Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Skb

Zarejestrowani
  • Zawartość

    6300
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Skb

  1. Tu nie chodzi o to czy odeszłaś czy nie... chodzi o zupełny brak komunikacji - która jest podstawą jakiegokolwiek związku. Poł roku prób rozmowy i nic... - dla mnie nie ma tu już żadnego związku. Miejsce zamieszkania zawsze stanowi problem jemu nie pasuje twoje, Tobie jego... Może znajdzie się jeszcze inne rozwiązanie. Stoisz teraz na rozdrożu... od Ciebie zależy jakie będzie dalsze życie kilku osób, nie tylko Twoje.. Wolę nie drążyć tematu publicznie bo i tak już padło tu zbyt dużo osobistych i wrażliwych informacji...
  2. W takim razie zupełnie inaczej odbieramy temat. W każdym bądź razie jest duża szansa, że jak autorka zrobi to co zamierza bez uzgodnienia tego z ojcem dzieci to uruchomi aparaturę Sądowo - Policyjną... a wtedy nikt nie będzie jej głaskał po główce.
  3. To o czym jest ten wątek, skoro nie o zdradzie, zakończeniu związku i o dzieciach?
  4. Nic nie mamy ustalać. Tylko nic nie jest takie na jakie wygląda. Nigdzie nie zauważyłem wzmianki o tym, ze poruszyła temat zakończenia związku i ustalenia wszystkich spraw dotyczących ich wspólnych dzieci.
  5. Aby to wiedzieć ttrzeba usiąść do stołu i przynajmniej spróbować rozmawiać, a nie z góry zakładać, że się nie da. Znamy tylko skrawki historii, zatem nie możemy ustalić kto jest winny a kto nie.
  6. Zdrowy rozsądek nakazuje to co powiedziałas wcześniej usiąść i rozmawiając ustalić wszystko. A nie zachowywać się jak dziecko. Na szczęście padły takie propozycje.
  7. W takich sytuacjach mam gdzieś dorosłych. Tylko cenę za ich "dorosłość" zapłacą dzieci. Bardzo dziękuję, również życzę Ci dobrej nocy i miłych snów. Pozdrawiam.
  8. Stąd, że autorka sama to napisała - w odpowiedzi do mnie. Zatem czytaj i analizuj uważnie. Mając małe dziecko nie miałem czasu się wyspać a co dopiero uganiac za kimś i jeszcze romansowac.
  9. Wiesz kto najbardziej boi się tego, że go okradna? Czas pomiędzy związkami? Nie było takiego. Małżeństwo tez nie bylo nieszczęśliwe... To co sprawiło, kobieta z niemowlakim ma czas znaleźć sobie nowego faceta i splodzic z nim od razu dzieko. Ciekawe czy chociaż zdążyła przed wysłać pozew do Sądu.
  10. Doprecyzuj proszę. Zacznij czytać tekst między wierszami, bo historia ta nadaje się na film. Oscar gwarantowany.
  11. Myślę, że historia jest bardziej skomplikowana. Weszlas w kolejny związek będąc w małżeństwie. Ale to Twój cyrk i Twoje małpy. Tylko nie rób z siebie nieszczęśliwej ofiary. Masz prawo do szczęścia, tyle, że dobro Twoich dzieci jest przed Twoim szczęściem. Matymatyka pokazuje jedynie to, że historia nie trzyma się kupy.
  12. Ależ wyprowadziłem się dobrowolnie... pozostawiając wszystko, nawet dokumenty niezbędne do wykonywania pracy...,.
  13. Człowiek po tylu latach udręki nie płodzi dziecka, a nawet jak spłodzi i urodzi to zajmuje się dzieckiem i dochodzeniem do siebie a nie szukaniem kolejnej fujarki!!!
  14. Hmmm... Mi wyszło zupełnie coś innego... Autorka jest bardzo obrotną dziewczyną ponieważ: Ma córkę - 7 lat z ex mężem Ma syna - 6 lat z nowym partnerem (....) Przypuszczenie - idzie do zerówki. Ma syna - 4 lata z nowym partnerem Przypuszczenie - idzie do przedszkola. Przy czym: Związek z nowym partnerem trwał - 5 lat A małżeństwo trwało - 8 lat... Zatem dziewczyna jest bardzo obrotna ponieważ mając malutkie dziecko - niemowlaka, zdążyła znaleźć sobie nowego partnera i spłodzić z nim dziecko.
  15. Ale co Ci wyszło z wyliczeń... Bo nie wiem o czym myślisz.
  16. Zobacz na wiek dzieci, czas rozwodu, długość drugiego związku... i wyciągnij wnioski.
  17. Masz rację - w większości przypadków. Co nie zmienia faktu, że jeżeli rodzice nie są w stanie wypracować wspólnego stanowiska, to wszelkie kwestie dotyczące dzieci będą ustalały Sądy.
  18. Nie wiesz, że o miejscu zamieszkania dzieci decyduje Sąd?
  19. Ja się sam wyprowadziłem??? Znów mnie zaskoczyłaś... Ale lubię Twoje poczucie humoru.
  20. Ależ jestem... i zostanę nim do końca życia. Tylko nie wiem co masz na myśli?
  21. Nic oprócz tego, że najpierw trzeba załatwić kwestie formalno - prawne, które pozwolą dzieciom normalnie funkcjonować.
  22. Zdajesz sobie sprawę, że jeżeli we dwoje nie ustalicie wszystkich kwestii waszego rozstania to czeka was długa batalia w Sądach, a decyzje Sądu nie zadowolą ani ciebie ani jego. Dzieci nie są workiem ziemniaków który przerzuca się z piwnicy do piwnicy.
  23. Wyjechanie z dziećmi z miejsca ich zamieszkania o 200 km to nie jest odwet i próba odcięcia kontaktów z ojcem? Rozumiem, że ty masz pełnię praw rodzicielskich a on został tych praw pozbawiony...
×