Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Liri

Zarejestrowani
  • Zawartość

    28
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

1 Neutral

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Jak jest źle w związku i nie ma już miłości to się rozstaje, a nie leci na dwa fronty i zdradza. Nie uznaję robienia bliskiej osoby w wała, chociażby przez szacunek do spędzonego razem czasu i tych dobrych momentów.
  2. Ale jeśli jej to odpowiada, to zostaw to. Każdy ma prawo dobierać sobie partnera, jakiego chce. Ona wybrała takiego, nikt jej do związku nie zmusza, to jej decyzja, że z nim jest i robi mu drinki, prasuje koszule. Nie rób kwasów, bo i tak nic nie zdziałasz, jeśli ona chce z nim być, a jeszcze ochłodzisz swoje stosunki z siostrą.
  3. Nie mam dobrego zdania o takich osobach. Myślę, że same się na tym kiedyś przejadą, ich sprawa. Ktoś, kto daje się tobie odbić, za jakiś czas zapewne da się odbić komuś innemu. Albo ktoś ma zasady albo ich nie ma.
  4. Zapytaj ją, czy jest z nim szczęśliwa. Jeśli powie, że tak - nie wtrącaj się, to ich życie. Najgorsze, co można zrobić, to ingerować w czyjś związek, jeśli nie dzieje się w nim nic złego.
  5. Widocznie źle trafiałaś. Ja mam w swoim otoczeniu mężczyzn, którym mogę mówić o swoich problemach i zawsze mogę liczyć na wsparcie i pomoc. Nie facet każdy jest zły.
  6. Dokładnie tak. Sytuacja przejściowa - zrozumiałe, zaraz znajdzie pracę i wszystko będzie ok. Wiele ludzi znajduje się w takiej sytuacji, pomiędzy jedną praca, a drugą. Jednak jeśli podejrzanie długo nie ma tej pracy, to niestety - to żadna przyjemność utrzymywać i siebie, i kogoś No chyba, że zarabiałabym ze 12K miesięcznie, wtedy może byłoby to dla mnie bez różnicy. Chociaż też wątpię - facet, co nie potrafi zarabiać jakichkolwiek pieniędzy, no słaby kandydat.
  7. Przecież to jest zupełnie inna sytuacja. Jak Twoja kobieta po wypadku albo w wyniku nagłej choroby nie będzie mogła pracować, to ją wywalisz na bruk? Chyba nie. Analogicznie ja. Jeśli wchodzisz w związek - na dobre i na złe. Ale jeśli ktoś byłby bezrobotny, jeśli nie bylibyśmy jeszcze razem - nie brałabym go w ogóle pod uwagę jako potencjalnego partnera.
  8. Nie. Tak jak napisałam wcześniej - Jestem zdania, że w związku dwie osoby powinny mieć swój wkład w domowy budżet. Sama nie wyobrażam sobie siedzieć w domu, jak mężczyzna pracuje, więc tego samego oczekuję od niego. Wyjątkiem jest okres ewentualnie źle znoszonej ciąży i macierzyński. Poza tym jest po prostu łatwiej - jeśli dwie osoby przynoszą pieniądze, to jest ich więcej, i o nic nie trzeba się martwić. Jest i na bieżące wydatki, i na wakacje, i coś odłożyć na przyszłość się da, a to też ważne, żeby mieć odłożone pieniądze. Większy komfort psychiczny. Ale domowymi obowiązkami też zajmujemy się oboje - w domu też pracy nie brakuje.
  9. Liri

    Chcę zdradzić męża

    Możesz wynająć mieszkanie, a nawet jeden pokój. Przecież lepsza wolność niż życie z kimś, kto ma Cię za nic.
  10. Jestem zdania, że w związku dwie osoby powinny mieć swój wkład w domowy budżet.
  11. Jako człowiek - zdecydowanie tak. Jako partner życiowy - nie. I nie chodzi o materializm, ale o przyziemny powód - nie mam zamiaru sama utrzymywać domu, to po prostu ciężkie. Jeśli mężczyzna nie garnie się do pracy przed zamieszkaniem razem, to po zamieszkaniu praca także nie będzie to dla niego priorytetem. Wszystko kosztuje - rachunki, jedzenie, abonamenty. Nie widzę powodów, dla których miałabym to wszystko opłacać sama, a korzystać mielibyśmy oboje.
  12. Tak można mówić również o mężczyznach - są, gdy jest sielanka i częsty seks - jak są problemy to ucieczka lub zdrada. Najlepiej nie generalizować, bo istnieją i kobiety gó*** warte, i mężczyźni. Ale są też tacy, z którymi można można konie kraść i całe życie przejść we dwójkę. Tyczy się to tak samo - i kobiet i mężczyzn.
  13. Tak, byłabym w stanie, pod warunkiem, że to miasto nie byłoby lata świetlne od mojej rodziny, bo tę również kocham i nie wyobrażam sobie widzieć ich raz do roku. Natomiast wyprowadzka za granicę w ogóle nie wchodzi w grę, nie chcę opuszczać kraju i tego, co już zdobyłam.
  14. Nie wiem, jak można nawet brać taką opcję pod uwagę. Jeśli decydujesz się z kimś na poważny związek, to na dobre i na złe.
×