Napisała swoją prawdę. Czyli tak jak wg niej, osoby bezdzietnej wygląda macierzyństwo. Tak je właśnie postrzega. A ja z perspektywy matki mam inne odczucia. Moje życie nie wygląda, tak jak to Andromeda maluje. Więc jaka to jest prawda? Wszystkie matki nie twierdzą, że pracują na 2 etaty. Zawsze znajdzie się jakiś odsetek któremu jest źle. W każdej grupie społecznej będą takie przypadki. Podobnie jest i z bezdzietny. Sama mam w pracy koleżanki nie posiadające rodzin, które ciągle są zmęczone, niewyspane, narobione i którym ogólnie ciężko dogodzić.
A czy to, co napisała jest obraźliwe czy nie, to już jest kwestia sporna. Każdy ma inny poziom wrażliwości, jeden poczuje się urażony a drugi nawet uwagi nie zwróci. Dla mnie osobiście w mało przyjemnym tonie zostało to napisane, ale nie obraziło mnie