Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

13trzynascie

Zarejestrowani
  • Zawartość

    171
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

62 Excellent

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Dostaniesz bodajże w 30 tygodniu kolejny zastrzyk z immunoglobuliny. Teraz ciążę chroni dawka, którą dostałaś po pierwszym porodzie.
  2. Planuję zakup takiego cuda i natknęłam się na dwie firmy. Ecipeci, koszt ponad stówkę i Muffy, połowa ceny. Macie doświadczenie z tymi słuchawkami, które polecacie?
  3. Tydzień ciąży liczony jest trochę dziwacznie bo jakby od początku cyklu czyli ostatniej miesiączki a nie dnia zapłodnienia (czyli teoretycznie połowy cyklu). Zatem beta wskazuje dobrze, wg Ciebie zaszlas w ciążę 3 tyg temu, zatem beta 4-5tydzien.
  4. Odbijam, córka ma 10 miesięcy ale dostaje mm. Słyszałam, ze teoretycznie przy karmieniu piersią się nie odbija, ale kwestia indywidualna - u mnie mala musiała odbić jak była na cycu, bo potrafiła ulać, wiercić się itd.
  5. Ja poszłam za wcześnie i musiałam robić beta hcg z krwi bo na USG byla ledwo widoczna kropeczka. Beta z krwi potwierdziła u mnie wówczas 3-4 tydzień ciąży. Lekarz kazał mi przyjść po niecałym miesiącu i już biło serduszko. 6-8 tydzień to optymalnie. Wyrób się do 10 tygodnia jeżeli chcesz ubiegać się o becikowe w przyszłości.
  6. Mam identyczna grupę krwi jak Twoja, a partner ma tez A Rh+. Tez oczywiście mamy konflikt. Sądzę, że poronienie wyniknelo z wad plodu... Ja urodziłam zdrową córkę, nie brałam immunoglobuliny w trakcie ciąży (po 30tyg się podaje prewencyjnie nawet w pierwszej ciąży) tylko po porodzie otrzymałam. Córka ma 0 Rh+ czyli miałam z nią konflikt. Mój organizm nie wytwarzał przeciwciał w trakcie ciąży, miałam to badane trzykrotnie. Proponowałabym na początek wizytę u innego ginekologa, bo jest od groma par z konfliktem serologicznym, którym rodzą się dzieci... I oczywiście mniej nerwów i stresu, bo to skutecznie blokuje zajście w ciążę.
  7. Wracając do głównego wątku Imię po teściu/ojcu nadałabym jako drugie. To piękny gest. Ja w taki sposób dałam córce na drugie imię po mojej zmarłej, najukochańszej babci.
  8. Cóż jedyna szansa dla Ciebie to dom samotnej matki. Ogólnie szkoda komentować jak bardzo nieogarnięta życiowo i roszczeniowa jesteś...
  9. Zaczęłam dawać własnoręcznie ugotowaną marchewkę jakoś po 5 mcu. Po jednej, dwóch łyżeczkach dziennie. Absolutnie nie zaczynałabym rozszerzenia diety od słoiczków. Co za problem ugotować i zblendować warzywa... Słoiczki do tej pory używam sporadycznie, jak braknie mrożonych, własnoręcznie przygotowanych przeze mnie miksów, jak czasowo nie ogarnę albo np na wyjeździe. 4 mce to trochę za wcześnie. Spokojnie mały ma czas, żeby zacząć jeszcze próbować. Obserwuj dziecko, sama będziesz wiedziała najlepiej kiedy syn będzie gotowy.
  10. Z tym ze dziecko 1-2 lata nic nie pamięta z wyjazdów to oczywiste, ale sądzę, że emocje jakie mu towarzyszą w danej chwili też są ważne dla jego rozwoju więc warto wyjeżdżać z dzieckiem. NUSZKI mnie osobiście trochę rozyebały. Nikt nie musi być polonistą na tym forum ale zrobić dwa ogromne błędy w jednym wyrazie... No ale bywa. Co do głównego wątku. Jeżeli maluch nie jest jeżdżący w wózku albo nie lubi przebywać w nosidle to może byc lipa. Na nóżkach nie da rady, a biorąc malca co chwilę na ręce też się umęczycie. To że dziecko już chodzi na nóżkach i wg Ciebie się nie męczy to mało miarodajne. Chodzenie po domu to co innego niż po górskim szlaku czy w drodze np nad Morskie Oko.
  11. Wybacz, ale skoro nie możesz iść sama do apteki to wyślij chłopaka, umiał włożyć to i test ciążowy może kupić.
  12. Obyś trafiła na normalne położne, które zrozumieją Twoją decyzję. Będzie to trudne. Ja z kolei bardzo chciałam karmić. Rodziłam przez cc, córka była pół godziny na świecie i jedna taka próbowała ją przystawić mi do piersi. Mała nie chwytała, moje cycki się nie nadawały, po dosłownie minucie prób usłyszałam że "Z TEGO TO NIC NIE BYDZIE". Po kilku godzinach przyszła inna zmiana, młoda położna przed 30stka, poświęciła mi 10 minut i dzięki niej udało mi się karmić córkę do 5 mca, a miałam zrezygnować. Zatem życzę życiowych i normalnych położnych na zmianie.
×