Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Agnieszka Anna

Zarejestrowani
  • Zawartość

    13
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutral
  1. Agnieszka Anna

    muszę się wyżalić

    Nie robię na litość boską nie robię! On potrafi się nią zająć jak ma dobry humor (i on i dziecko) ale żeby wziąć na ręce aby się uspokoila to dla niego za ciężko.
  2. Agnieszka Anna

    muszę się wyżalić

    Otóż tak nie było☺ kilka razy zabawiał dziecko, nieraz nawet usypiał. W żadnym wypadku 'nie wiem wszystkiego najlepiej' bo to nasze 1 dziecko. Wiecie czego on nie będzie robił? Nosił Jej. Na rekach. Jak była mniejsza i lżejsza to miała kolki-wtedy Ją nosił. Teraz nie. czy jej się nudzi czy ją coś boli czy potrzebuje bliskości czy krzyczy-nie będzie jej nosił i już. A jak Ona płacze to ja ją biorę na ręce i się uspokaja dlatego tak zareagował z tymi zabawkami.
  3. Agnieszka Anna

    muszę się wyżalić

    Tak, w okazywaniu uczuć nigdy nie był zbyt wylewny. On mnie odciążyć?! Niby z czego? Przecież siedzę w domu i nie chodzę do pracy, to on jest zmęczony... taka rola matki, ze się dzieckiem musi zająć...
  4. Ojciec dziecka pracuje-ja jestem od 3 m-cy na macierzyńskim. Jak przychodzi do domu odpoczywa po pracy oraz siedzi w telefonie. Nie ma potrzeby zajęcia się córką. Nie wymagam od niego, aby siedział przy niej kilka godzin. Ale czy pół godziny jest dla faceta aż takim poświęceniem? Dziś było pół godziny do kąpania. Mała leżała na macie i zaczęła płakać. Mówię 'zajmij ją czymś' a on do mnie podniesionym głosem 'a co mam zrobić?! Mam jej machać zabawkami przed twarzą jak jakiś ...? Daj jej cyca to się uspokoi'. Drogie forumowiczów aż się popłakałam :(((
  5. Eh dziewczyny dziękuję za wszystkie rady, opinie i przykłady jak wygląda to u Was. Chciałabym karmić do około roku, oczywiście wcześniej wprowadzać stałe posiłki. Może od tego momentu coś się zmieni? Nie wiem, będę obserwować. Jeszcze jedno pytanie: jak sie odstawia to pewnie stopniowo, najpierw rezygnować z piersi w dzień, później w nocy i wieczorem kiedy to zasypia mi przy piersi (tak skrótowo) - dobrze myślę?
  6. No właśnie chyba tylko potrzeba tej bliskości to tłumaczy. Płacze, wzięta na ręce raczej się nie uspokaja. Tzn płacze jakieś 15-20 minut i potem zasypia.
  7. Wszystko to wiem, skoki rozwojowe jak najbardziej tak, ale ta sytuacja nie zdarza się raz na jakiś (lub przez jakiś) czas tylko codziennie od dwóch miesięcy. Już nie mam pomysłu co to może być lub co Jej potrzeba. A jeśli ta sytuacja będzie mieć miejsce do 9-10-11-12 miesięcy życia dziecka to też to będzie normą?
  8. W dzień karmię co 3-4h, a w nocy przerwy powinny być (choć nieznacznie) dłuższe dlatego pisze, aby się nie przyzwyczaila, że w nocy dostaje pierś co 1.5-2h. Niemożliwe jest, aby była głodna po 2h.
  9. Witajcie dziewczyny! Czy ktoś może mi podpowiedzieć jak rozpoznać nawykowe budzenie sie 3-miesięcznego niemowlecia? Córka budzi mi się co 1.5h i nie chce za każdym razem podawać piersi, aby się nie przyzwyczaila. Tylko skąd wiedzieć, że teraz akurat jest głodna lub teraz akurat wymyśla/potrzebuję tylko bliskości/coś ją boli? Za każdym razem głośno płacze.
  10. Agnieszka Anna

    sen niemowlaka

    Trochę mnie uspokoilaś tym, że to po prostu taki okres w życiu dziecka. Spróbujemy ponownie za jakiś czas. Mówią, że w okresie pół roku dojrzewa układ nerwowy maluszka i wtedy można zacząć naukę samodzielnego zasypiania, także wszystko przed nami
  11. Agnieszka Anna

    sen niemowlaka

    Myślę, że nie zasnie, bo to nie jeżdżenie po podwórku...:/
  12. Agnieszka Anna

    sen niemowlaka

    Nie no, tak tylko napisałam, karmię karmię sama☺
  13. Witajcie dziewczyny. Proszę o radę zarówno doświadczone matki, jak i takie, które mają dzieciaszki i problem podobny do mojego. Moja córka ma 2 miesiące. Za dnia jest przewidywalny, w maite spokojnym dzieckiem. Karmimy piersią w miarę równych odstępach czasu (2.5-3h). W dzień zasypia tylko we wózku (praktycznie natychmiast po ujrzeniu oznak zmęczenia zasypia w tym wózku). Jak nauczyć ją spania w dzień w łóżeczku? Przyjdzie jesień, zima dlatego nie będzie możliwości usypiac ją na KAŻDĄ drzemkę (tak jak robimy to teraz) we wózku. Próbowałam ją nosić, śpiewać, ale nawet gdy nie jest jeszcze zbyt rozdrazniona to zaczyna się drzeć w nieboglosy, gdy ją biorę na ręce (jestem pewna, że gdy w tym momencie powozilabym ją wózkiem zasnelaby w 5 minut). Sen nocny przerywany jest 2, 3 karmieniami + kilkoma przebudzeniami np gdy się pręży i zrobi kupkę. Oczywiście wtedy sama też nie zasnie i też trzeba ją usypiac 'na siłę' na rękach tak jak za dnia - jest to ogromnie trudne. Zasypianie na nocny spoczynek odbywa się przy piersi i jest odkladana do łóżeczka (zdaję sobie sprawę, że to też nie jest najlepszy sposób). Kochane pomóżcie, jak przyzwyczaić takiego maluszka do spania w dzień w łóżeczku? A może ona jeszcze jest za malutka, mam wobec niej za wysokie wymagania?
×