary nie ma ma nie bardzo wie o czym mówi, bo matki które się na ten poród zdecydowały i straciły dziecko będą żyły z traumą do końca swoich dni. Sama możesz sobie rodzic pod krzaczkiem proszę bardzo, ale ja uważam,że obecnie w Polsce możesz wybrać i miejsce i sposób porodu. To nie jest średniowiecze.
  8. Azja w Ameryce

    DeKretka1

    Dominująca osobowość. Mama fajnie mówi, a Kretka jak to Kretka takie gadanie trzy po trzy...
  9. Azja w Ameryce

    Jaja na Florydzie cz 5

    Kobiety mają różne potrzeby. A co jeśli boi się bólu i ja paraliżuje i chce mieć znieczulenie już od początku porodu? A co jeśli dziecko traci oddech i trzeba ciąć szybko by ratować matkę i dziecko? Poza tym to co wydaje się Tobie komfortowe i dobre niekoniecznie musi być komfortowe i dobre dla jakiejś innej kobiety. W Polsce też możesz rodzić w domu. Therapeutic mama rodziła w domu.
  10. Azja w Ameryce

    Jaja na Florydzie cz 5

    Niektórych rzeczy wyjaśnić się niestety nie da. Chłopca nie znałam, ale sporo znajomych córki już tak. Nikt nie mówił, że brał jakieś leki, chorował przewlekle. O dragach tez nic nie wiadamo ,ale gdyby miał coś na koncie to lokalna prasa wygrzebalaby wszystko choćby po to by nie siac paniki. Jeśli chodzi o moją córkę to zaczęła sinieć godzinę po porodzie mimo 10 w Apgar. Podano tlen na 30 minut i wystarczyło. Leżałam z nią 8 dni w szpitalu i zrobili wszystkie badania szukając przyczyny. Nic nie znaleźli. Gdy malutka miała 2 miesiące pediatra powiedział, że u 1 % dzieci przewod Botalla zamyka się nie w trakcie porodu a chwilę po nim. To są te dzieci u których trzeba podać tlen i potem są zdrowe. Mogło tak być u niej. Nie demonizawłabym porodu po polsku. 18 lat temu nikt mnie na siłę nie nacisnął a nie rodziłam w prywatnej klinice za ciężki hajs tylko w zwykłym szpitalu. Rodziły również moje koleżanki, siostry. Niektóre porody skończyły się CC inne były indukowane, bez znaczenia. Ważne,że dzieciaki zdrowe a problemy "oddolne" jeśli się pojawiały po porodzie można naprawić u ginekologa.
  11. Azja w Ameryce

    Jaja na Florydzie cz 5

    Szczęśliwi są Ci którzy mogą pracować z domu i mają za to płacona normalna stawkę i mają za co te zakupy zrobić. Jak się zyje na krawędzi nawet w czasach prosperity to niestety kryzys dotyka szybko i boli bardzo mocno
  12. Azja w Ameryce

    Jaja na Florydzie cz 5

    O tym, że idzie kryzys pisałam Ci już 1 kwietnia. Niestety jak w przypadku każdego kryzysu najpierw obrywają ludzie najsłabsi. W przypadku Stanów to ludzie najsłabiej wyształceni, których niewiele potrafią i ludzie żyjący z dnia na dzień wydający wszystko co zarabiają. Rozsądny człowiek ma poduszkę finałową taką by w razie kryzysu móc przeżyć kilka miesięcy wraz ze swoją rodziną. Tak sytuacja może się zdarzyć każdemu i nie trzeba do tego pandemii wystarczy zdarzenie losowe czy choroba. Ty czujesz się ograniczony zakazami ja uważam, że to wybór mniejszego zła. Serio przeżyje kilka tygodni bez kina czy podróży chociaż bardzo lubię. Posiedzę w domu z rodziną i też będzie fajnie. Kilka kilometrów ode mnie zmarł 16 letni chłopak na covid też myślał, że jest nieśmiertelny. Serio nie chce wiedzieć jak by wyglądała sytuacja gdyby otwarte były szkoły z 2000 studentów, sklepy restauracje itd. Ty piszesz, że widziałeś wywiad z położna ja Ci napiszę, że rodziłam 18 lat temu w szpitalu zupełnie bez wspomagania. Nikt mnie do niczego nie namawiał i nie zachęcał. To ja rodziłam a personel asystował. Urodziłabym pewnie pod krzaczkiem, ale moja córka nie przeżyłaby doby, bo potrzebowała tlenu. Z całym szacunkiem, ale bez cesarskich cięć, wspomagania porodu a czasem indukcji mielibyśmy śmiertelność okołoporodowa jak w średniowieczu.
  13. Azja w Ameryce

    DeKretka1

    Ale problem znalazłyście . Zabawne jest to forum . Pozdrawiam z przedmiwść Szikago , bo Chicago nie mam odwagi napisać ;).
  14. Azja w Ameryce

    Jaja na Florydzie cz 5

    Leaaraa a Ty jesteś wirusologiem, czy lekarzem, że wydajesz takie kategoryczne sądy? Skąd wiesz, że choroba jest niegroźna skoro w Illinois zmarło na nią niemowlę, a liczba ofiar jakoś nie chce spadać. Nie wiesz jak roznoszą się wirusy, że chcesz izolować starszych? Jak sobie to wyobrażasz w takim domu jaki w tej chwili mają Dutki? Koło mnie parki są otwarte zamknięto place zabaw, ławki, kina ale pospacerować sobie możesz. Nie zmienia to faktu ,że większość ludzi woli zalec we własnym ogródku i tego typu wycieczki odłożyć na później.
  15. Azja w Ameryce

    Jaja na Florydzie cz 5

    Widzę, że ci się zaczęło nudzić i szukasz uwagi. Dobry , fizjologiczny poród bez komplikacji to nawet teściowa odbierze. Problem jest taki ,że nigdy nie wiesz czy Twój poród będzie łatwy i prosty czy potrzebne będzie szybkie cięcie by ratować życie Twoje lub dziecka. Tego się przewidzieć ani zaplanować nie da. W Stanach można iść samemu do gina chyba od 16, ale co z tego jak ktoś musi za to zapłacić. Zwykła wizyta 300 dol. Tabsy 60 -70 dol.miesiecznie. Ja jestem zdania, że jak osoba jest odrosła do współżycia to chyba może z rodzicami pogadać i skorzystać z ubezpieczenia rodziców jak w przypadku każdej innej wizyty. Ubezpieczonym z rodzicami można być do 21 roku życia chyba, że się studiuje to do końca studiów. Od 18 lat trzeba wyrazić zgodę na informowanie o stanie zdrowia i leczeniu. Wcześniej informowani są rodzice niejako z urzędu. Owszem są bezpłatne kliniki gdzie można iść do gina za darmo, ale nie wiem jak jest z ich dostępnością i fachowością. Najbliższa jest 30 km ode mnie i nigdy nie byłam tam ani ja ani nikt z moich znajomych.
×