Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Madlenqa

Zarejestrowani
  • Zawartość

    7
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutral

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Może ona odejdzie od niego i znajdzie kogoś kto będzie ją szanował? Czy będę zadowolona? Nie, ale nie jestem wróżką i nie mogę zmienić jego postępowania.
  2. Nie usprawiedliwiam się, ale wiesz lepiej
  3. To piękne co napisałaś. Cieszę się, że Ci się udało, jednak nie każdy poradzi sobie z taką informacją... tego się boję.
  4. Nie masz racji. Zwyczajnie jest mi żal, że niszczy jej życie. Mojego nie zniszczył, bo nie jest osobą z którą chciałabym być.
  5. Spory czas temu zdarzyło się, że zaczęła się czegoś domyślać. Sprawdza go, ale nie wie chyba gdzie szukać... bo kto normalny wozi odkurzacz samochodowy tylko po to żeby odkurzacz włosy kobiet z tapicerki- "on po prostu lubi mieć czysto w samochodzie". Oczywiście, że jest masa sposób na sprawdzenie uczciwości partnera, ale nie każdy też pomyśli o tak nieoczywistych rzeczach
  6. Nie planujemy być razem i nie jest to miłość, ani zauroczenie... przynajmniej z mojej strony. Czy wie? Raczej nie. Facet ma wszystko opracowane tak żeby żona nie miała prawa do podejrzeń. Mam rozumieć, że każdy pozostaje w takich związkach że względu na dzieci? Nikt nie myśli o swoim życiu? Mam na myśli zdradzoną kobietę. Nie ukrywajmy, ale już w tej chwili mogłaby zostawić go bez niczego i znaleźć szczęście gdzieś indziej.
  7. Witajcie, poznałam na portalu randkowy mężczyznę, facet okolo trzydziestki, z pracą wymagajacą wyjazdów kilka razy w tygodniu. Podczas pierwszego zbliżenia kilkukrotnie wyszedł odebrać telefon...jak zapewne się domyślacie, okazało się, że ma żonę i dwójkę dzieci. Spotykaliśmy się przez jakiś czas, sporo rozmawialiśmy i zlapalismy flow, zaprzyjaźniliśmy się, jednak nie jestem w stanie zaakceptować tego co robi. Nie byłam jego pierwszą, dziesiątą, ani zapewne też setną przygodą. Żonę zdradził nawet z kilkoma sąsiadkami. Z jego opowieści, jeszcze zanim zaczęliśmy się przyjaźnić wiem, że prawie każdy wyjazd był podszyty zdradą z dziewczynami z portali randkowych, a robił to od zawsze. Nie spodziewałam się nigdy, że mogę wejść w taką relację, zapewne mnie oceniacie i macie do tego prawo skoro o tym piszę, ale chciałabym też Waszej pomocy. Kilkukrotnie próbowałam namówić go na wizytę u terapeuty lub seksuologa, sle jak twierdzi-jemu jest wygodnie i mimo, że jestem dla niego dziwnie ważna osobą, zwyczajnie tego nie zrobi. Dałam mu jasno do zrozumienia, że sądzę, iż jego żona powinna wiedzieć o tym co robi i jeśli nie on, to ja ją o tym poinformuję. Niezbyt się tym przejął, chociaż stwierdził, że zniszcze życie jego dzieciom. A teraz coś o mnie co być może pomoże Wam zrozumieć mój punkt widzenia... Mój ojciec zostawił mamę kiedy jako ostatnie dziecko wyjechałam na studia. Czekał... aż przestanie być zobowiązany do opieki nad nami. Nie mam z nim kontaktu, ale jedyne czego żałuję to to, że moja mama nie zostawiła go wcześniej mimo, że dowiedziała się o jego romansach. Rozwód zniszczył ją, ale także życie moje i mojej siostry-to akurat kwestia braku chęci do gadania się, ogromnego żalu i próby ściągnięcia nas w tę walkę. Wiem jak bolesna dla rodziny może okazać się ta wiadomość... Ale czy tak młoda kobieta (ok. 30 lat), nie powinna mieć możliwości podjęcia decyzji, czy chce tkwić w takim związku? Czy nie powinna wiedzieć, że od poczatku znajomosci z "mężczyzną swojego życia" jest zdradzana? Że kobiety, które mieszkają obok niej zapewne w duchu się z niej śmieją bo jej facet ją z nimi zdradzał? Boję się, że któreś z nich może sobie nie poradzić z tym, że wszystko się wyda, ale ta sprawa dręczy mnie od początku znajomości z tym człowiekiem. Będę wdzięczna za Wasze rady.
×