Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Karola

Zarejestrowani
  • Zawartość

    1
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutral
  1. Jesteśmy ze sobą 2 lata. On szalenie zakochany, a ja myślę o rozstaniu. Ostatnio był ze mną na imprezie mojej rodziny. Narobił mi takiego wstydu, że głowa mała. Przesadził z alkoholem i to mocno (choć wszyscy pili oprócz mnie i kuzyna) ale najadlam się takiego wstydu przed rodzina, że szok, a bylo to jego pierwsze spotkanie z całą moją rodziną... Teraz to nawet nie spotyka się z kolegami, bo w sumie mało osób go gdzieś zaprasza i większość czasu spędza ze swoją mamą.. Studiuje ale nie pracuje a pieniądze ciągnie od swojej matki, choć mieszka sam to ona mu wszystko opłaca. I dziwi się kiedy nie cieszę się z prezentów od niego. Jak do cholery mam się cieszyć skoro funduje je jego matka?? Na dodatek to jest taka ciepła klucha z niego. Fakt że dba o mnie itd ale to wszystko jest już takie nudne. Nic tylko cały dzień siedzimy w domu, nigdzie nie wychodzimy bo on nigdy nie ma pomysłu na nic. Trzyma mnie tylko to że wiem jak bardzo mnie kocha i wiem że lepiej trafić nie mogłam bo to cudowny człowiek, ale do cholery ile można?? Jak mam myśleć przyszłościowo skoro on nawet nie podejmie pracy dorywczej żeby pomóc finansowo swojej matce tylko ciągnie od niej na wszystko. Mam straszny metlik w głowie a wiem że mogę żałować jeśli podejmę decyzję o rozstaniu
×