Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Skb

Zarejestrowani
  • Zawartość

    4247
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

541 Excellent

1 obserwujący

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Problem jest w twoim chorym i zabetonowanym myśleniu.
  2. Jesteś tego pewna? Obawiam się , że w czasie twojej choroby, nawet z 39 stopniami gorączki musiałabyś wstać i zrobić jedzenie dla misia, bo ten gotów byłby umrzeć z głodu!
  3. On nie ma wstydu. Jak powiedziałaś, cały dzień jest w domu i nie potrafi zrobić obiad. Poziom trudności do opanowania przez trochę większe dziecko.
  4. On myśli, że opiekunka zrobi też jedzenie dla niego i podstawi mu michę pod nos. Myślę, że jednak będzie musiał poszukać dodatkowo kucharkę.
  5. Biedny misiu jest skrzywdzony przez świat i przez żonę. Ta wredota odważyła się zrzucić z siebie część obowiązków na niego, a do tero nie ma zamiaru skakać koło niego na paluszkach. Nie chce mu matkować... i jak tu żyć?
  6. Jeżeli nie będzie różnicy zdań to nie będzie rozmowy. Czytam bez zrozumienia? Może. Próbuję także czytać to co jest między wierszami. Moje argumenty maja oparcie w przepisach...
  7. Lepiej bym tego nie ujął. Jest tu sporo mądrych osób z którymi dobrze się rozmawia, czasem są znaczne różnice w poglądach na daną sprawę, ale to tylko powoduję, że na problem trzeba spojrzeć innymi oczami. Posiadam jakąś wiedzę... ale muszę ciągle ją wzbogacać, aktualizować i weryfikować. Tu jest zdecydowanie lepsze towarzystwo niż w knajpie z piwem, a czas jest lepiej wykorzystany niż podczas bezrefleksyjnego oglądania telewizji.
  8. Problem jest w tym, że musiałby cokolwiek zrobić. A to jest sprzeczne z jego wizją rodziny.... Wraca z pracy do domu... obiad podstawiony pod nos, później piwko i telewizja.... Hulaj dusza, piekła nie ma... A dom i dziecko... przecież to nie jego zakres kompetencji.
  9. Cześć. Wiesz, że obietnice niewiele kosztują.
  10. Poważnie? To ciekawe jak funkcjonują inni ludzie. Zawsze możesz wykorzystać czas snu dziecka na drzemkę. Chłopie jakiś ty biedny. Nikt nie ma małego dziecka. którym trzeba się opiekować... Tylko ty.... Co robisz od 16 do chwili pójścia do pracy?
  11. Według mnie to małżeństwo zmierza w kierunku rozwodu... Nie ma was. Tylko ty i on. Dom będzie wasz.... Będzie albo nie będzie. Nikt tak nie wykorzysta człowieka jak najbliższa rodzina!
  12. Myślę, że wie. Oczy jej się otworzyły więc jak tylko mogła to wróciła do pracy... By nie zostać z niczym!
  13. Przy małym dziecku można się również wyspać. Cóż, zostaje autorowi spanie bardzo intensywne. A tak na marginesie... nie on pierwszy ma dzieci, i nie on pierwszy pracuje w nocy.
  14. Doba ma 24 godziny, Można jednocześnie robić kilka rzeczy. A teraz tak na logikę: żona da radę wszystko ograrnąć i wyspać się a on nie? Coś tu nie do końca gra....
  15. Zostaje ci zatem ruszyć d... i wziąć się do roboty w domu. Nie wiesz, że samo nic się nie zrobi?
×