Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Skb

Zarejestrowani
  • Zawartość

    507
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

68 Excellent

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Jeszcze nic straconego. Dopóki piłka w grze. :) Znam rodziny wielodzietne, które miały małe dochody, ale przez myśl im nawet nie przeszło by się rozwodzić. Musieli myśleć o zaspokojeniu potrzeb dzieci i swoich.
  2. Ja mam 600 zł, dodatkowo wydaję od 400 - 600 zł na zaspokojenie potrzeb dziecka jak jest u mnie. To znaczy na ubrania, jedzenie, rozrywki, wycieczki, wakacje. Moja sytuacja finansowa jest zła. Żona wyrzuciła mnie na bruk zabierając nawet moje narzędzi i wszystko co mogło mi służyć do pracy zarobkowej. Mało tego straciłem pracę i byłem przez kilka miesięcy niezdolny do pracy. Moje dochody nie wystarczały na pokrycie rachunków, alimentów i najskromniejszego jedzenia. Musiałem się w tym czasie zapożyczać. Takie kwestie zupełnie nie interesują sąd, nie interesuje również stan zdrowia i związane z tym ograniczenia zarobkowe.
  3. Też mam poważne problemy zdrowotne i naprawdę nikogo nie obchodzi. Mam dziecko zatem mam pokrywać jego potrzeby życiowe zarówno finansowe, emocjonalne i każde inne. Budowanie firmy dla dzieci - napisz o tym do sądu we wniosku o obniżenie alimentów i czekaj na odpowiedź. Sąd z całą pewnością przychyli się do twojego punktu widzenia.
  4. Zatem mała dziewczynka wycięła cię w przedbiegach... A mówiłaś, że takich ojców jak ja kastrujesz z dzieci. Totalny brak konsekwencji w myśleniu i działaniu. Jednak należy ci się mały plusik za poczucie humoru.
  5. Dieta, liczenie kalorii, pomiar poziomu cukru. Dziecko urodziło się zdrowe, z mniejszą wagą urodzeniową, efekt uboczny schudnięcie w trakcie ciąży. Mimo zaleceń do cesarki poród naturalny.
  6. Stawiam dolary przeciwko orzechom. Przyjmujesz zakład?
  7. Sąd bierze pod uwagę sytuację finansową i dochodową rodzica. Jak masz majątek to masz z czego płacić, jak nie masz to masz zarobić i płacić. Sądu nie interesują twoje szuflady i szufladki. Masz na firmę a nie masz na dzieci - zostaniesz wyśmiany.
  8. Nawet nie wiesz o czym mówisz. Nie sądzę, że jesteś miss świata, ale załóżmy, że nią jesteś to i tak nie "wykastrujesz mnie z dziecka". Nie masz tak mocnych atutów. :) Wolałbym tego nie realizować w praktyce bo skończyłoby się to dla ciebie dużą traumą!
  9. Dzieci mogą studiować do 26 roku życia i możesz im nachuchać. Jak zderzysz się z polskim sądem to pewnie zmienisz zdanie i sposób postrzegania rzeczywistości.
  10. Jeszcze firmy nie masz, bo nie przynosi dochodów. Nie przynosi dochodów bo chcesz zmniejszyć alimenty na dzieci o połowę. zatem w tej chwili jesteś osobą niewydolną finansową, która pracując na okrągło nie potrafi wypracować zysku.
  11. Niestety świat się mocno zmienił i ludzie się mocno zmienili. We Włoszech zapadł wyrok, gdzie rodzice mają utrzymywać swoje dorosłe dziecko, gdyż sposób wychowywania potomka sprawił, że mimo 40 lat nie potrafi się utrzymać. Taka dygresja - dziadków ma się przez chwilę, rodziców znacznie dłużej a dzieci do końca życia.
  12. Od kiedy dzieci przejmują się oczami pracodawców. Dlaczego tylko na podstawowe? Jesteś rodzicem i twoim zakichanym obowiązkiem jest dbać o wszystkie potrzeby dziecka. Dziecko nie może żyć na gorszym poziomie niż ty.
  13. Masz rację... nie na ogół...
  14. Zdajesz sobie sprawę, że jesteś na przegranej pozycji? W tej chwili Twoja rola zostaje ograniczona do taniej siły roboczej, a jak nie będziesz mogła pracować to zaliczysz wypad. Moja żona miała 900 metrów do szpitala... nie przyszła zobaczyć czy żyję, czy nie potrzebuję podstawowych rzeczy takich jak piżama, mydło, ręcznik, jedzenie... Wszystko dostałem od sąsiadów, pacjentów z łóżka obok, pielęgniarek... Pępowiny nie przetniesz, nie ma takiej siły. Byłaś tak samo jak ja potrzebna tylko do spłodzenia dzieci i pracowania. Jak chciałem by żona dokonała wyboru (sprawa o separację) czy ja i pełna szczęśliwa rodzina czy mamusia... to wybrała mamusię a ja wylądowałem na bruku. Uważaj abyś nie skończyła podobnie, bo serduszko może nie dać rady.
  15. Nie wiem ile twój mąż ma lat, ale mentalnie jest to chłopiec. Zacznę od początku - ludzie nie wiedzą co to jest ślub i jakie ma on konsekwencje i co się przyrzeka partnerowi. "On se wzioł darmową siłę roboczą i materiał rozrodczy - a nie żonę". Sex w związku... sex nie utrzyma żadnego związku, ale bez niego większość związków się rozpadnie. Tak jesteśmy skonstruowani i tak to działa. Rozumiem, że mąż ma problemy z wadą postawy? Też mam problemy z sercem... jak leżałem na oddziale pod monitorami to żona nawet się nie pofatygowała by zobaczyć co jest ze mną... 10 minut na pieszo do szpitala. Moja żona jest uzależniona od swojej mamusi, a winę na rozpad związku przerzucała na mnie. :) Tak więc jest to standardowe zachowanie.
×