Renia20k
Zarejestrowani-
Zawartość
199 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Renia20k
-
Bylam dzisiaj u lekarza z tym moim bolącym brzuchem... Lekarka sama nie wie czemu ale mam bardzo duże jajniki i dlatego bolą... Podobno miałam dużo pęcherzyków ale pustych... Narazie mam się oszczędzać
-
Paulina dzisiaj znowu do mnie dzwonili że ten jeden się prawidłowo rozwija i cos o 8a mówiła czy coś takiego... Proszę Boga żeby się udalo ale tylko dlatego że ja strasznie stymulacje znoszę... We wtorek miałam punkcje a od niedzieli brzuch mnie okropnie boli... Dzis idę znowu na kontrolę i mam nadzieję że wszystko ok... A moje maleństwo będzie zamrożone że względu badań pgta i musi czekać do przyszłego miesiąca
-
Ja tez sie łudze że żadnej stymulacji już nie będę musiała mieć... Strasznie się źle po tych hormonach czuje... Cały brzuch boli... Zebym tylko tej hiperstymulacji znowu nie miala
-
O to w którym dniu cyklu miałaś punkcje? Ja w 12stym więc do okresu jeszcze trochę i jak wszystko będzie ok to w następnym cyklu... A wiesz jak jest z przygotowaniem do transferu? Też stymulacja?
-
Anana mnie też boli ale niestety ja siedzę w pracy więc posilkuje się nospą i apapem... Jeszcze 4 godziny... może dotrwam... A odnośnie plamienia to ja wczoraj nic a dzis jakieś takie dziwne... I wierz mi z tych 20 to bedziesz miala co mrozic:) a transfer w tym czy w następnym miesiącu u ciebie planują?
-
Chciałabym żeby chociaż dwa były silniejsze i zdrowe... A powiedzcie mi też troszkę plamiłyscie po punkcji?
-
Właśnie dzwonili do mnie z kliniki... Z 4 komórek tylko dwie były dojrzałe i tylko jedna się zaplodnila prawidłowo ... A druga obserwuja... Kurde coś czuje że klapa z tego będzie jeszcze to pgta mi nie pomaga
-
Miśka polezysz trochę i będzie dobrze... Grunt to sie nie przemeczac... Ja tak miałam właśnie po hiperstymulacji... Mnie trochę brzuch boli po tej punkcji... Myślicie że nospa albo apap pomoże?
-
Ja cie kręcę 20 komórek... Super ja jestem trochę zawiedziona że tylko 4 bo po zwykłym clostibegyt miałam hiperstymulacje.... Ale cieszę się ogromnie że chociaż tyle i że już po pomimo bardzo sympatycznego personelu.... Koło mnie była dziewczyna 2 raz na punkcji bo za pierwszym razem tylko jedną komórkę się udało uzyskać i nawet nie próbowali jej zapłodnic... A po jakim czasie dzwonią czy udało się coś zapłodnic?
-
Anana co u ciebie?
-
Hej dziewczyny dzięki za wsparcie.... Nie było tak źle ale udało się pobrać tylko 4 komórki... Oby chociaż dwie się zaplodnily....Ale transfer dopiero w przyszłym miesiącu że względu na badania pgta.... Uff
-
Oj Karolina po tylu przygodach to wiem że nic nie musi... Ale nadzieja umiera ostatnia
-
Miśka świetnie, pozytywnie zazdroszczę.... Mnie coraz bardziej z nerwów i strachu skręca że nic z tej mojej stymulacji nie będzie.... Taka ze mnie optymistka
-
Wiki dzięki
-
Jutro o 7rano się wszystko okaże, dzisiaj mnie juz boli całe podbrzusze ale mnie często boli bo mam miesniaka (tak żeby za łatwo nie bylo)...
-
Miśka tak podawałam o 20.30 ovitrelle... A najlepsze ze o 21.30 miałam wziasc ostatni cetrotide no więc wzielam... Teraz czekać do wtorku... I mam nadzieję że tego 8 dnia naprawdę nie mialam owulacji pomimo takich odczuc:) dzięki za słowa wsparcia... Chyba tego mi było trzeba bo nawet nie mam z kim pogadać... Nikomu nie mowilismy:)
-
Hejka, jestem nowa na tym forum... Staramy się od 3 lat o dziecko... W pierwsza ciąże właściwie zaszłam bez problemu bo po 3 miesiącach... Niestety szczęście nie trwało długo... No ale cóż zrobić... Teraz zaczęłam stymulacje do in vitro od 2 dnia cyklu gonalem 150... Od 6 dnia stymulacji wieczór(bo tak miałam wizytę) lekarka kazała brać jeszcze cetrotide żeby nie pekly pecherzyki... I tak do 8 dnia czułam że jajniki pracują a od 9 już cisza ( nic mnie nie boli i dobrze się czuje) czy możliwe że tak wczas miałam owulacje... Strasznie się boję że nic nie będzie z punkcji która mam zaplanowana na wtorek:(
