Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Kicurek98

Zarejestrowani
  • Zawartość

    2
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutral
  1. @Blasphemus Mowisz o sobie ? XD
  2. Hej drogie użytkowniczki i użytkownicy. Przychodzę do was z bardzo trudnym dla mnie problemem. Otóż dzisiaj moj chłopak wyjechał do szkółki wojskowej w Dęblinie i obecnie znajduje się 500 km ode mnie, bardzo go kocham i mimo, ze to dopiero pierwszy dzień ja już świruje bo meczy mnie świadomość, ze jest tak daleko, ze może coś się stać, ze nie wiadomo kiedy dostanie nawet przepustkę najbardziej się boje ze się zmieni i nie będzie już tak jak wcześniej on planuje później pracować w jakiejś jednostce i boli mnie to, ze to się wiąże z jego dalszą nie obecnością a do końca marca przyszłego roku chcemy się wyprowadzić i naprawdę nie wiem jak on to sobie wyobraża, jak przydzielą go znowu gdzieś daleko... jestem strasznie zła, ze jest w stanie poświecić związek ze mną dla wojska ale wiem, ze nie mogę mu niczego zabraniać lecz nie wiem czy będę w stanie dalej wytrzymywać ten ból i tak cierpieć z powodu jego wyjazdów, chciałabym żeby znalazł sobie normalną prace, byśmy normalnie zamieszkali i tworzyli szczęśliwy związek wolałabym żeby przez ten czas do grudnia dopóki nie wyjdzie stamtąd, nie pisał do mnie i nie dzwonił bo to sprawia mi jeszcze większy ból i automatycznie mam łzy w oczach, ale wiem ze muszę go wspierać. Jakie macie rady na to by przeżyć rozłąkę z ukochanym ? Będę w miarę zajęta bo mam prace, siłownie i spotykam się z przyjaciółmi w weekend ale to i tak nic nie zmienia bo cały czas będę czuć pustkę. I może wasi mężczyźni tez byli w wojsku i orientujecie się po jakim czasie dostaje się pierwszą przepustkę ? Myślicie tez ze w przyszłości pozwolić mu tak wyjeżdżać czy postawić mu ultimatum ? Dziękuje za odpowiedzi
×