Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Franklin Roosevelt

Zarejestrowani
  • Zawartość

    187
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

8 Neutral

O Franklin Roosevelt

  • Urodziny 01.01.1989

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Franklin Roosevelt

    Nie mam już siły chodzić do pracy...

    Na mieszkanie? Bez przesady.. musialabys chyba minimum 10k zarabiać aby być w stanie odlozyc na mieszkanie, wydac potem te minimum 250k i jeszcze miec kase na zycie.. i to oczywiście po paru latach odkladania, czyli dla wiekszosci nierealne.., kto dzisiaj ma mieszkanie z młodych? Tylko albo po rodzinie, albo rodzicie bogaci i mu kupili albo ma np zone i biorą kredyt na 25lat, reasumując jak ktoś nie urodzil się w dzianej rodzince i nie ma ochoty się wpierniczac w kredyt do konca zycia (zresztą będąc samotnym to nie ma to podwojnie sensu.. bo co, zarabiam załóżmy 2.5-3k i mam 2k oddawac na kredyt? A za co rachunki i ogolnie zycie...) to jest skazany na mieszkanie u rodzicow, no mozna jeszcze wynajmowac oczywiscie ale to tez słaba opcja bo wywalac okolo 1300zl za sam wynajem plus oplaty plus zycie to tez nic bys nie mial, takie realia
  2. Franklin Roosevelt

    Nie mam już siły chodzić do pracy...

    ja j3bi3 od poniedziałku do soboty i tylko niedziele mam wolne, ale robie to dla pieniedzy i to jest moja motywacja, poza tym w sobote mamy luzy, nie ma kierownictwa, cos tam sie porobi a reszta posiedzi, pogada.. dlatego dla mnie te soboty są ok, ale tak jak pisalem-przede wszystkim dla dodatkowej kasy, bo mam sporo wydatków , a bez tych nadgodzin sobotnich miałbym około 500zł mniejsza wypłatę (czyli około 2200-2300), obecnie do 3k dochodzę z premiami (co tez oczywiscie nie jest jakimś szałem) u mnie jest kilka osób w pracy co n@pi3rdalają po 12h wlasnie i tez sie zastanawiam, skad oni siły biora.. ja bardzo czesto po 8h jestem tak zmordowany, ze wracam, jem obiad i momentalnie wale się na wyro i ide spac na jakas godzine bo jestem pół przytomny
  3. Franklin Roosevelt

    Nie mam już siły chodzić do pracy...

    Hehe doskonale cię z tym rozumiem , ja kiedys w dawnych czasach studenckich czy licealnych to uwielbiałem wlasnie wieczorami w niedziele wyjsc, głównie na basen.., a odkad pracuje to dla mnie wieczór w niedziele to po prostu jest tragedia, nie mam na nic ani ochoty ani siły psychicznej i często fizycznej bo jestem zj3bany po piciu sobotnim ale przede wszystkim to psychicznie, nie mam na to najmniejszej ochoty.., jeszcze jakbym mogl wyjsc z jakas kobieta na ktorej mi zalezy to bardzo chetnie ale tak samemu? to mi sie totalnie nie chce.. a co do godzin pracy to nie przesadzaj, skoro pracujesz na 9 to juz nie jest tak wczesnie rozumiem jakbys pracowala od 7, ale od 9 to juz jest mega luz ze wstawaniem a tez nienawidze, wrecz niecierpie rano wstawac.., ale uwierz mi, ze lepiej wczesniej wstac i skonczyc o ludzkiej porze niz wlasnie druga zmiana.., to byla dla mnie prawdziwa katorga jak pracowalem na 2 zmiany i mialem ta druga zmiane.., bo to kompletnie caly dzien jest juz z glowy, nawet jakbys miala ochote cos zrobic to nie zrobisz bo kiedy? rano to spisz do 10 minimum , albo nawet jeszcze dluzej lenisz sie w lozku bo wiesz, ze mozesz sobie czasowo na to pozwolic, wstaniesz-zjesz sniadanie, ogolnie sie ogarniesz i lada moment juz sie szykujesz do pracy i musisz wychodzic a wracasz praktycznie w nocy bo 22:30 to juz noc dla wielu.. najgorsze co moze byc
  4. Franklin Roosevelt

    Nie mam już siły chodzić do pracy...

    Powiem Ci ze i tak nie masz najgorzej bo przynajmniej masz jedną fajną godzinowo zmianę, ja obecnie od jakiegoś pol roku tez mam jedna 7-15 zmianę bo zmienilem branze conieco i mi się to bardzo podoba i jeszcze jakoś leci, bo wcześniej przez pare lat robiłem na produkcji na dwie zmiany 6-14 i 14-22 to byla prawdziwa tragedia.. ja autentyczne w ciągu tygodnia nie żyłem, zarówno fizycznie jak i psychicznie ... , ale tez niestety obecnie mam tak ze byle do piątku, byle do wakacji, byle do świąt itp... czyli jednym słowem zycie przemija a ja dosłownie nic z tego nie mam i nic nie robię poza pracą bo nie mam siły i motywacji, moim jedynym azylem jest alkohol w weekand
  5. Franklin Roosevelt

    Nie mam już siły chodzić do pracy...

    Powiem Ci ze i tak nie masz najgorzej bo przynajmniej masz jedną fajną godzinowo zmianę, ja obecnie od jakiegoś pol roku tez mam jedna 7-15 zmianę bo zmienilem branze conieco i mi się to bardzo podoba i jeszcze jakoś leci, bo wcześniej przez pare lat robiłem na produkcji na dwie zmiany 6-14 i 14-22 to byla prawdziwa tragedia.. ja autentyczne w ciągu tygodnia nie żyłem, zarówno fizycznie jak i psychicznie
  6. Franklin Roosevelt

    Odkryłam,że moi rodzice sa Swingersami!!!

    ile ma lat Twoja mamusia? bo moze bym skorzystał z jej otwartości.. lubię takie starsze, oczywiscie pod warunkiem, ze jest seksowna
  7. Franklin Roosevelt

    Kobieta która potrafi zrobić dobrze loda i Foodjob to skarb

    a może by Ci sie spodobało? umiem się odwdzięczyć
  8. Franklin Roosevelt

    Nie mam już siły chodzić do pracy...

    Autorko tematu, w pełni Cię rozumiem...., wiem, że to nie jest żadne pocieszenie, ale możesz być pewna, że ludzi z podobnym podejściem do pracy co Twoim jest MuLTuM ja sam od wielu lat, zyje praktycznie od piątku do piątku..., cały tydzień to udręka i tylko walka ze soba aby wytrwać własnie do piątku i mieć weekend, z kolei w niedziele czasem mam takiego doła, że szkoda gadac.. to przykre i smutne zycie, ale tacy jak my nic sami nie zrobimy, musiałby nam dosłownie spaść jakiś anioł, który by wział nas za reke i pchnął gdzies dalej.., ale jak wiadomo, takie cuda raczej rzadko się zdarzają o ile w ogole w realnym zyciu kazdy dzien to odliczanie do konca dnia pracy, potem beznadzieja i nuda w domu, spac i znowu to samo.. dopiero w piątek po pracy człowiek czuje sie lepiej bo wie, ze ma przed sobą weekend, w moim przypadku to rozni się tylko tyle, ze wtedy lubie się napic alkoholu i robi mi sie lepiej, wiem, ze słabe, ale nic nie poradze.. samemu nic nie zmiene a i wiek mam juz dosyc powazny aby nagle cos w zyciu zmieniac, nie mam juz tego zapału co w czasach około 21-25l załózmy pozdrawiam
  9. Franklin Roosevelt

    Kobieta która potrafi zrobić dobrze loda i Foodjob to skarb

    oczywiscie, ze foot.. wkradła mi sie literówka, ehh błąd chętnie dam "Ci sie wypróbować" czy faktycznie tak umiesz
  10. zastanawia mnie czy kobiety lubią masaz stóp? poki co spotkałem się juz kilkukrotnie z tym, ze kobieta mówiła, ze nie lubi kiedy ktos dotyka jej stóp.. itp itd więc jak to jest z tym masazem stop? lubicie jak facet/ kolega/ktokolwiek wam go robi? czy raczej niekoniecznie tę czesc ciala lubicie miec dotykana.. ?
  11. Franklin Roosevelt

    Odkryłam,że moi rodzice sa Swingersami!!!

    A dlaczego mi ubliża dlaczego dno i żenada Mówię serio kobiety 40 letnie zadbane mężatki są cudowne w łóżku i robią cudownie loda dlatego po prostu je kocham
  12. Franklin Roosevelt

    Odkryłam,że moi rodzice sa Swingersami!!!

    A dlaczego mi ubliża dlaczego dno i żenada Mówię serio kobiety 40 letnie zadbane mężatki są cudowne w łóżku i robią cudownie loda dlatego po prostu je kocham
  13. Franklin Roosevelt

    Odkryłam,że moi rodzice sa Swingersami!!!

    No co? Lubię takie zadbane atrakcyjne mezatki okolo 40letnie.. cudownie robią loda
  14. Franklin Roosevelt

    Pytanie Do kobiet w sprawie młodego wyglądu mężczyzny mimo wieku

    No ale mozesz pisac co chcesz, papier wszystko przyjmie.. jednak zycie i ulica weryfikuje i prawda jest inna
  15. Franklin Roosevelt

    Pytanie Do kobiet w sprawie młodego wyglądu mężczyzny mimo wieku

    Z góry zaznaczam że wątpię bardzo byś zwróciła na niego uwagę będąc młodą kobietą a nawet jeżeli byś zwróciła uwagę i dowiedziała się za gość jest 2 razy starszy od ciebie to momentalnie twoje zainteresowanie by zniknęły jestem o tym przekonany
×