Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

P@ulina

Zarejestrowani
  • Zawartość

    241
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez P@ulina

  1. P@ulina

    In vitro 2020

    Dziewczyny różnie to bywa z nami i naszymi transferami. Ale pamiętajcie jedno, nigdy sie nie poddawajcie. Teraz ostatnio kilku z Was sie nie udało i ten ból zna praktycznie kazda ktora jest na tym forum. I dajcie sobie chwilę odpoczynku ale nie rezygnujcie ze starań o spełnienie największego marzenia. Dla przykladu ja, jestem po dwoch procedurach. Łącznie 3 transfery za mną. 4 zarodki sie nie przyjęły. I nadal nie wiem co glownie decyduje o niepowodzeniu. Źle znoszę punkcję, te cholerne usypiania, tyję od stymulacji, boli mnie brzuch od kłucia się. Moje nerwy szaleją przy tych wszystkich dawkach hormonów i jestem nieznośna. Ale mimo tylu uciążliwości nie poddaje sie. Potrzebowałam odpoczynku ale niebawem ruszam z trzecią procedurą i ogromnymi pokladami nadziei ze tym razem Bóg wynagrodzi te starania, te męki.. I życzę kazdej z Was by wiara w sukces nigdy Was nie opuściła ❤ Chcialabym by każdej z Nas udalo sie za pierwszym podejściem ale zycie nie jest dla nas zbyt łaskawe i potrzebujemy kilku prób, kilku transferów. Ale kto nie gra ten nie wygrywa tej walki. Popatrzcie na naszą Iryzkę Mogłaby sie poddać milion razy przez te kilkanaście lat starań. Ale tego nie zrobiła i teraz tuli w ramionach dwa kochane twixiki 🥰🥰 Bierzmy z Niej przykład Pozdrowionka dla Ciebie Iryzka, wiem ze to przeczytasz w międzyczasie ❤❤
  2. P@ulina

    In vitro 2020

    Milach wierzę i trzymam z całej siły kciuki żeby powtórne badanie 21go Cie zaskoczyło i żeby ten dzien stal sie dla Ciebie nieszczęśliwym ze wszystkich dotychczasowych ❤❤
  3. P@ulina

    In vitro 2020

    Ja tez w gyncentrum. I jesli chodzi o nagranie z hodowli zarodków to teraz przy czerwowej procedurze zaznaczyłam to na kartce i po kilku dniach od punkcji jak rozmawialam z embriologiem i zapytalam o ten filmik to powiedzial mi ze tego nie wlączył bo przez taki ciągły podgląd zarodki są narażone i mogą zdegenerowac ale ze jak bardzo chce to on je moze przełożyć do tego aparatu i nagrać. Ale ja juz zrezygnowałam sama z tego jak usłyszałam ze to moze zaszkodzic. Nie wiem czy to prawda ale tak mi powiedziano. A co do przeplywu informacji to fakt, trzeba samemu sobie pilnować mnostwa spraw. Bo oni nie pamiętają. Jesli chodzi o kartę z informacją o przebiegu hodowli to oni sami z siebie nie dają ale jak sie o to poprosi to dziewczyny w rejestracji wydrukują. Na tej kartce jest też info wynikach nasienia pobranego do zaplodnienia. Więc warto sie o to upominać
  4. P@ulina

    In vitro 2020

    Hej , ja mialam też sildenafil. Nic sie nie martw, rozpuszczą sie te tabletki, jak nie cale to w czesci a substancja czynna i tak powinna wniknąć w endo
  5. P@ulina

    In vitro 2020

    Ja też dołączam do dziewczyn które bardzo źle znoszą nawet 10minutową narkozę. Przy 1 punkcji mdlilo mnie ale po zastrzyku przeciwwymiotnym jakos sie uspokoiło. A w czerwcu przy drugiej punkcji mialam chwile przed podany ten zastrzyk i myslalam ze tez pomoze. Ale tak sie nie stalo. Cala droge do domu bylo mi mega niedobrze i jechalam z klimą na full bo tak bylo mi lepiej. Za to jak weszlam do domu to piętrze co zrobilam to polecialam wymiotować.. Dobrze ze mialam czopki przeciwwymiotne to mi po takim dopiero przeszlo. Takze dziewczyny jak wiecie ze nie bardzo sie czujecie po narkozie to poproscie swojego gina o takie czopki- Torecan, i zaaplikujcie w dniu punkcji. Mnie tak uswiadomila przy 2 punkcji anestezjolog ze tak mozna zrobić. Emilia trzymam kciuki za Twoje zarodeczki, niech ladnie sie rozwijają Kto robil Ci punkcję?
  6. P@ulina

    In vitro 2020

    Witaj dreams nie wiem jaka to jest ultrakrotka stymulacja ale sama mialam juz i krótka i dlugą i zaczynasz zapewne zastrzyki i za kilka dni bedziesz musiala jechać do kliniki na usg w celu sprawdzenia jak rosną pęcherzyki. Takich usg jest zazwyczaj 2-3 czasem wiecej dla "opornych" pacjentek. Jak pęcherzyki będą podchodzily pod 20mm zostanie wyznaczona punkcja przed ktora podasz sobie zastrzyk na wywołanie owulacji. Punkcja bedzie w znieczuleniu ogolnym, krotkim. Następnie zaplodnią komorki pobranym nasieniem od męża (w dniu punkcji) i po 3 albo 5 dniach mozesz miec transfer. Albo mozesz miec zamrożone zarodki gdy będziesz miala ryzyko hiperki bądź nieprawidłowe endometrium. Transfer to juz sama przyjemność a pozniej czeka Cię ok 10 dni oczekiwania na test hcg to tak w duzym skrocie
  7. P@ulina

    In vitro 2020

    hej dziewczyny dawno mnie tu nie bylo. Po czerwcowym transferze gdzie w 3 dpt dostalam ostrego krwawienia i oczywiście transfer sie nie udal mimo accofilu na moją immunologię musiałam troche odpocząć, przestać myśleć jedynie w kategorii in vitro. I sie odcielam. Dobrze mi to zrobiło Ale czas wrocic i próbować kolejny raz Nadrobilam wszystkie posty (a bylo ich chyba z 60 kart do przeczytania!) I gratuluję wszystkim ktorym sie udalo Te które nadal walczą tulę mocno i wspieram, razem damy rade dziewczyny! Calkiem niedawno wywiązala sie tu rozmowa na remat KD albo AZ. Ja powiem co wiem Ja po tej nieudanej probie tez rozmawialam z moja gin i powiedziala ze gdybym sie zdecydowala na KD to na pewno moje szanse duzo wzrosną . Mam endometrioze i niskie amh mimo 29 lat. I to jest glowna przyczyna niepowodzeń. Do tego immunologia fatalna bo kiry wszystkie zle i tylko jeden implantacyjny. Jesli chodzi o koszty to cena wyjściowa w Gyncentrum to 21 tys bodajze. Wyjsciowa bo wiadomo, dochodza leki itp. Natomiast AZ to sa koszty totalnie mniejsze bo bodajze 3900 ale to trzeba miec na uwadze ze dziecko calkiem jest nie nasze genetycznie i ze na taki zarodek sie czeka. Czasem i 1.5 roku. A komorka dawczyni to z reguly szybko. Do kilku miesiecy. Takze tak dla rozpoznania tutaj paru z Was pisze jak sie koszty w Gyncentrum przedstawiaja
  8. P@ulina

    In vitro 2020

    Superwizji? Co to takiego?
  9. P@ulina

    In vitro 2020

    A możesz przypomniec gdzie sie leczysz? Bardzo duze dofinansowanie w takim razie macie jak tylko 20 tyś za 3 procedury. Ja dla porownania mialam dofinansowanie od miasta ale tylko 5 tyś i do tej jednej procedury sama doplacilam wlansie 20 tyś. W tej kwocie miesci sie histeroskopia, wszystkie leki , w tym te do miliona prób wyhodowania endo do transferu i dodatkowe opcje wlasnie przy 2 transferach. Teraz mamy wykupiony pakiet 2+1 za 14 tys i badalam immunologie itp wiec jak bym miala podliczyc koszty do tej pory to na spokojnie 40 tyś juz mam wydane a efektu zero i konca nie widac. Ech skad brać te pieniądze...
  10. P@ulina

    In vitro 2020

    Coraz więcej o tym myślę bo juz naprawdę ciężko mi samej sobie z tym poradzić. A jak mówisz z własnego doświadczenia ze warto to tym bardziej muszę sie rozejrzeć za kims kompetentnym. A powiedz proszę czy korzystałaś z pomocy terapeutki z kliniki czy wyszukalas sobie kogos nie związanego z kliniką?
  11. P@ulina

    In vitro 2020

    Słoneczko tak mi przykro... od początku Twoich obaw trzymalam za Ciebie kciuki i bardzo liczylam na to ze jednak trafilas na leniuszka ktory potrzebuje czasu zeby sie ladnie pokazac na usg.. Teraz przezywasz ciężki czas bo jednak nadzieja była do samego końca.. obyś szybko sie pozbierała i wrocila po swoje mrożaczki. Życzę Ci bys chociaż przez to poronienie przeszła jak najłagodniej i bys mogla szybko zaleczyć rany.. ;* ;* Ja po moim czerwcowym transferze nadal nie moge sie pogodzić z faktem ze zrobiłam tak duzo a przyszło krwawienie w 3 dpt niewiadomo skad.. żaden lekarz nie jest w stanie mi powiesziec co sie stało, nikt nie zna odpowiedzi na pytanie "dlaczego".. To byl moj 3 transfer i glowa siadla totalnie, na tyle, ze rozgladam sie za psychologiem. Ale przyjdzie czas ze wstane z kolan i powiem- dosyc tego, czas znow stoczyć tą nierowną walke o upragnione dziecko... Tobie tez Kochana zycze z całego serca bys szybko przeszla przez ten okropny czas i wrocila na matę z podniesioną glową pelną pozytywnych mysli ❤
  12. P@ulina

    In vitro 2020

    Magdaa, Ewa moje gratulacje 🥳🥳 Piekne wiadomości przekazałyscie na forum, oby tak dalej tylko blagam, nie wymyslajcie sobie ze cos moze byc nie tak tylko pozytywne emocje muszą Wam towarzyszyc
  13. P@ulina

    In vitro 2020

    Tez to już gdzies czytałam ze substancja czynna sie zdazy wchłonąć a reszta wypływa i ze to normalne glowa do gory, na pewno dasz rade wiekszym problemem wg mnie są zastrzyki czy to z heparyną czy to z progesteronem lutinus przy nich to pikuś
  14. P@ulina

    In vitro 2020

    Dziękuję za odpowiedź Ja nie mialam pojęcia o tym badaniu wiec powtorzylam po Domi. Boze, juz ponad rok jak walcze z in vitro i widze ze moja niemała wiedza to nadal kropla w morzu..
  15. P@ulina

    In vitro 2020

    A jakie badanie pokazuje ze nasienie ma za mało hialuronianu? Bo u nas nasienie dobre a moze tez cos szczegółowego jest nie tak. Maz ma zrobić teraz mikrobiom plemników ale nie wiem co to badanie ma nam wykazac. Wiecie co to?
  16. P@ulina

    In vitro 2020

    Dzieki za odpowiedź Co do endometrium to u mnie w klinice dąży sie do tego by endometrium uroslo do 8,5- 9 mm by zrobic transfer. Ale u niektórych kobiet (jak np ja) kiedy nie mozna mimo usilnych prob wyhodować endo do takich rozmiarow robią transfer nawet przy 8mm endometrium. Czyli nie musi to byc 10 mm zeby podali Ci progesteron do transferu. A gdzies tu tez dziewczyny pisaly o ile dobrze pamietam ze przy endo powyzej 13 mm nie robi sie transferu. Tylko tego nie jestem na 100 procent pewna wiec jak cos to mnie poprawcie.
  17. P@ulina

    In vitro 2020

    Moje osobiste doświadczenia z lutinusem są takie ze po aplikacji nie lezalam, chyba ze to aplikacja na noc. Tabletki tez nie wypadają od razu tylko u mnie to bylo po kilku godzinach, kiedy zbilzal sie czas podania nowego lutinusu. Raz mialam tak ze wypadaly w miare zbite tabletki a raz tak sie w srodku rozpuszczaly ze finalnie wyplywala mi taka kremowa konsystencja z nich. Nie wiem czemu raz bylo tak a raz inaczej. Podobno wazne jest by w miarę możliwości aplikowac je jak najgłębiej. Ale tez nie ma co pchac na sile bo z aplikatorem to boli jak sie za gleboko chce Aha- i ja ich nigdy nie moczylam bo nie wiedzialam ze mozna/ trzeba
  18. P@ulina

    In vitro 2020

    Hej Noo tym wpisem dalas mi do myslenia i też musze podpytac mojej gin czy embryo moglo miec wplyw na krawienie.. Ja mialam 3 trasnfery. Wszystkie z embryoglue. Dwa pierwsze z mrożonych zarodkow na cyklu sztucznym i tu nie mialam zadnych plamien, krwawień, przy pierwszym beta drgnęła. Trzeci transfer świeży i tu 3dpt zaczelo sie krwawienie ktore trwało chyba z 15 dni.. Chyba to nie bylo przez embryo bo wcześniej tak po nim nie mialam. Ale pewnosci nie mam zadnej..
  19. P@ulina

    In vitro 2020

    Domi jestem w szoku... cos jest nie tak ewidentnie.. moze zle Ci stymulacje dobrali..? Jakie leki mialas do stymulacji i jakie dawki? Ja teraz przy drugim podejściu mialam ze względu na lh/fsh sam menopur 300 i ta stymulacja byla niewypałem bo tylko jeden zarodek i brak ciązy. Teraz dzis moja gin cos wspomniala ze przy nowym podejsciu mimo tych moich wynikow będzie chciala zrobic stymulacje samym gonalem. Moze wlasnie w stymulacji tkwi problem..? Mąz nasienie ok? Robiliscie badanie mikrobiomu nasienia? Mnie teraz lekarka zlecila zrobić to badanie zeby sprawdzić czy w nasieniu nie ma bakterii bo pozostale parametry są super.. Może tez warto by to zbadac u Was??
  20. P@ulina

    In vitro 2020

    Madzia, Słoneczko... tak mi przykro... bardzo ciemne chmury zawisły nad naszym forum ale pamietajcie, nie mozecie sie poddawac! Odpocznijcie jesli tego potrzebujecie, przetrawcie te niepowodzenia w sobie i walczcie dalej. Przeciez te czarne chmury nie będą nad nami wisieć w nieskończoność! Niebawem na pewno wyjdzie i zaświeci dla nas slonce ❤❤
  21. P@ulina

    In vitro 2020

    Tak tak , sprawdzałam potem ponownie i mam teraz pod kontrolą te witaminy i sie ladnie poprawily. Te z grupy b biore metylowane przez mthfr i poziom b12 sie ladnie podnosi. Kwas foliowy też na dobrym poziomie. Wit d ktora u mnie leżała za sprawą devikapu +dobrej jakości k2mk7 i wit.e teraz jest na idealnym poziomie . Dokladnie, ja mam teraz przerwe minimum do wrzesnia/ pazdziernika i zamierzam sie troche nacieszyć życiem bo serio ześwirować idzie. Moja gin mowi że ze względu na moje niskie amh nie moge robić bardzo duzej przerwy ale do wrzesnia i tak muszę odpoczac przed nową procedurą. Więc mam przynajmniej 2 miesiące na ogarnięcie sie i powrót do normalnego zycia
  22. P@ulina

    In vitro 2020

    Stymulacja byla juz po 5miesiecznej suplementacji. Immunoligie też badalam i pisałam wyzej ze mam kir AA, cytokiny rozchwiane byly i mthfr 1298 hetero o ktorym nie wspomnialam wyzej. Metformine biore bo mam insulinoopornosc. Moje wyniki nie podobaja sie mojej gin i mi wlaczyla mete. A teraz tu dla Was obu odpowiedz- na kir aa mialam zlecony encorton 5mg i accofil. Mialam wlew domaciczny 5 dni przed transferem i zastrzyki po tranaferze. Ale niestety nie mialam okazji sprawdzić czy pomogl bo dostalam tego krwawienia 3 dni po transferze. Ale wiem ze dzien po transferze mialam plamienie implantacyjne i wiem ze to bylo to bo identyczne mialam przy 1 transferze.
  23. P@ulina

    In vitro 2020

    Moje gratulacje oby byl piękny przyrost zrob betę w sobotę albo choćby jutro zeby sprawdzić czy przyrasta i będziesz spokojniejsza
  24. P@ulina

    In vitro 2020

    Tak jak Magda napisala to badanie pokazuje jak Twoja macica jest nastawiona na zarodek. Czy ma receptory pomocne zarodkowi w implantacji czy tez ma receptory które jak wyczują zarodek to go zniszczą. Ja mam taki kir aa ze tylko jeden receptor dobry a reszta te niszczące.. Ja te badanie robilam w APC w Łodzi po wizycie u docenta Paśnika (immunologa) do ktorego pojechalam na wlasną rękę bez pytania sie o zdanie ginekologa w klinice. Warto zrobic to badanie bo moze masz dobre zarodki a sie nie przyjmą bo Twoje cialo je odrzuci. Do tego badania mąż robił badanie HLA-c a ja jeszcze robilam przeciwciała przeciwjądrowe i przeciwplemnikowe - ANA i ASA. Moze Ci sie to przyda kiedys
  25. P@ulina

    In vitro 2020

    Hej, wiesz co ja po nieudanym transferze w lutym zbadalam sobie poziom witamin itp i mialam niedobory wit b i wit d. I zaczelam to suplementowac, do tego od lutego bralam ubiquinol, 2x1 dhea z eljot, wit c, żelazo, dha, folian, metforminę, cynk i selen i jeszcze pare innych. Bardzo mocno nastawilam sie na poprawę jakosci komorek ale jak widac nie pomoglo. Podobno trzeba suplementować sie 3 miesiace a ja bralam to wszystko oprocz metforminy prawie 5 miesiecy. Plus zdrowe odzywianie oczywiscie... Wiec juz nie wiem czy suplementacja nic nie dala czy też stymulacja lekami nie poszla najlepiej.. Lekarz mowi ze u mnie problemem jest endometrioza. Mam ciągle torbiele na jajnikach i musze ciagle brac leki na wyciszenie jajnikow zeby sie te dziadostwa nie tworzyły. Przypuszczam ze mam ciagly stan zapalny i przez to taka sytuacja. Poza tym lewego jajnika to ja prawie nie mam bo mi go tak wyciachali chirurdzy podczas operacji w 2012 roku. Nie wiem co jeszcze moge zrobić zeby sobie pomoc...
×