Baba
Zarejestrowani-
Zawartość
4453 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
3
Wszystko napisane przez Baba
-
Ekran mi obsmarkałeś
-
Platformową? Dobranoc wszystkim
-
Cieszmy się, że oni nie robią pomiarów menzurką
-
Gabryśka, chłopie, daj spokój. Po co ci konto na nerwicy? Tam większe nudy niż tu.
-
Obstawiam, że każdy z was ma takiego "zbója", jak każda z nas ma wymiary 90x60x90 Mecz się skończył, mogę już wrócić na moje salony
-
Odezwał się Guliwer w krainie liliputów
-
To jak do ciebie teraz mam mówić? Gabryśka?
-
W kwestii ośmiu kont czy dodania sobie 2 milimetrów?
-
A co? Uśpili ci tam konta? Wszystkie osiem?
-
Proporcji składników staram się (czasem) trzymać wedle przepisu. W kwestii dodatków i przypraw, tylko mojego smaku.
-
Zapomniałam dodać, że zapala się u mnie czerwona lampka gdy ktoś mi "posłodzi".
-
Bo jest. Krem pistacjowy jeszcze bardziej, dlatego wspomniałam o tym cieście "na winie". W kuchni trzymam się jednej zasady. Przepisy są po to żeby je łamać 3 sztuki kiwi pokrojone w kosteczkę zrobiły swoje i lukier limonkowy. Dla przykładu sernik. Już mi obojętne jaki będzie wierzch. Po upieczeniu i ostudzeniu mogę z nim zrobić co chcę. Istotne jak i czym przyprawię masę serową.
-
I tobie też. Na marginesie. Zrobiłam ciasto na winie bez pieczenia i kropli alkoholu. Miałam sobie darować pieczenie ciast na święta. Stwierdziłam, że aż taka chora nie jestem i prócz sernika zrobiłam: Herbatniki wyłożyłam na formę, polałam lukrem limonkowym, na to krem karpatka z kawałkami kiwi, na to herbatniki i ten lukier. Na wierzch krem pistacjowy (z torebki) i zrobiłam z reszty lukru kropelki rosy. Od czapy zajrzałam do skrzynki z pierdołami, połączyłam to w w/w całość i wszystkie inne słodkości łącznie z pieczonymi przeze mnie sernikiem i kupnym tiramisu poszły w odstawkę
-
Też znikam. Fajnie, że zajrzałeś. Miło było trochę pogadać. Jesteś jaki jesteś, ale jesteś "Jakiś" co dodaje kolorytu
-
...zasadzisz z się na moją lodówkę i zjesz swojski smalec?
-
Mam podobnie. Nie zwracam też uwagi na "rankingi" i kto zdaniem większości jest lubiany i wręcz odwrotnie.
-
Ujma to dla mnie wielka, że chcesz ze mną tylko chlać.
-
Nie wydałam ani centa na alkohol. Bałam się, że mi na zagrychę zabraknie
-
Nie wiem tego. Jeśli czasem gdzieś zerknę, zajmuje mi to góra 5 minut z przerwą na papierosa.
-
Widocznie zmądrzałam Wreszcie!
-
Ja nadal jestem. Zerkam czasem z przyzwyczajenia i zero pozytywnych emocji. Nawet nie szukam alternatywy.
-
Nie chce mi się rozwijać tematu. Wybacz. Mam w swoim organizmie "aptekę" już 5 tydzień i chyba kursu**a mnie przyznała w to miejsce. Lubię ludzi zabawnych, wesołych, a tego już tu nie ma
-
Po naszymu. I tak wszystko zostaje zinterpretowane po inszymu
