Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Ania.32

Zarejestrowani
  • Zawartość

    19
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutral
  1. Chciałam w tamtym roku założyć działalność , byłam nawet w up dowiedzieć się więcej . Trzeba mieć dobry plan biznesowy , przy fryzjerze na każdym kroku nie bardzo mam się o co starać . Teraz kończę prawo jazdy , szkoła weekendowa nie wchodziła w grę bo co z dzieckiem . Miałam klientki ale strach było je obsługiwać , kilka razy kobiety oszczędzały na moich usługach , kombinowały jak tu mieć taniej a raz dziewczyna po prostu mi nie zapłaciła za fryzury na komunię , za 4 osoby dostałam to co chciałam za 2 bo " nie mam działalności " , byłam w szoku . Za wynajem stanowiska 600 zł + 450 zł zusu + prąd + woda itd. .. , sporo umiem , do tej pory strzygę itd.
  2. Dziękuję za tak rzetelną odpowiedz . Dziecko ma 5 lat , od 2 lat tak naprawdę szukam pracy na 1 zmianę bo wszystko się unormowało , wcześniej chodził ponad rok do żłobka . Przez rok naprawdę było kiepsko , pracowałam wtedy na pół etatu i jak było chore to odrabiałam to idąc na 4 do pracy i godzinę jeszcze późno wieczorem . PO szpitalach miałam przerwę 8 miesięcy i od 3 roku poszło do przedszkola . Fakt jest taki , że oprócz męża nie mam na nikogo co liczyć , a on dzięki że ma taka pracę ma możliwość nas jako tako utrzymać , bez brania wolnego .
  3. U mnie to walka o najniższą krajową w tych godzinach , stanęłabym na nogi
  4. Do przedszkola jako pomoc tez trzeba mieć wykształcenie do klas mogę zapomnieć , szukałam już chyba wszędzie . Na kuchnię do szpitala też mnie chcieli wziąć tylko dlatego że mam dziecko i jestem młoda .
  5. Ty nie rozumiesz ,że od poniedziałku do piątku on nie zaprowadzi dziecka do przedszkola , albo tylko w wybrane dni i nie zdąży go nawet odebrać . A jak miał mniej pracy to chodziłam do pracy na weekend albo uprosiłam na jedną zmianę + weekendy a po 4 miesiącach musiałam się zwalniać bo już na sobotę nie miałam jak dziecka zostawić . To już się ciągnie od kilku lat
  6. Jakiego komfortu , człowieku nie rozumiesz ,że biorę co jest i szukam rozwiązań żeby zarobić parę groszy . Powiedz mi z jakiego komfortu mam zrezygnować .
  7. W okresie zimowym ma najwięcej pracy . Przedszkole do 16 :30 , jedynie weekendów nie robił jak miał mniej pracy . Na co dzień wraca późno . Od pn -pt musiałam mieć pracę w godzinach przedszkola , jak weekendy miał wolne to jeszcze na chwilę pracę znalazłam .
  8. Ja rozumiem , ale o to chodzi że ja nie wybrzydzam , biorę co jest i tak dalej nie jest to nic stałego , praca na chwilę .
  9. Nie mam rodziców , nie mam rodziny . Mąż ma dobrą pracę , ja nie mogę znaleźć .
  10. Jak co mi przeszkadza , a dziecko do domu dziecka oddam ? Kto mi się nim zajmie za granicą
  11. Najgorsze jest to , że nikt mnie nie rozumie . Są zdziwieni jak mówię , że nie mogę znaleźć pracy i dają mi przykłady pracy 2 zmianowej . Jak mówię , a co z dzieckiem na drugiej zmianie zrobić to cisza i " no , musicie sobie jakoś radzić " a za moment a wnuczka taka pracę fajną dostała , temu się ułożyło ale to wszystko dlatego , że rodzina sobie pomaga . Dziecko przecież duże , dlaczego drugiego nie ma bo córka też 2 dzieci odchowała . Co bym nie zrobiła to wszystko nie tak , czuje że po prostu nie mam wpływu na swoje życie . Nic się nie układa
  12. Z zawodu jestem fryzjerem , na to potrzeba pieniędzy . Byłam nawet w urzędzie pytać co i jak , jak dziecko chore nie zarabiam . Na zmianę zarobilibyśmy tylko trochę mniej niż on teraz zarabia . Ma dobrą umowę a chcemy też starać się o kredyt hipoteczny i bez mojej pracy nie ma na to szans .
  13. Jedna normalna pensja u nas to wakacje na których nie byliśmy od kilku lat , zmiana mieszkania na większe . Mam poczucie zmarnowanego czasu , to nie jest tak , że nam super na wszystko starcza . U męża w sezonie jest ok ale na wiosnę nie ma tyle pracy i niestety gorzej zarabia . tutaj dziurę łatałam ja dorywczymi pracami bo na weekend mogłam się zahaczyć na wesela itd. . Na stałą prace nie mam szans , bo mam dziecko . Siedzę już od 3 miesięcy w domu , nie mam rodziny , nie mam nikogo .
  14. Mieszkam w małym mieście , do najbliższego większego mam 20 km , tam jest praca na pól etatu ale niekoniecznie w tych godzinach , z rana za ok 800 zł w tym ok 300 zł na dojazdy . Tutaj matki w mojej sytuacji dają dzieci dziadkom , ewentualnie odbierają i pilnują do momentu przyjścia z pracy rodziców , ewentualnie mężowie jada za granicę .
×