Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Juliia

Zarejestrowani
  • Zawartość

    14
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutral
  1. W sumie to masz rację z tymi ludźmi nieobliczalnymi Mam nadzieję, że ogarnie z czasem, że nici z tej znajomości, da nam spokój i nie będzie zawracał głowę mi, czy koleżance xD plus może jakimś cudem nie spotkam go na mieście
  2. Wiesz też nie mogłam trochę zrozumieć tego, że mu z minimum 10 razy odmawiałam spotkania u mnie, to on nadal drążył temat- raczej jakby mu zależało na poznaniu mnie to chociaż raz by zaproponował spacer, czy jakąś kawę na mieście. Mimo wszystko dziękuję za odpowiedź i teraz wiem, że dobrze zrobiłam olewając go i szkoda czasu na niego
  3. Mam 21, a coś nie tak w moim stylu wypowiedzi?
  4. W sumie było tak, że wspólnie z koleżanką poznałyśmy na imprezie jego kumpli, ale go widziałyśmy z 10 min., potem znalazł mnie na insta to zaczęliśmy pisać. Dziwne było to, że o mnie chciał wszystko wiedzieć, a jak go pytałam o zainteresowania/pracę to zbywał tekstem "niewystarczająco się znamy". A przez przypadek raz się dowiedział, że mieszkam sama to już wgl zaczął co chwilę się wpraszać-oczywiście go zbywałam lub wypalał zazwyczaj ok.20/21,że "w sumie ma czas by wpaść do mnie" lub "może jakiś masaż, bo go plecy bolą". Była akcja w sylwestra, że spędzał go na miejscu bez ziomków i jak zobaczył na insta na relacji, ze imprezuje z koleżankami to się odezwał, a ja po alko zrobiłam błąd i mu odpisałam-był w tym klubie co my i przyszedł "powiedział, że mam sprawdzić telefon", chciał żebym wyszła z nim o 24 na fajerwerki, ale koleżanka powiedziała, że nigdzie nie idę, bo nie wie co mu odwali. Była sytuacja też, że raz w week byliśmy umówieni i wiedziałam, że wcześniej idzie z chłopakami na mecz, ale ostatecznie nie doszło do spotkania, bo był pijany i nie chciałam go widzieć zwłaszcza, że to miało być nasze pierwsze spotkanie. Oczywiście miał do mnie pretensje, że co ze mną nie tak, ale pokazał swoimi tekstami po pijaku klasę...
  5. W sumie też tego nie rozumiałam nikt nie kazał nam nie wiadomo ile gadać, ale chociaż głupie "cześć" inaczej by wyglądało. Na drugi dzień te jego wiadomości były żałosne zachowywał się jakbyśmy byli razem na tym wyjściu ze znajomymi i cytuję go "taka super impreza tam była, musimy to powtórzyć". Postanowiłam właśnie, że nie będę w to brnąć i pora zakończyć tą znajomość-mam nadzieję, że to ogarnie i nie będzie do mnie lub koleżanki wypisywał
  6. Wiem postanowiłam dawno, że to rozdział skończony...ale strasznie mnie zirytował tym pisaniem do mojej koleżanki xD jak on mi nie odpisywał to też nie wypisywałam do jego kumpli, chociaż znam kilku, a po prostu żyłam swoim życiem. W sumie wiesz co odniosłam takie wrażenie, że zazwyczaj pisze do mnie jak np.kumpli nie ma w mieście i nie ma co robić
  7. Hej, w sumie od jakiegoś grudnia mam kontakt z jednym ziomkiem i jest tak, że potrafi nie odpisywać mi na wiadomości miesiąc lub nawet więcej i potem tak po prostu odzywa się jakby nic się nie stało. Kiedyś była sytuacja, że spotkaliśmy się na mieście-ja byłam z koleżankami w pubie, on ze swoją ekipą siedzieli niedaleko nas, ale nie powiedział cześć, tylko kolejnego dnia pisał jak to było super itd. Teraz jest sytuacja, ze napisał do mnie znowu po miesiącu w sumie stwierdziłam, że raczej to nie ma sensu, więc mu nie odpisałam...on zna moją koleżankę, więc napisał do niej czy wie dlaczego go ignoruje itd? Już nie wspomnę o tym, że niby chce mnie poznać, ale cały czas się wprasza do mnie do mieszkania na co ja go zbywam xD CO o tym myśleć?
  8. Hej, ogólnie w sobotę postanowiłyśmy z koleżanką pójść na imprezę i poświętować zdanie egzaminów/znalezienie pracy. Kiedyś poznałyśmy tam super paczkę znajomych i moja koleżanka zaczęła kręcić z jednym z chłopaków, później mnie znalazł jego kolega pisaliśmy,ale jakoś nie po drodze nam było żeby się spotkać. W między czasie wyszło tak,że mojej koleżance nic nie wyszło z tym kolegą i od czasu do czasu ten kolega się do mnie odzywał-czasem coś tam popisaliśmy,a czasem po prostu zlałam jego wiadomości. Przechodząc do sedna sprawy w sobotę wiedział ten chłopak,że będziemy w tym klubie i wbił z kolegami do tego jeszcze praktycznie cały czas tańczyli obok nas,ale nie podeszli się przywitać ani nic,ale w niedzielę napisał do mnie,że była super impreza itd,że trzeba to powtórzyć tylko oni nie mieli żadnego kontaktu z nami podczas tej imprezy...Właśnie pisał,że ma moralniaka trochę,że nie wykorzystał wczoraj jakiś okazji itd. i kompletnie nie rozumiemy ich myślenia, bo w necie to tacy pewni siebie,a w widząc nas w klubie nawet nie powiedzieli "cześć". Jak myślicie specjalnie przyszli do tego klubu, czy to czysty przypadek?
  9. Juliia

    Czy to normalne?

    Oj tak :/ o mnie wszystko chce wiedzieć, o sobie nic nie mówi...do tego jakieś żenujące teksty wysyła więc gość zostanie spławiony, bo interesuje go przygoda lub "romans"
  10. Juliia

    Pierwsze spotkanie z chłopakiem

    A jak mam się zachować w przypadku wspólnej imprezy? Moja koleżanka kręci z jego kolegą i możliwe,że wleci wspólny sylwester...:(
  11. Mam pytanie: jeśli chcecie kogoś poznać to normalnie proponujecie spotkanie np.wypad na kawę, spacer czy stosujecie jakieś sztuczki? Piszę z jednym chłopakiem i on wczoraj stwierdził,że "już nie będzie się do mnie wpraszał",a wypisuje jak dla mnie jakieś żenujące teksty typu: "impreza w week u Ciebie", "to co mogę wpaść na masaż,bo mnie strasznie plecy bolą". Miałoby to być nasze pierwsze spotkanie i przez te jego teksty nawet nie chce mi się z nim spotykać, bo nie wiem czego się po nim spodziewać...Jest zainteresowany po prostu przygodą, czy nie umie normalnie się ze mną umówić? Dodam,że w week mieliśmy sie widzieć to spił się z kolegami i potem mial pretensje,że nie chce się z nim spotkać w takim stanie,jak miało to być nasze pierwsze spotkanie.
  12. Mam pytanie: jeśli chcecie kogoś poznać to normalnie proponujecie spotkanie np.wypad na kawę, spacer czy stosujecie jakieś sztuczki? Piszę z jednym chłopakiem i on wczoraj stwierdził,że "już nie będzie się do mnie wpraszał",a wypisuje jak dla mnie jakieś żenujące teksty typu: "impreza w week u Ciebie", "to co mogę wpaść na masaż,bo mnie strasznie plecy bolą". Miałoby to być nasze pierwsze spotkanie i przez te jego teksty nawet nie chce mi się z nim spotykać, bo nie wiem czego się po nim spodziewać...Jest zainteresowany po prostu przygodą, czy nie umie normalnie się ze mną umówić? Dodam,że w week mieliśmy sie widzieć to spił się z kolegami i potem mial pretensje,że nie chce się z nim spotkać w takim stanie,jak miało to być nasze pierwsze spotkanie.
  13. Juliia

    Czy to normalne?

    Piszę z chłopakiem i on cały czas chce wszystko wiedzieć o mnie,a jak ja go zapytam o cokolwiek jego pracę,studia,zaintersowania to zawsze mnie zbywa tekstem "nie znamy się zbyt dobrze,żeby gadać o takich rzeczach" lub odpowiada pół słówkami i zmienia temat...W końcu jest zainteresowany znajomością czy nie?
  14. Na jednej imprezie w klubie poznałyśmy chłopaków i całą imprezę się z nimi bawiłyśmy, właśnie do nich w medzyczasie dołączył kolega żadna z nas z nim nie gadała tylko widzieliśmy się max.z 10 min., bo jego koledzy z nami wtedy się bawili i ten poszedł sobie szukać jakiegoś towarzystwa. Po jakiś 2 tygodniach on mnie znalazł na insta, chociaż nie mam pojęcia jak i zaczął pisać. Na początku właśnie super nam się pisało, ale on bardzo mało mówił o sobie nawet jak go wypytywałam o zainteresowania/studia/prace itp zawsze mnie zbywał tekstem "za krótko się znamy",a o mnie to chciałby znowu wszystko wiedzieć, co mnie strasznie wkurzało. Mieliśmy się właśnie spotkać to raz zmęczony po pracy,a w sobotę tak się spił z kolegami,że nie chciałam go widzieć w takim stanie(zwłaszcza,że miało to być nasze pierwsze spotkanie) i zawsze ma pretensje do mnie,że to znowu mi coś nie pasuje itd. Ogónie w medzy czasie jakoś zgadaliśmy się,że mieszkamy od siebie jakieś 10 min i wie,że mieszkam sama. Od tego momentu wypisuje niby w żartach "to co nocuje dziś u Ciebie", "kiedy mogę wpaść na masaż, bo mnie strasznie plecy bolą", "że jak ja nie chce się z nim spotkać to on już towarzstwo sobie ogarnął na wieczór(sytuacja z soboty)" i robi jakieś aluzje lub wypytuje, czy z koleżanką mamy "jakieś przypały po alkoholu", a jak napisałam mu,że my chodzimy do klubu się pobawić tylko i zresetować po ciężkim tygodniu, to stwierdził,że to trochę nudne, bo liczył na jakieś opowiadania. Na te jego aluzje od razu go zbywam i zawsze odpisuje, że niech zmieni lepiej temat, bo go coś fantazja ponosi, ale znowu cały czas się odzywa nawet jak mu nie odpisuje to znajdzie byle jaki powód by się odezwać... Wczoraj znowu coś zaczął pisać o masażu tak zupełnym przypadkiem o 20, zbyłam go znowu i powiedziałam,że nic z tego nie będzie, to on do mnie z pretensjami,że wpraszać się już nie będzie do mnie w takim razie po czym rano dostałam od niego wiadomość,że co takiego robiłam,że byłam zajęta wczoraj. Nie było momentu,żeby np.normalnie mi zaproponował spotkanie chodzmy na spacer, czy po prostu spotkajmy się na jaką kawę zawsze jakieś aluzje snuje i potem na mnie zwala winę,że mu coś utrudniam. Jak myślicie chodzi mu tylko o seks i liczy,że podczas naszego pierwszego spotkania pójdziemy na całość? Lepiej go po prostu spławić i nie odpisywać,bo mnie jakieś przygody czy jak on to nazwał "romanse" nie interesują...? Znowu ja to tej znajomości podchodzę na neutralu zupełnym, bo moja koleżanka kręci z jego kumplem i wiecie nie chce potem jakiś nieprzyjemnych sytuacji czy niedomówień między nami,ale może też tak być,że będziemy spędzać razem sylwka i jak się zachowywać? I też nie pisałam z nim na jakieś "pikantniejsze" tematy, bo po prostu bałam się,że zrobi mi złą opinię wśród ich znajomych jak możliwe,że ich 5 kolegów do nas dołaczy na sylwestra.
×