Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Milkaa

Zarejestrowani
  • Zawartość

    91
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

67 Excellent

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Milkaa

    In vitro 2021

    Mnie również się udało za pierwszym razem ❤mamy wspaniałego Synka
  2. Milkaa

    In vitro 2021

    My też po cichu liczymy na marzec, no ale wszystko się jeszcze okaże
  3. Milkaa

    In vitro 2021

    Jestem i ja ❤Mama półrocznego synka. Na wiosnę jak tylko rana po cesarce pozwoli wracamy po nasza ostatnia szanse ❤ 1 procedura 3 zarodki
  4. Milkaa

    In vitro 2020

    Zgadzam się z Tobą. Ja miałam brać heparyne i acard do 3 miesiąca(zalecenie kliniki na wszelki wypadek) a moja giń prowadząca bała się tego odstawić, właśnie że względu na to, żeby nie zapchało się lozysko. Że wg niej bezpieczniej brać niż nie brać. I też miałam oczywiście krwiaki(co zwaliłam na ciążę miesiąc po lyzeczkowaniu) dodatkowo odstawilam heparyne dzień przed cc.. I dostałam takiego krwotoku na tym stole, że lekarka się zastanawiała, czy nie drasnela tetnicy.. I z tego wszystkiego dostałam ciśnienia, bo myślałam, ze umieram.. Teraz się z tego śmieje.. Ale wtedy do śmiechu mi nie było..
  5. Milkaa

    In vitro 2020

    Ja też ma pół roku ❤
  6. Milkaa

    In vitro 2020

    Kochana to początek drogi.. Teraz będziesz sobie mówić, że jak poczujesz ruchy będziesz spokojniejsza.. Guzik prawda.. później że byle do 20 tygodnia, później będziesz tygodnie przedłużać, że jak wytrzymasz do 32 to już będziesz w domu.. Po 32 tygodniu będziesz siedzieć jak na bombie a później chwila krzyku i spełnia się Twoje marzenia. Ale... Będziesz się martwić jeszcze bardziej, niż będąc w ciąży... Gwarantuje lez i odpoczywaj.. Nie podnoś do góry rąk i jak plamienie przejdzie to nie posprzątaj całego domu oszczędzaj się ❤jak patrzę na mojego syna i sobie przypomnę krwawienie na początku ciąży to aż mnie dreszcze przechodzą. Ale ja leżałam nawet więcej jak musialam, pomimo że przed ciąża byłam mega aktywna. Dla tego kochanego dzieciatka było warto❤
  7. Milkaa

    In vitro 2020

    Tez nie zrobiłam pappa i mnie ginekolog objchała, że nie wie, czy jest ryzyko przedwczesnego porodu, hipotrofi, etc. My zrobiliśmy sanco i USG. I też drugi raz testu pappa bym nie zrobila. Miałam trudna, leżąca ciążę.. Ale mam zdrowego wspaniałego syna. Myślę, że test pappa w tej niespokojnej ciąży by dużo namieszał.. Chociażby że względu na wiek
  8. Milkaa

    In vitro 2020

    Dziewczyny, ja Wam życzę spokojnych Świąt, bez głupich pytań, bez smutku, za to pełnych optymizmu, dających siły na dalsza walkę tym którym się nie udało, a tym które spełniły lub są w trakcie spełniania swoich marzeń, życzę najpiękniejszych chwil w byciu mamą ❤❤❤❤
  9. Milkaa

    In vitro 2020

    Po takim okresie nie sprawdzaj, bo będziesz siedziała w święta na kalkulator ach.. A po co Ci to?
  10. Milkaa

    In vitro 2020

    Ani razu.. Mój lekarz rozłoży ręce jak mu powiedziałam, że nie sprawdziłam, bo po co się denerwować syn ma pół roku
  11. Milkaa

    In vitro 2020

    Jak ja wiem Dziewczyny co Wy czujecie. Ja mieszkam z toksyczna teściowa.. I gdyby nie dziecko, to nie wiem co by było.. Jak wyglądałoby nasze życie, małżeństwo. Kłopoty z ciąża raczej jej brakiem...naszej sytuacji nie polepszaly..miałam wrażenie, że teściowa we mnie widzi powód braku potomstwa..(obydwoje z mężem mamy wyniki książkowe) .Ja z kolei uważam, że u nas problem był związany z nią i zdania nie zmienię. Udało się jak wyjechała na kilka miesięcy...ale o tym za chwile. Jak się staraliśmy ponad 5 lat, to wszystko było robione i planowane pod ciążę.. Wakacje, praca.. Bo co jak się uda? Wyobraźcie sobie, że się nie udawało, a my z roku na rok wszystko przekladalismy żyjąc w coraz to bardziej toksycznym układzie. Głowa zajęta była staraniami, paskami owulacyjnymi, lekami..oddechem "mamusi"..Dopiero jak odpuscilismy, kupiliśmy działkę, postanowiliśmy zbudować dom, zmieniłam pracę, toksyczny człowiek zniknął z mojego pola widzenia i pojawiła się perspektywa życia bez niej..to stał się cud i naturalna ciąża.. A może po prostu głowa się przewietrzyla? Nie cieszyłam się długo tym stanem, bo w 8tc serduszko przestalo bić.. Zabieg.. I pytanie co dalej. Lekarka każe czekać, bo po zabiegu nie wolno.. Etc.. Mój ukochany lekarz z kliniki powiedział, że robimy od razu in vitro że względu na wiek.. Szybka stymulacji, punkcja... Transfer.. Liczę się z krwawieniami, lekarz ostrzegał ale twierdzil, że to najlepszy moment na ciążę, bo macica wygląda dobrze..organizm ciążę pamięta..Nie czekamy...ufamy lekarzowi..stwierdziłam,ze jak obiecał, że będzie ciąża to będzie. Nie zakladalam innego scenariusza..i mam teraz cudownego synka❤ na początku roku, chcemy pojechać po nasze ostatnie szczęście. Może się uda ❤ Dlatego dziewczyny, postarajcie się rozluźnić głowę bo to naprawdę 50% sukcesu. Nie martwcie się ilością zarodków. My mieliśmy 3(dwa podane w pierwszym transferze) ale ciąża pojedyncza, no i została nam blastka. Jak widzicie do szczęścia wiele nie potrzeba... Jedzcie na wakacje, odetnijcie się od ludzi którzy mają negatywny wpływ na Wasze życie. Zmieńcie coś, wyjdźcie że swojej strefy komfortu. Zaszalejcie, zróbcie coś dla siebie, a będzie dobrze ❤
  12. Milkaa

    In vitro 2020

    Ja miałam w dzień transferu, z którego mam syna ❤
×