Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Jack445

Zarejestrowani
  • Zawartość

    549
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

98 Excellent

1 obserwujący

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Jak można aż tak mieszać pojęcia i kompletnie nic nie rozumieć ?? Przecież nazizm = narodowy socjalizm, czyli faszyzm. Ogólnie socjalizm internacjonalistyczny, jest uznawany dobry, a ten narodowy, z dodatkiem patriotyzmu, który dzieli ludzi, jest obecnie uznawany za zły. Sprzeciw wobec dyskryminacji osób lgbt jest podciągany dość sztucznie pod sprzeciw świata wobec patriotyzmu, bo Hitler mordował jednak inne narody, mniejszości we własnym kraju i homoseksualistów też. Socjalizm opierający się na korporacjach i wszechobecną ingerencje państwa, już nikomu nie przeszkadza. Co to ma wspólnego z protestem kobiet ? Moim zdaniem jest to jakiś dobry objaw upominania się ludzi o prawo do wolności. W 2012 mieliśmy podobne protesty przeciw ACTA. Teraz w innych krajach są przecie maseczkom, ograniczeniom wolności pod pretekstem pandemii, we Francji protesty Żółtych Kamizelek trwają od ponad roku... A u nas pretekst tez się znalazł. To ogólnoeuropejski bunt przeciw władzy, która staje się coraz bardziej totalitarna.
  2. Jack445

    młodzi ludzie co sadzicie o kościele?

    Mamy obecnie okres wielkich przemian, kiedy państwo przejmuje rolę kościoła, rodziny i przez to kościół przestaje być potrzebny. Od ponad tysiąca lat państwo opierało się na strukturach kościelnych. Nie było żadnej opieki społecznej, tym zajmował się kościół. Do XVIII wieku nauką czytania, pisania, też zajmował się kościół. Do końca XIX wieku podatki pobierał proboszcz... Obecny nacisk społeczeństwa na rozdział państwa i kościoła powinien być połączony również z dążeniem do rozdziału państwa od rodziny. Państwo totalitarne, stworzone w XIX wieku przez Prusy, sprowadziło ludzi do niewolników. Jeszcze 100 lat temu było pospólstwo i szlachta, która miała trochę inne prawa, a teraz jest równanie do małego, jak to powiedział Laskowik do Smolenia. Wszystkim odebrano prawo do wolności, już w prawie każdym aspekcie życia. Zagospodarowania działki, budowa domu, wychowanie dzieci itp o wszystkim decyduje urzędnik państwowy. Biorąc to pod uwagę narzekanie na to, że kościół się wtrąca do polityki jest śmieszne. Nie jestem młody, ale zastanawiam się do którego momentu ludzie będą się godzić na zniewolenie i protestować wyłącznie przeciw ingerencji w sprawach moralności. Sam jestem bardzo krytyczny do kościoła, bo Oni też nie widzą zmian w świecie i są niekonsekwentni w wielu kwestiach, ale trzeba sobie zdawać sprawę, że ilu ludzi, tyle poglądów i w kościele tez tak jest. To jest jakaś suma poglądów ludzi, którzy tam są. Tak naprawdę bardziej przeszkadza mi totalitarne państwo, które ma za sobą aparat ucisku, niż kościół który mówi, napomina, a jeśli większość chce, to wprowadza. Niestety zakaz handlu w niedzielę, wprowadzili. Teraz ugną się wobec protestów i trybunał zmieni wyrok, którego jeszcze nie opublikowali, chociaż mogli. Podsumuję to co napisałem tak, że ludzie widzą źdźbło w oku kościoła, a nie widzę belki w oku państwa, które zastępuje kościół i rodzinę w każdym aspekcie życia i tak odbiera nam wolność, bo kościół był dobrowolny, a państwo już nie jest.
  3. Przed VAT-em był podatek obrotowy, bez odliczania kosztów. Tego się nie dało obejść. ZUS dla przedsiębiorców jest podatkiem pogłównym, łatwy, prosty kazdy wie ile ma wpłacić i jak zapłaci, to nikt nie może po latach nakazać dopłacić itd... Nie było komputerów, było 10 razy mniej pracowników w ZUS i sprawdzenie zaległości, było od ręki w 5 minut, a teraz kilka miesięcy... Były karty podatkowe, podobnie podatek pogłówny, Ludzie wpłacali i pracowali. Ale było zbyt prosto i księgowy nie mógł zarobić..
  4. Poza filmami, w życiu nie ma aż tak jednoznacznych sytuacji. Można kochać kilka osób i to nie jest nic dziwnego. Więc wybiera się trochę inaczej niż w tym pytaniu. Moja żona co jakiś czas, dość rzadko, może raz na rok wspominała przy różnych okazjach swojego pierwszego faceta, który obiecał jej ślub, była wielka miłość i nagle ją zostawił dla innej. Musiała bardzo to przeżyć i w mojej ocenie ona ciągle go kochała. Przed naszym rozwodem, coraz częściej na mnie narzekała i wtedy porównywała mnie z nim i narzekała, że nie jestem taki jak tamten pierwszy... Wiele razy powtarzała, że wzięła mnie z rozsądku, chociaż uważam, że we mnie tez była kiedyś zakochana, co nie wyklucza tego, że było w tym sporo rozsądku, bo byłem zaradny i pracowity. Te cechy przestały wystarczać jak już się trochę dorobiliśmy... A tego, który był jej facetem bezpośrednio prze de mną i któremu ją odbiłem, wcale nie wspominała, przez całe małżeństwo. Tylko tego pierwszego.
  5. Właśnie prostego prawa nie da się obejść, więc prawnikom zależy, aby było skomplikowane, żeby dało się je omijać.. Tak jest od zawsze. Już Mikołaj Rey ~450 lat temu napisał : "małe złodziejaszki wieszacie wielkim - nisko się kłaniacie" Teraz jest tak samo opodatkują małych, a wielkich nie ruszają. Wielkie firmy płacą ile chcą zapłacić... Jak to mówili Rosjanie : "strachowka" płacą, żeby się mniej bać w razie kontroli. Co do meritum, to moim zdaniem wystarczyłby przepis, żeby złodziej musiał oddać 5-10 razy tyle ile ukradł. Żeby musiał to przymusowo odpracować. Obroża na nogę i przymus pracy, żeby niektórzy do końca życia odpracowywali to co ukradli, lub zniszczyli, choćby oddając cenne i nie swoje rzeczy na złom.
  6. Jack445

    Fajnie jest nie pracować

    Życie bez pracy, traci sens. Człowiek przestaje być potrzebny innym i to powoduje problemy z psychiką. Jeśli ktoś nie pracuje zawodowo to i tak szuka sobie zajęcia, pracy przy domu, w ogrodzie, majsterkowania, hobby, a ostatecznie granie w gry na kompie, żeby mieć jakiś cel do którego się dąży. Takie pisanie na forach internetowych, często jest jakimś celem zastępczym dla ludzi którzy nie pracują. Tacy zazwyczaj bardzo się angażują, żyją tym wszystkim. Zapomniałem, że jeszcze jest telewizja i ludzie starsi zamiast żyć własnym życiem, to żyją tym co w serialach. Tylko czy to ma sens ?
  7. Jack445

    normalność

    Niby jak jest niszczony świat ? Ja tego nie widzę. Dzikich zwierząt jest u nas więcej niż było 50 lat temu. Nasze samochody palą teraz 3-4 razy mniej paliwa niż te z przed 40 lat i 10 razy mniej niż te z przed 100 lat. Transport towarów stał się opłacalny, bo zużywa mniej paliwa i zamiast grzać szklarnie węglem, przewozi się produkty rolne uprawiane zimą w Afryce, a wiosna, czy jesień, z Hiszpanii, za to nasze jabłka też da się przetransportować i sprzedać, bo mamy lepsze technologie przechowywania i transportu.. Postęp to nie jest niszczenie świata... Jaskiniowcy musieli spalić dużo więcej drewna, żeby ogrzać się w jaskini, niż teraz zużywamy do ogrzania dobrze docieplonych domów... Jestem trochę starszy i powiem, że relacje są takie same jak były. Teraz łatwiej poznać kogoś o podobnych zainteresowania w sieci, więc te relacje w realnym świecie tracą, ale są różne okazje, żeby i w realu poznawać znajomych, bo to co się zaczyna w sieci, przenosi się do realnego życia.
  8. Jak nie szanuje, to nie zacznie szanować. Moim zdaniem szanse na przyjaźń, po uczuciu są bardzo małe. Zawsze będę się budziły jakieś wspomnienia, pretensje o to że coś zrobiłeś, albo, że przegapiłeś moment, kiedy ona chciała... Trudno zrozumieć kobietę jeśli chodzi o uczucia. Druga sprawa, że jeśli za nią latasz, a sypiasz z innymi i ona o tym wie, to nie dziw się, że ona i jej kumpela Cię skreślają. Za długo to trwało. Można czekać maks 3 miesiące, dłużej nie ma sensu, bo powoli zauroczenie mija i jak w tych pierwszych miesiącach nic nie poszło do przodu, to już nie pójdzie. A przyjaźń już nierealna. Zapomnij.
  9. Jack445

    Internetowa przyjaźń/znajomość?

    Mogę się przyznać, że na sympatii w ciągu roku poznałem 3 kobiety, z którymi się zaprzyjaźniłem. Z żadną z nich nie byłem na randce, po prostu dobrze nam się ze sobą pisało, więc dodaliśmy się do znajomych na FB i czasem ze sobą piszemy. Jedna opowiada o swoich podbojach miłosnych i niepowodzeniach, z drugą piszę o zwykłych sprawach, o polityce. Trzecią spotykam na imprezach. Ona poznała jakiegoś faceta i z nią nie piszę, ale jak jeszcze były koncerty w klubach, to czasem była okazja porozmawiać. Może nie jest to wielka przyjaźń, bo kontakt raz na dwa tygodnie, chwila rozmowy, ale zawsze jakaś nowa znajomość. Po rozwodzie każda znajomość jest ważna, bo wielu znajomych się odsuwa.
  10. Jack445

    Czy ktoś z Was zadrwił w sieci?

    To nie było w sieci, bo znaliśmy się w realnym życiu, ale kontaktowaliśmy się głównie przez internet. Wydawało się, że jesteśmy przyjaciółmi, a po moim rozwodzie całkiem zerwała ze mną kontakt i poleciała do moje żony tłumacząc się, właśnie tak, że owszem rozmawiała ze mną, pisała, ale to było całkiem bez znaczenia. Bawiła się mną, sprawiało jej przyjemność moje zainteresowanie. itd. Wcześniej były symptomy, że nie jest tak jak myślę, bo umawialiśmy się aż trzy razy na spotkanie na koncertach muzycznych i nie przyszła, tylko wtedy byłem ślepy i nie widziałem, że z jej strony to tylko zabawa. Tak z 10 lat temu miałem kolegę poznanego w internecie. Wspólnie zrobiliśmy oprogramowanie i jedna część miała być tylko moja, miała służyć do pracy zarobkowej, rozliczyliśmy się, a po ~3 miesiącach upublicznił to co wspólnie zrobiliśmy i zerwał wszelki kontakt. Podobnych sytuacji, że kolega z którym się coś robiło nagle staje się (na forach) wrogiem, jest sporo. Ludzie są dziwni i nigdy nie wiadomo co kto ma w głowie.
  11. Jack445

    Narkotyki i seksstronki mojego chlopaka

    Najważniejsze, żebyś sama sobie uwierzyła, że to koniec tego związku, wtedy zaczniesz mieć ochotę aby poznać kogoś innego. Będzie Ci łatwiej jeśli to Ty podejmiesz tą decyzję. Jeśli poczekasz aż on Cię zdradzi,. to będzie Ci trudniej. Nie zastanawiaj się, tylko szukaj innego faceta i to już teraz. Może jak zaczniesz rozmawiać i pisać z innymi, to będzie Ci prościej zakończyć tamten związek.
  12. Praca jest tylko środkiem do uzyskania dochodów, które pozwolą Ci zrealizować prawdziwe cele w życiu. Byłem pracoholikiem, dbałem o to żeby każdy klient był zadowolony i żeby znów u mnie zamawiał, ale celem tej pracy był zysk, a dobre podejście do klienta, wynikało z szacunku do każdego człowieka. Branżę zmieniałem juz 3 razy, czyli co około 8 lat. Uważam, że mam jakiś cel w życiu i idę do tego celu, ale praca zawodowa nie jest tym celem i ma służyć tylko do zarabiania pieniędzy, tak jak samochód ma służyć do przewożenia ludzi i towarów... Prawdziwym celem jest dla mnie fajny dom, żeby móc w nim gościć rodzinę, przyjaciół. Dobre relacje z dziećmi. Zrobienie czegoś, co właśnie dzieci i wnuki docenią i zapamiętają (a może i inni ludzie).
  13. Jack445

    Maż i jego koleżanka

    Tamta kobieta zapewne była dla niego bardzo ważna i Ty też a może nawet bardziej. W islamie facet może mieć cztery żony i jakoś sobie radzą. Im dłużej patrzę na świat krytycznym spojrzeniem, tym bardziej się przekonuję, że monogamia jest najlepszą opcją, tylko dla części ludzi. Obecna plaga singli, to ewidentny objaw tego, że nie ma chętnych do życia z jednym parterem w monogami. To, że Twój mąż poprawia sobie samopoczucie flirtując nie jest chyba aż tak bardzo złe, skoro nie pogarsza to Twoich relacji z nim. Może nawet poprawiło się coś w Waszym życiu choćby seksualnym, od kiedy on myślał o tamtej, a dogadzał Tobie. Ludzie są dość skomplikowani i nie da się ich oceniać w kategoriach zero-jedynkowych. Kiedyś takie flirty też były, tylko nie było telefonów, internetu i nie było na nie tak jednoznacznych dowodów. Teraz jeśli ludzie będą się rozwodzić z tak błahych powodów, można od razu zrezygnować z zawierania małżeństw, bo każde by się rozpadło. Kościół dał ludziom instytucję spowiedzi i rozgrzeszenia, bo bez tego wszystkich musiałby potępić w małżeństwach musi być podobnie, bo inaczej każde doprowadzi do rozwodu.
  14. Kto oszczędzał i miał wolne kilkanaście, albo kilkadziesiąt tysięcy złotych, ten po spadkach kupił na giełdzie akcje i od jakiegoś czasu jest zadowolony, bo ładnie odbiło i idzie dość szybko w górę.
  15. Jack445

    Olał mnie

    Dziewczyno ! ale masz kompleks... Załóż sobie to konto na instagramie, załóż jeszcze na sympatii i na tinderze i zobacz jaki to miód. Co z tego że będą do Ciebie pisać, zabierać Ci czas, jak pewnie i tak nic z tego nie będzie. Tych z którymi mogło by Ci się ułożyć odrzucisz bo też przegrają konkurencję z modelami itp... i na koniec będziesz sama. Nie wierzę, że w miarę ładna i fajna dziewczyna nie może znaleźć chłopaka. Daj przyzwolenie, to zapewne chętni się znajdą. Szukaj problemu w sobie, a nie w innych, a zwłaszcza nie w tych, które się lansują w internecie. Część dziewczyn chce być modelkami, aktorkami itp. i niech się lansują. W czym Ci to przeszkadza.
×