Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Iwa555

Zarejestrowani
  • Zawartość

    66
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

13 Good

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. A gdzie ja niby napisałam że trzeba rodzić z aplikacją? Chcesz to sobie patrz na zegarek. Wygodniej jest zaznaczać i mieć wszystko zapisane precyzyjnie. A nie ślęczeć przy zegarku.
  2. Prawdopodobnie masz skurcze przepowiadające, teraz to możesz w każdej chwili tak naprawdę zacząć rodzić, zainstaluj sobie aplikacje do mierzenia częstotliwości skurczy. Ja nie miałam objawów porodu, ok tydzień przed odszedł mi czop, w wyznaczonym terminie wody mi odeszły i od razu po tym pojawiły się skurcze regularne co 2 min. Co do bólu, w moim odczuciu, to tak jakby wspinać się po górach z bólem miesiączkowym
  3. Ja bym zwyczajnie ignorowała jakieś krzyki, wymuszanie.
  4. Nie, w święta będziemy pracować.
  5. Moja siostra taka jest "Ty masz jedno dziecko, ja 2, więc nie wypowiadaj się", "Ja mam ciężej/gorzej bo mam 2" itd.itp.
  6. Guardiam, ale widzę że Wprost też o tym coś napisał.
  7. Ta 21 latka nie zmarła na koronawirusa tylko na zawał serca. Prawdopodobnie w ogóle nie miała wirusa. Co do śmierci niemowlęcia, tragedia, ale trwa jeszcze ustalanie przyczyny więc nie wiadomo do końca.
  8. Oczywiście że mogła przytyć tylko 6 kilo, moje dziecko ważyło 3 kg kiedy urodziło się, ja przytyłam ok 8 kg. 5 kg przytyłam przez 2 trymestry. W ostatnim trymestrze przytyłam 2-3 kg. Nie wymiotowałam, w ciąży byłam aktywna. Kwestia organizmu. Moja położna mówiła że to jak najbardziej normalne, a nawet dobrze, nie każda kobieta musi przytyć 15-20 kilo. Sporo jest kobiet wbrew pozorom które przybieraja tak do 10 kg.
  9. W sumie przechodzi teraz ząbkowanie więc może to było przyczyną. Być może coś ja nagle zabolało.
  10. Raczej nie.. moim zdaniem dopóki nie wystąpi wysoka gorączka+duszności i będa się te objawy utrzymywać nie ma co się stresować. Ja dzisiaj miałam duszności, na szczęście przeszły ale już sobie wmawiałam wirusa. Po prostu psychicznie już powoli ciężko to wszystko wytrzymać.
  11. Ja też się boję. I wirusa i tego co jest teraz i tego co będzie później. Mam dzisiaj jakiś totalnie zły dzień, starałam się jakoś trzymać w ryzach, ale moja hipochondria się odzywa i wkręcam sobie wirusa, dostałam duszności, kiedyś je miewałam na tle nerwowym. Mecze się dzisiaj strasznie.
  12. Ciężko mi odpowiedzieć, jeszcze od razu po urodzeniu powiedziałabym że tak, a teraz.. często mam wszystkiego dosyć, ale chyba nie. Chociaż brakuje mi dawnego życia.
  13. Ja nie chciałam, w ogóle, ale tak się stało że mam. Wpadka.
  14. Koronawirus osłabił jej odporność i w tym jest sedno sprawy, ciężka grypa też osłabia bardzo organizm.
  15. Moje dziecko to anioł ogólnie, a nie wcielenie zła więc nie ma takiej potrzeby. Jeszcze
×