Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

na każdy temat

Zarejestrowani
  • Zawartość

    72
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

1 Neutral
  1. No właśnie. Sama jestem ciekawa.Autorze?
  2. ja w tej sytuacji bym poszła, ale pytanie z jakiego powodu ona nie chce. Uważa, że zasługuję na lepszą pracę? Chce tylko pracować w swoim zawodzie? Jest jej dobrze bez pracy? a może ma problemy z kręgosłupem? może ma jakąś fobię społeczną i nie nadaję się do pracy w fabryce? Nie znamy do końca sytuacji.
  3. Rozumiem Twoje zdanie, ale pomyśl, że on nie stara się zmienić tej sytuacji. Prosta moja rada - pomóż jej w nauce języka. On - nie bo JA jestem zmęczony, JA chodzę do pracy, JA nie chciałem wyjazdu.... Coś mi się wydaje, że opis sytuacji jest bardzo subiektywny i nie do końca jej obrazem ich związku i sytuacji, w której się znajdują.
  4. Co robicie wspólnie co sprawia Wam obydwojgu przyjemność? Siłownia, rower, kino, bilard, tenis, escape room, gry planszowe...?
  5. Znowu "JA". Zastanawiałeś się nad tym, że żona siedząc sama w domu też tkwi w życiu, które jej się nie podoba.
  6. Jak myślisz - kto ma większą motywację np. na siłowni, tek kto chodzi sam czy z kimś znajomym? Kiedy jest fajniej, raźniej? Może i do nauki języka potrzebuje takiej personalnej motywacji.
  7. 3-4 godziny razy ileś dni w miesiącu to mało? Jakbyś ją naprawdę kochał to cieszył byś się z każdej minuty. Jeżeli chodzi o naukę języka to potraktuj to jako fajnie spędzony razem czas, a przy okazji inwestycję w przyszość. Ciężki jesteś przypadek wiesz- ja, ja, ja. Ewentualnie ona. A gdzie w tym wszystkim jesteście Wy?
  8. Uśmiechniętych, odpowiedzialnych, dojrzałych, z poczuciem humoru, wiernych. Wygląd i kasa nie mają dla mnie znaczenia.
  9. Może ten czas w hotelach spędzicie na nauce języka. Skoro Ty znasz francuski to może ją nauczysz. Wtedy problem sam się rozwiąże.
  10. Pomyślałeś o tym, że czuję się samotna? A może ma powody żeby nie do końca Ci ufać? Może i kasy nie zaoszczędzicie, ale spędzicie razem więcej czasu i nie tylko Ty, ale i żona zwidzi kawałek świata.
  11. Raczej chodzi mi wypowiedzenie się w kwestii uzależnienia, a nie zdrowia.Nie jestem lekarzem więc na ten temat nie mam nic do powiedzenia. Jeżeli chodzi o alkohol to co nie co na ten temat wiem. Zresztą mało kto nie wie. Baczny obserwator widzi co się dzieje wśród rodziny, znajomych, współpracowników. Z tego też powodu przeczytałam mnóstwo artykułów na ten temat a Ty?
  12. Pamiętaj, że nadużywanie soli, przypraw czy nawet papierosów nie powoduje rozbicia rodziny. Nie zmieniasz się pod wpływem zapalenia papierosa. Pod wpływem alkoholu już tak. Raczej sól nie jest np. przyczyną przemocy fizycznej czy psychicznej, nie zabija ludzi na pasach, nie robi z Ciebie złodzieja, nie tracisz przez nią pracy...
  13. Masz prawo do swojego zdania. Ja nie zamierzam narzucać Ci swojego. Traktuj moje komentarze jako temat do zastanowienia. Życie jest tylko jedno i należy je przeżyć zgodnie ze swoimi przekonaniami. Pamiętaj tylko o jednym . Twoje dziecko ma prawo do tego samego. Postaraj się nie mówić źle o małżeństwie w jego obecności - daj mu szansę wyrobić sobie zdanie na ten temat na podstawie swoich obserwacji i doświadczeń. Mam nadzieję, że poza małżeństwem rodziców będzie znało wiele przykładów podzielających moje zdanie
  14. Podanie przez Ciebie przykładów na poparcie Twojego zdania jest oczywiście logiczne. A teraz na przekór sobie postaraj się przytoczyć przykłady małżeństw, które są naprawdę udane. Dobrze wiesz, że obie wersje małżeństw istnieją. i te dobre i te złe. Postaw się w rolę męża w tym zgodnym małżeństwie. Może to być samospełniająca się obietnica. Tylko musisz dać jej szansę realizacji.
  15. Myślę, że osoby, które widziały u kogoś bliskiego jak postępuje choroba alkoholowa lub przeczytały nie jeden artykuł na ten temat stwierdzą, że autorka ma poważny problem z alkoholem. Osoby, które wnioski wyciągają na swoim przykładzie (piją podobnie jak autorka) uznają, że to normalne (przecież wszyscy piją, 4 butelki nie dużo, to co, że piję codziennie, ale chodzę do pracy...). Jestem ciekawa jakie komentarze tych drugich osób będą za 10 lat. Oczywiście nie życzę im źle, ale mam złe przeczucia.
×