-
Zawartość
5545 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
3
Wszystko napisane przez Baba
-
Tenis. Iga wygrała. Fręch przegrała i jeszcze Maja została. Deszcz pada a korty odkryte.
-
Wściekam się, bo kolejny raz przerwali mecz tenisa. Chwalińska gra/ła. Idę do wanny i nyny
-
Żeby była jasność. Byłam chyba pierwszą osobą, która starała się bronić Jeżową przed zmasowanym atakiem kpin i docinek. Sympatyczna kobieta, ale z perspektywy czasu widzę, że ona najpierw strzela, potem broń ładuje. Oczywiście moje prywatne życie na tym nie ucierpi, więc niech każdy się bawi jak lubi i potrafi. A, że czasem zabieram głos w sprawie. Bo muszem, bo się uduszem
-
Nie wiem, nie wiem czy walonki bedą pasowały do torebki Hermes Birkin
-
Przecież zrozumiałam. Mam bekę z tej przepychanki i przechwałek o majętności użytkowników Jedno trzeba przyznać. Co drugi, to oryginał
-
Możesz kupić z kartonu i z butiku.
-
To sorry. Nie znam takiej. Kupuję szmatki, torebki i buty u Louis Vuitton
-
Sorry. Nie dla mnie to towarzystwo. Z czym ja do ludzi Mi to nawet w kawiarni słomki do drinka nie dają. Każą że z buta wyjąć
-
Więc nie pisz, że bazary są dla biedoty.
-
Pytam kolejny raz. O jakiej marce mówimy? Tej, która zalewa bazar w Stambule i dociera hurtem do nas?
-
Ja też i nawet o zwykłych straganach. Nie kupujesz, to nie wiesz, że za stówkę kupisz tam tylko poliester.
-
W naszych galeriach są te same ciuchy co na targowisku. Różnica jest taka, że na targu nie da się targować, a w galerii są wyprzedaże. Na terenie targowiska są szalety miejskie, można śmiało bez gapiów mierzyć co chcesz.
-
Każda odzież jest szyta przez jakąś firmę, więc nic mi to nie mówi. Chyba, że ubiera się u Gucciego.
-
Aż się zatrzymam na chwilkę. Gdzie kupujesz ubrania?
-
Uzależnieni od internetu uważają, że potrafią się bez niego obejść Dobranoc.
-
Zmykam stąd. Zabawa już się skończyła. Zacznie się kolejny cyrk...
-
Musisz przez to przejść. Sam. Bez dobrych rad i nacisków z zewnątrz. Powodzenia.
-
Mówię serio. Taką mam metodę na gorsze dni. Czasem problemy nie dają zasnąć.
-
Mój zawsze powtarza: Na kaca najlepsza jest praca. Ja mówię: na zły dzień też.
-
Taki bystry a nie skojarzył Nie mogę być zbyt dosadna. Wiesz, ban
