

Skb
Zarejestrowani-
Zawartość
6300 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Skb
-
Dlaczego dziecko ma wyjechać 100km? Dla dobra dziecka jedziesz za nim!
-
Taką sytuację też znam... aż za dobrze.
-
Konkordatowy jest od 1998 r. Ileż to ślubów było przed Bogiem...
-
To jest jej życie... Rozumiem, że chcesz ją uszczęśliwić na siłę?
-
W sumie nie ma kar nawet za znacznie poważniejsze rzeczy... Albo są tylko czysto teoretyczne...
-
Właśnie dotknęłyście sedna problemu. Dziękuję.
-
Każdy człowiek jest inny... ale wiele zachowań jest bardzo podobnych...
-
Tego nawet nie próbuję kwestionować. To są kwestie prawne sztywno ustalone... Ale oprócz prawa jest też coś więcej...
-
Konkordatowy????? Też miałem tylko ślub kościelny a rozwód państwowy...
-
Skoro ten papierek daje gwarancje to powinno być dobrze... A nie do końca tak jest... Składanie ślubowania często jest to tylko klepanie formułki za urzędnikiem - państwowym lub kościelnym bez żadnej refleksji.
-
Facet ze smutna przeszłością-czy to go usprawiedliwia
Skb odpisał Ninaki9089 na temat w Życie uczuciowe
Tylko nie czekaj zbyt długo. jak się okaże, że nie jesteście w stanie dopasować się w łóżku to będzie strata czasu... -
W życiu jak się nie obrócisz d... będzie z tyłu. Młodzi ludzie mają większe szanse na dopasowanie się do siebie... Zrób to samo ze starymi końmi...
-
Żaden wiek nie jest dobry na podjęcie takiej decyzji a zarazem każdy wiek jest dobry na podjęcie takiej decyzji...
-
Facet ze smutna przeszłością-czy to go usprawiedliwia
Skb odpisał Ninaki9089 na temat w Życie uczuciowe
Miłość twojego życia... niespełniona.... A tak ma marginesie to, żyliście razem czy tylko widywaliście się? -
Facet ze smutna przeszłością-czy to go usprawiedliwia
Skb odpisał Ninaki9089 na temat w Życie uczuciowe
Rozumiem, że żartujesz? Z drugiej strony seks to nie jest czysta mechanika... -
Zapomniałem dodać - "Nie dotyczy Ciebie". ;) Przepraszam.
-
Facet ze smutna przeszłością-czy to go usprawiedliwia
Skb odpisał Ninaki9089 na temat w Życie uczuciowe
Aż takie masz doświadczenie? Gratuluję! -
Dlatego parę rzeczy musiałem przeanalizować, by abym drugi raz nie popełnił te same błędy. Słucham mózgu, ale również Ciebie. Pozwalasz mi patrzeć na temat z innej perspektywy.
-
Jak masz jakieś życzenia, to zgłoś się do koncertu życzeń, a nie mów dorosłym osobom co maja robić i z kim. To już nie jest twoja sprawa.
-
Nawet nie próbuję z Tobą polemizować, to są Twoje granice. Życie zaskakuje, w taki sposób, że nic nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Jednak dziwny jest ten owczy pęd do ślubu z otwartą furtką na rozwód. Aby było śmieszniej naciski osób postronnych... Jak miałem? Zbyt dużo błędów... i presja otoczenia. Zatem masz gotowy przepis na klęskę.
-
Tak, w tej chwili "dawanie" zaczyna przybierać chore rozmiary. dzieci na komunię dostają 10 tys. i więcej. Niektórzy biorą kredyty na taka imprezę. Mam dziecko, zatem mam na kogo wydawać pieniądze.
-
Nawet, nie próbuję ukrywać, że do niektórych rzeczy podchodzę emocjonalnie. Ok. Nie przysięga tylko ślubowanie - masz rację w tej kwestii. Wiesz, że granice bardzo łatwo się przesuwa. Powodem rozwodu może być picie ale też zwykła nuda, ćpanie albo choroba małżonka, bicie dzieci albo miłe słówka sąsiada...
-
Cenię ludzi za poczucie humoru, po pierwsze nie mam 5 tys. Ale załóżmy, że je mam - to mam znacznie ważniejsze wydatki na głowie. Prezent powinien być prezentem a nie licytacją zasobności portfela. Rozumiem, że na wesele trzeba będzie wyłożyć kasę na dom, samochód i jacht... Stosownie do wagi uroczystości...
-
Przecież Ci powiedzieli ile kasy potrzebują. Tłumaczyć z prezentu???
-
Tylko tyle, że jak ludzi chcą być ze sobą i będą ze sobą szczęśliwi, to będą niezależnie od formalności, jak nie będą chcieli ze sobą być to nie będą i żadne formalności temu nie staną na drodze. Tak na marginesie... dla mnie "instytucja małżeństwa" była czymś ważnym, jednak rozmowa z Tobą sprawią, że zaczynam zupełnie inaczej na nią patrzeć. Mam nadzieję, że jeszcze trochę namieszasz mi w głowie.