Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Ania79

Zarejestrowani
  • Zawartość

    486
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Ania79

  1. Hej dziewczyny! Byłam na pięknym urlopie bez zasięgu internetu. Najbardziej to bolalo meza i syna. Ale jakoś wytrzymali. Przywiozlam ze sobą 1kg wiecej. Ale i tak uwazam to za wielki sukces bo na wakacjach kusi mnóstwo rzeczy. I ciężko jeść na mieście dietetycznie. Wszędzie tylko pizze kebaby frytki lody i gofry i grille. Walczylam z tym codziennie ale czasem mi sie zdarzyło cos toczącego zjeść. Ale wakacje sie raz w roku. Od dzis walcze dalej. Rower do pracy i dietetyczne jedzenie. Właśnie jade na zakupy pp zdrowe produkty.
  2. Ja mialam cos slabszy dietetycznie weekend ale pd jutra wracam na dobre tory. Jakos tak caly czas bylam głodna. Troche mnie juz męczy jazda rowerem do pracy. Ani pogody na to nie ma i wkurza mnie ten aseksualny strój i jak dojade do pracy to ten makijaż już dobrze nie wyglada. A 8 stopni rano w lipcu to juz przesada.
  3. Kora. No co ty? Slodycze to samo zło. Pożywka dla bakterii. To one Ci każą je jeść . A tak poważnie to ja 3 tygodnie nawet nie popatrzylam na słodkie. Jem garść czereśni i odkrylam karmelowy jogurt kcal 80 na 100g. Jest pyszny. Moja dieta dopuszcza 300ml jogurtu dziennie i 200g owoców. I to mi wystarcza. Musi. I od razu efekt jest. Najgorsze to jest to podjadanie. Jak mam na cos ochote to wychodze z domu po cole zero. To najlepszy sposób.
  4. Anna. Widze ze podobnie spedzilam dzień do Ciebie. Tez dzis przebieralam ubrania. Tez wieksze powywalalam a wyjęłam juz wieksza część sprzed ciąży w które juz sie mieszczę.
  5. Na pocieszenie Wam powiem że ja z miesiąc mialam kryzys i sie nie moglam zebrać. Ale mi sie udało to Wam też. Widocznie to normalne. Wiecie ze mózg się tylko cieszy jak je słodycze
  6. Sylwia. Nie zmarnuj tego co juz osiagnelas. Ważne ze nie przybylas. Juz chyba z 20kg schudlas. Nie frustruj sie. Kryzys każdego dopada co jakis czas. Normalne.
  7. U mnie dziś na wadze 2kg mniej odkąd przeszłam na nowa dietę czyli od 2tyg. Trzymam sie. Zwłaszcza ze koleżanki z pracy tez ja stosuja i też chudna więc glupio byłoby oszukiwac sama siebie. Więc mnie to motywuje zeby nie byc gorszym. Na tej diecie można jeść do woli warzyw wiec jak kryzys dopadnie to zawsze jest jakas alternatywa.
  8. Ja mam bańkę chińską. Nie boli to. Bez obaw. Jest nieprzyjemne ale nie bolesne. Zreszta po pewnym czasie nawet to przestaje bo skóra sie przyzwyczaja.
  9. U mnie dieta ok. Trzymam twardo. Z cwiczeniami krucho. Zreszta jaj zwykle ale jeżdżę do pracy rowerem a po pracy codziennie chodze z dziecmi na spacery. Wysiłek to raczej żaden ale zawsze to nie jest leżenie na kanapie. Mam nadzieje ze na wadze jakis efekt bedzie bo się wkurze
  10. Aga. Nie przejmuj sie, większość tak ma. Dlatego ja lubie jak sie tak zawezme to nic mnie nie rusza i trzymam sie ma 110%. Teraz właśnie mam taki etap. Bo jak zaczne sobie folgowac to właśnie tak mam. Tu ciasteczko do kawy tu pare chipsów i juz dzien stracony to mozna wszystko.
  11. U mnie dieta ok. Twardo sie trzymam. Wczoraj miałam straszne ciśnienie na słodkie ale pokonałam. Jestem z siebie dumna.
  12. U mnie dieta ok. Trzymam sie. Mam nadzieje ze bedzie efekt przy ważeniu. Nawet mnie nie ciagnie podjadanie ani jedzenie wieczorem. Wczoraj poszłam na wyprzedaże zobaczyć i nie podobalo mi sie nic a nic. Pierwszy raz nic nie kupilam. Jedyną myśl jaka wynioslam z zakupów to że musze schudnąć do ubrań sprzed ciąży. Nie ma wyjścia i już.
  13. Rossmary, nigdy nie piłam. Nawet nie wiem na co to jest. A to sie w ramach diety spożywa? U mnie pierwszy raz od dawna weekend bez grzeszkow. W sobote tylko zjadłam trochę wiecej czereśni a dzis bób ale juz nie popadam w absurdy. Sa tylko raz w roku. Zreszta jezdzimy raz w tygodniu na zakupy na plac. I o ile warzywa sie trzymają cały tydzień to owoce nawet na drugi dzien juz slabo. Nawet mi juz kilo zeszlo na nowej diecie. Dziś byłam zobaczyć co tam na wyprzedażach słychać i chyba pierwszy raz w zyciu nic nie kupilam. Nic nie ma. Chyba cala sprzedaz poszla na neta teraz. Znowu mi wypadaja włosy. Od jutra dalej jestem mocno zmotywowana. Zresztą tygodniu to mi dieta bez problemu wychodzi.
  14. Ja waze 68kg i 168cm. Z tego co pamietam to podobnie jak ty. Chyba jestes 2cm wyzsza. Ja sie dużo lepiej czulam jak wazylam 62kg. Wiadomo ze gruba nie jestem ale czuje różnice. Dzis kolejny dzien na plus. Zero podjadania. Wszystko zgodnie z tabelka. Wciagnelam w diete kolezanki z pracy więc bedzie moze latwiej. Oby. Bo jedna z tych ktorzy sa grubi z powietrza bo nic przeciez nie jedza i maja zatrzymanie wody Zawsze mnie to bawi. Nieważne batony w szufladzie. Wszystkiemu winna woda
  15. Anna. Super ze jest ok. Kora. Juz ta diete z vitalii skonczylam chwilę temu. Teraz wrocilam do takiej co się jada na śniadanie pierwsze, drugie i kolacje 50g chleba lub 35 makaronu kaszy ryzu i do tego 35g sera bialego lub wedliny lub ryby albo jajko. I na obiad też sa proporcje tylko wieksze. Wiec mozna wybierać i komponowac. Do tego 200g owocow i 300g jogurtu dziennie. Aha. I do kazdego posilku dowolna ilosc warzyw. U mnie pierwszy dzien pelen sukces. Nawet nie bylam glodna ani nie mialam na nic smakow więc zero podjadania. To ty Kora jesteś bardzo zgrabna. I chyba nie masz brzucha. U mnie to ten brzuch jest najwiekszym problemem
  16. Hej dziewczyny. Ja dziś pełna optymizmu zaczynam diete ktora juz kiedys stosowalam. Dużo na niej schudłam wiec liczę ze tym razem tez tak będzie. Efektu jojo po niej nie mialam bo nie polegala ona na odrzucaniu jakis produktów ani skupianiu sie na jedzeniu z konkretnej grupy produktów. Jej skuteczność polega na ograniczeniu po prostu ilosci jedzenia. Jest latwa w stosowaniu bo wymaga tylko posiadania wagi kuchennej. Po tym okresie frustracji mam nowe przemyślenia i jakos wróciła mi ochota na odchudzanie.
  17. Kora. Ja nie mam problemow z tarczyca. Ja jak sie uczciwie nad soba zastanowie to problemem jest podjadanie niestety. I to nie jadam jakis slodyczy tylko po dzieciach i to jeszcze wieczorem.
  18. Anna. Trzymamy kciuki. Odezwij sie po wszystkim
  19. Agaa. Niby kusi ale mam wrażenie ze to mimo wszystko te mniej kaloryczne rzeczy kusza. Bo i tak lepiej zjeść czereśnie czy truskawki niz pizze albo czekolade.
  20. Super Sylwia. Brawo. Ty chyba zupełnie zmieniłaś styl życia ze tak Ci leci waga. Oby tak dalej. Trzymam kciuki za Ciebie
  21. Moja sąsiadka jest na diecie norweskiej. Juz schudla 4kg od zeszlego poniedziałku. Zazdroszcze jej ale znajac siebie to ja bym schudła tyle a potem bym przytyla 7kg.
  22. Niezawodnym sposobem na uniknięcie podjadania popołudniu czy wieczorem jest wyjście z domu. Teraz jest dlugo jasno wiec nawet z dziecmi mozna do 20 pobyc na zewnatrz.
  23. Wczoraj zaliczylam totalną załamke. Robilam zmiane ciuchów na letnie i sie okazalo ze w nic sie nie zapne. Wszystko ciasne. W zeszłym roku ich w ogóle nie wyjmowalam bo wiadomo że świeżo po ciąży to nie da rady. Wtedy jeszcze byłam usprawiedliwiona. Ale teraz? Niby mam 6 kg wiecej niz przed ciążą ale dla ubran to ogromna różnica. Mam 38 ...enek w szafie i w zadna nie wejde. Niektóre nawet metki mają jeszcze. Od dziś już nie ma żadnego poblazania. Ostro sie biore do pracy. Musze to zrzucić do konca lipca. I żadnego odpuszczania cwiczen na rzecz prac domowych. Mam to w d... Niech kazdy teraz po sobie sprząta a jak nie to beda w bałaganie siedziec.
  24. Oczywiście Rossmary. Witaj.
  25. To nie ciecierzyca tylko soczewica miala byc
×