Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Gosciowka

Zarejestrowani
  • Zawartość

    790
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

48 Excellent

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. A jednak i jak to ogólnie będzie wyglądało? Zostajecie oboje w szpitalu aż wyniki będą negatywne czy jak? Będę jutro myślami z tobą. Musisz być silna, nie jesteś w stanie tego przeskoczyć, trzeba to jakoś przetrwać dasz radę wierzę w ciebie.
  2. A ty już jutro ale ci zazdroszczę, ja to jeszcze pewnie ponad tydzien. Obstawiam że będzie ważyć ok 3590, ale wiadomo różnie może być Jak przed tabletkami miewałam zazwyczaj 147/70 tak po tabletkach 137/70 więc jest lepiej
  3. Oby wszystko się dobrze ułożyło. Widzę że wyszłaś z takiego samego założenia jak ja, lepiej nastawić się na najgorsze wcześniej żeby być na to gotowym i ew się zaskoczyc że jest inaczej niż odwrotnie No właśnie z tą waga to ja sama nie wiem już bo 2 tyg temu wazyla 3080 a teraz raptem jakieś 100g więcej więc wydaje mi się że któreś pomiary były błędne. Nie dostałam skierowania bo mój termin dopiero na piątek. W dalszym ciągu utrzymuje że urodzę 1.11. chociaż zobaczymy na kiedy da mi w pon skierowanie bo dostałam teraz leki na obniżenie ciśnienia więc może jednak szybciej będą mi przez to wywoływać? No nie wiem do poniedziałku pewnie czas szybko zleci i się dowiem co i jak. Ale pomału mam takiego stresa że jednak to może się zacząć w każdej chwili
  4. Dzięki za wsparcie. Jak tylko mąż wrócił z pracy to jakoś się lepiej poczułam, jeszcze się razem zdrzemnelismy bo oboje zmęczeni to już wgle. Zobaczymy jak jutro będzie jak znów sama będę czy też będę miała takie mysli. Byle dotrwać do porodu niezależnie kiedy będzie, chociaż mąż się już doczekać nie może i ciągle mówi do brzuszka że ma już wychodzić. A ja wychodzę z założenia że jak będzie gotowa to się pojawi. Chociaż w poniedziałek nie wiem czemu nagle mi na USG wyszło że ciąża 2tyg młodsza jest... Nie wiem co mam o tym myśleć, mam nadzieję że to tylko jakiś błąd pomiaru czy coś i że wszystko jest dobrze. Annak trzymam kciuki za ciebie i dzidzię
  5. Hej dziewczyny. Gość04 już po testach! Jak się czujesz i wszystkie pozostałe oczekujące? Ja mam wrażenie że może to już jednak w tym tyg. Co prawda w pon lekarz mi powiedział że widzimy się za tydzień i wtedy da mi skierowanie do szpitala taki pewny że raczej nie zacznę rodzic, ale sama nie wiem. Wieczorem zaczęło mnie czyścić, w nocy (bo od dłuższego czasu zasypiam ok 2) się lekko popłakałam na myśl że zacznę rodzic jak mąż będzie w pracy. Obudziłam się po 6 i mówię nie no jednak nie rodze czuję się normalnie. No ale dalej zaczęło mnie czyścić więc dopakowalam w końcu te rzeczy które leżały na walizce zobaczyłam ciuszki dla młodej i się popłakałam, siedziałam nad tą walizka i płakałam aż zwymiotowałam (u mnie to raczej rzadkość). Z tego wszystkiego wzięłam się w garść i zaczęłam szybko sprzątać żeby jednak było ogarnięte. I co chwila sobie poplakuje. Teraz się położyłam i się zastanawiam czy to stres czy ten dzień się zbliża
  6. A u lekarza mam zazwyczaj ok 148/90
  7. Na początku samym ciąży kazał mi mierzyć 3 razy dziennie i wtedy mu pokazałam jakie miałam ciśnienie i ciągle miałam w normie, w końcu mi się znudziło i mierzyłam raz na jakiś czas zazwyczaj popołudniu a wtedy zawsze miałam w normie i tak mu mówiłam. Dopiero teraz jak mierze regularnie rano popołudniu i wieczorem mam tak +/- 147/74. Jedyne co mi puchnie to palce u rąk ale też nie jakoś super mocno
  8. Nie no musi być wszystko dobrze. Chociaż doskonale cię rozumiem że się martwisz. Mi ciągle w głowie siedzi to co by powiedział mi lekarz że jakby wpisywał mi moje ciśnienie z wizyt to musiałby mnie w szpitalu położyć. I kurna coś ostatnio często mam ok 147 i się zaczęłam martwić że w tym szpitalu wyląduje, a tu czytam w necie że hospitalizuje się kobiety które mają pow 160/110 takiego u niego nigdy nie miałam. I z tego co czytam to nawet na leki się nie łapie więc sama już nie wiem. Trochę się boje tej wizyty w poniedziałek bo nie chce leżeć tydzień czy dłużej nawet w szpitalu 🥺
  9. Z tego co czytałam to 250-350zl jedna dawka a wykonuje się 2-3.
  10. Też już myślałam że na jesień się uspokoii jednak. My się teraz w rodzinie zastanawiamy co ze świętami będzie bo jak tak dalej pójdzie to znów lockdown a jednak trochę słabo pierwsze święta bez rodziny. Niby powinny być to dla nas najpiękniejsze święta a tymczasem nie wiadomo jak to będzie wyglądało niestety... A ty z tatą kontakt miałaś? I jak u ciebie jak? Lepiej się czujesz masz temperaturę? Kurcze oby to nie była korona. Oby wszystko było dobrze i w piątek będziesz mogła przytulać swoje dziecko
  11. Czyli co? Wchodzę ja jako zdrowa rodząca i się mogę zarazić bo nie zdążyli odkazić? Trochę slabo. To się nie dziwię że mówią że za 2tyg będzie najwieksze bum w pl...
  12. No to nieźle się u ciebie dzieje. Współczuję, już miało być dzidzi prawie z tobą a przez głupiego wirusa ciągle pod górkę. Chociaż tyle dobrego że dla nas to już koniec prawie. A co z tymi co zaczynają rodzic? Bo rozumiem że oddział zamknięty tak? Czyli muszą w innym szpitalu rodzic? Ja z pozycją do spania problemu nie mam, gorzej że dziecię mi spać wtedy nie chce i się wierci i mi w pecherz wali i zamiast spać to robimy sobie spacery do łazienki i z powrotem
  13. Może to tylko podświadomość tak działa? Trzymam kciuki żeby jednak był ujemny. Trzymaj się
  14. Dzięki dziewczyny, chyba pomału myślę że już czas. Robię sobie kąpiele na zapas bo po porodzie to już w tym roku raczej sobie nie zrobię. Zaczynam się już mentalnie na to przygotowywać. Oby faktycznie to już na dniach nastąpiło
  15. To tego nie wiedziałam. Ale bym panikę taka zrobiła ze do szpitala tym jechała pewnie. Chociaż ciekawe czy by mnie przyjęli, chyba muszą nie? Tak się zastanawiałam tylko czy dzwonić do lekarza czy szpitala czy po prostu odrazu jechać. Jak coś to dzwonić pierw do szpitala czy lepiej odrazu jechać?
×