Przeczytałam Twoja historię i powiem tak: gdybym była w Twojej sytuacji to napewno usunęłabym ciążę. Nie wyobrażam sobie być z tym wszystkim sama, mając do tego problemy ciążowe. Możliwe że one by się jeszcze pogłębiły, bo jak wiadomo ciąża obciąża kręgosłup. Z takim facetem jak Twój nie wiązalabym się w ogóle. On nie ma szacunku do Ciebie, do kobiet. Pewnie nawet zbytnio by Ci nie pomagał W dodtaku jak mówisz opiekujesz się mamą, więc pewnie na jej pomóc też nie mogłabyś liczyć. W tych czasach 34 lata to nie tak dużo, może jeszcze poznasz odpowiedniego faceta. Teraz coraz częściej kobiety po 40 rodzą pierwsze dziecko i wszystko jest ok. Wiadomo że ryzyku powikłań wzrasta. Myślę że musisz sobie przewartościować wszystko. Czy Twoje pragnienie dziecka jest duże? Czy jest to priorytet? Czy jednak wraz z dzieckiem zawali się cały Twój świat ? Ja akurat mam dość liberalne podejście do aborcji, nie jestem religijna więc dlatego też doradzam właśnie w ten sposób