Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Kropl@

Zarejestrowani
  • Zawartość

    8
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

5 Neutral

Ostatnio na profilu byli

281 wyświetleń profilu
  1. Kropl@

    Rozstanie

    Z tego co doczytałam to oboje chcieliście związku. Nic tu nie na dziwnego i złego, że byliście razem. Nie da się przecież wiedzieć czy ktoś jest dla nas jeśli nie zacznie się z kimś być. Błąd tu po obu stronach, że tak długo to trwało. On się najwyraźniej nie zakochał, zaczął źle cię traktować, powinien już wtedy odejść. Ty to widziałaś lecz nie kończyłaś tego. Trwało to aż 3,5 roku wina moim zdaniem wasza, a nie tylko jego. W sumie dobrze, że on to wreszcie zakończył, bo ty byś chyba tego nie zrobiła i więcej lat tylko mieli byście zmarnowanych. Oboje powinniście teraz szukać szczęścia z kimś innym, bo żadne z was nie było tak naprawdę szczęśliwe. I jeszcze jedno przychodzi mi na myśl, związek to nie jest sklep płacę-moje, daję/robię- moje. To, że wiele zmieniłaś dla niego może dobrze o tobie świadczyć, ale czy to ma być dla niego homonto na szyję? Jeśli ktoś dla ciebie wiele zrobi to znaczy, że jesteś jego niewolnikiem? Mamy walną wolę i robimy coś bo chcemy, a zawsze można odmówić. Przemyśl to i nie pielęgnuj w sobie żalów... za długo
  2. Każde życie ma sens, ludzie czasem sobie wkręcają takie myśli, że ono nie ma sensu. Oczywiście, że większość ludzi jednak ma założoną rodzinę i niektóre osoby, gdy jej nie mają czują żal czy niedosyt w życiu, ale niech te uczucia nie grają pierwszych skrzypiec. Moja siostra jest w takiej sytuacji właśnie, że nie ma rodziny założonej, ale nigdy od niej nie słyszałam i nie widziałam jakiegoś bezsensu życiowego. Poprosu rozwija się, podróżuje, spotyka się ze znajomymi, robi to na co ma ochotę (na co nie każdy mając rodzinę może sobie pozwolić). Nie jest tak, że ona nie chce związku i rodziny, tylko nooo jakoś jej się w tym temacie nie układa. Po za tym czterdzieści ok lat to nie koniec jeszcze. Wszystko się może zdarzyć byłe by tylko nie z czerstwieć przed czasem i się przed wcześnie do grobu nie układać
  3. Kropl@

    Co powie Mama ...?

    Avatar z maską jakoś do mnie przylgnął. Kiedyś na pytamy była akcja by zmienić awek na karnawałowy. Zmieniłam ale nie od mieniłam i tak już zostało i raczej zostanie.
  4. Kropl@

    Co powie Mama ...?

    Witaj. Już się tu witałm, chyba w twoim pytaniu, ale jestem na etapie przyzwyczajania się i patrzenia jak to działa.
  5. Kropl@

    Co powie Mama ...?

    W ogóle nie myślę o tym co powie. Nigdy nie pijemy kawy o tak by sobie porozmawiać. Mama nie zbudowała żadnych więzi ze swoimi małymi dziećmi, teraz ich nie ma. Gdy dzwoni i o coś prosi to jadę do niej pomagam, jakaś szybka rozmowa bez znaczenia, robię szybko co trzeba i wychodzę. Nigdy nie zatęskniłam za nią. Smutne to ale prawdziwe.
  6. Nie panikuj co ma się stać to się stanie. Trzymaj się bardzo krótkich włosów, może z czasem zaczniesz ją golić i będzie dobrze Najgorsze jest udawanie, że ma się włosy, zaczesywane itp. to dramat. Kobiety oczywiście lubią łysych również, a najważniejsze z wyglądu jest to by mężczyzna był zadbany.
  7. Kropl@

    Ale o co chodzi?

    Melduję się. i rozpoznanie robię ojjj ciężko tu jest
×