Renia20k
Zarejestrowani-
Zawartość
199 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Renia20k
-
Brzuch i na usg bardzo duże jajniki były... Ale też miałam zwiększoną dawkę dostinexu ...
-
To całkiem podobnie jak ja... Crinone żel dwa razy dziennie, neoparin na krzepliwosc, prolutex (tylko ja w brzuch) i na noc dwa lutinusy... Do tego mam letrox, estrofem 3xdziennie encorton , i dostinex raz na tydzien... No i witaminy... Jednym słowem jak zażyje wszystko to jestem pojedzona
-
Oj miałam miałam... Dwa razy to przechodziłam... Okropny ból brzucha który wyglądał jak za bardzo napompowana pilka... Nie moglam się dotknąć... No i typowe klucie jajnikow
-
Ale super... Znowu będą twixyJa mam wrażenie, że zaraz dostanę okres... Chociaz wiem że przy tych lekach to raczej dopiero po odstawieniu jeśli nie wyszło... I fakt faktem wzdęcia okropne.... A co zazywasz?
-
Ups coś mi nie tak z cytowaniem poszło
-
Czy któraś z was robi paznokcie żelowe?
-
3 dni i był mrozakiem.. Ale wierzę w niego miałam tylko 2 dojrzałe komórki a miałam hiperstymulacje
-
Ja biorę cały czas od 3 lat
-
Ty słuchaj swojego sumienia a my będziemy słuchać swojego... Nie baw się w wyprawy krzyżackie na forum
-
Gosia spokojnie ja też miałam tylko jeden zarodek... W sobotę miałam transfer i czekam... Uda się nam
-
Anana Miśka trzymam kciuki
-
O ludu mój ludu jeszcze tydzien i chwila prawdy
-
Maz wychodzi z domu o 5 rano i wraca o 19 wieczorem więc w tygodniu mam go mało dla siebie... A wogole lepiej żebym się zamknęła sama w pokoju bo bez kija do mnie nie podchodz test zrobię w nastepny wtorek (chociaż powinnam w środę) bo w razie pozytywu muszę zdążyć na wizyte po leki przed długim weekendem... Mysle ze 10 dnia już coś może wyjsc
-
Anana zazdroszczę bo mnie właśnie dopada jesienna i chyba progesteron owa deprecha i zwątpienie... Chce mi się płakać i wszystko mnie wkolo denerwuje... Ale niestety fizycznie nie mogę się wyrzyc chociaż nie powiem,, że leżę i nie wychodzę spod kołdry... Chodzę normalnie do pracy, na zakupy itd... Czasem sobie nawet zapominam że muszę zwolnić tempo i mam z tego powodu wyrzuty sumienia, że przez to zmniejszam nasze szanse....
-
Dziękuję Wam wszystkim... Ja juz po... Tylko jakies kroplowke i spadamy we trójkę do domu
-
No to mnie pocieszyłas ale dzis rano mnie juz troszkę mniej boli
-
Kochana ciesz się że masz mrozaki... Ja mam tylko jeden jedyny i strasznie źle znoszę stymulacje.... Bedzie dobrze
-
A macie może jakieś sposoby żeby brzuch po zastrzykach z prolutexu mniej bolał? Wzielam pierwszy i masakra
-
Nawet mi to do głowy nie przyszło
-
Ja w 7 dniu cyklu miałam 16mm pecherzyk a w 11 dniu już było po owulacji i doliczyla mi 3 dni bo 3 dniowy zarodek.... Takze mam transfer o 10 w sobotę jeśli wszystko będzie dobrze jeśli nie znowu mi go odrocza bo rozmrozic zarodek maja dopiero po porannym badaniu...
-
Ja też w sierpniu miałam punkcje i hiperstymulacje... Ale w tym cyklu już niby wszystko ok...
-
Miśka jesteśmy w takiej samej sytuacji - mamy jeden zarodek... Dlatego ja wcinam wszystkie możliwe leki żeby zwiększyć szanse... Tylko to czekanie... Anana Miśka kiedy macie transfer?
-
Dostałam wszystkie te leki tak na zwiększenie szans bo mamy tylko jeden zarodek... Nie przyjmuje już innej opcji niż ta że się uda
-
U mnie niby też ok a widzisz...
-
Dziewczyny ja mam transfer w sobotę.... Ale ja znowu dostałam tyle leków i zastrzyków że się gubię w kolejności... Neoparin, prolutex, lutinus, jakiś żel, estrofem, dostinex, letrox i jeszcze jakaś kroplowke mam dostać przed transferem... Cos na a... Jestem przerażona
